Dzieci zmartwi, że zdradzający rodzic ich nie kocha, a nastolatki wydadzą osąd moralny

Wpływ, jaki zdrada ma na dzieci, zależy od wielu czynników. Jak tłumaczy Laura Mucha, autorka książki "No właśnie, miłość", niewierność może mieć ogromne konsekwencje i odcisnąć emocjonalne piętno na całe życie, a może nie zostawić żadnego śladu.

– Nikt nigdy mnie nie zdradził. Ani sam nikogo nie zdradziłem. Ale mój tata wdał się w romans. Chris miał dziewiętnaście lat. Rozmawialiśmy podczas jego przerwy w pracy. – Widziałem, jak to przeżywa ktoś, kogo kocham, więc wiem aż za dobrze, jak to jest, kiedy ktoś cię zdradza. Wiem, że sam nigdy bym czegoś takiego nikomu nie zrobił. Widziałem moją mamę w takim stanie. […] Rodzice przeżywali problemy małżeńskie... strasznie się kłócili. A potem ojciec powiedział mamie prosto w twarz: "Mam kogoś innego". Ojciec został z tą drugą kobietą. Mama poczuła się tak, jakby dwadzieścia lat jej życia w jednej chwili rozwiało się jak dym. Przeżywała najróżniejsze emocje. Była zła albo smutna.

Ojciec zabrał manele i się przeprowadził. Wydaje mi się, że to nie jest sprawiedliwe, żeby coś takiego uchodziło na sucho. Nie mówię, że trzeba ich jakoś karać, ale to, że mogą tak po prostu wstać i wyjść, dosłownie wstać i wyjść, i zostawić swoje dzieci i wszystko za sobą, to nie jest w porządku. Mam dwóch braci, jeden ma sześć lat i pewnie niedługo nie będzie wiedział, kim jest jego ojciec.

Zobacz wideo Czy warto mówić partnerowi o zdradzie? Seksuolożka wyjaśnia

[...] Widziałem go raz w tym roku. Mój piętnastoletni brat ani razu się z nim nie widział ani nie rozmawiał od przeprowadzki ojca. To smutne, ale jakoś poradziliśmy sobie ze swoim życiem i doszliśmy do punktu, w którym pomyśleliśmy: "Już go nie potrzebujemy, jest nam całkiem dobrze bez niego". Więc pozwoliliśmy, żeby to tak zostało. [...] Myślę, że odbierałbym to tak samo, niezależnie, czy miałby pełnokrwisty romans czy jednorazową przygodę. Ale może wtedy by się od nas nie wyprowadził, bo nie zamieszkałby z tą kobietą. Kiedy to jest pojedynczy incydent, jest pewnie mniej oszukiwania. Ale jeśli to trwa, musisz kłamać przez cały czas. [...] Pewnie teraz będzie mi trudniej zaufać innym. Będę bardziej ostrożny w pewnych sprawach. Mogę się zmienić, jak będę starszy. Ale na razie nie dopuszczę do siebie nikogo; muszę tego kogoś najpierw poznać.

.. Fot. Shutterstock

Wpływ na dzieci

Bardzo trudno się zorientować, w jaki sposób niewierność małżeńska odciska się na dzieciach, ponieważ zwykle to tylko część znacznie większego obrazu. Zdarza się, że konflikt ma na nie ogromny wpływ – chodzi nie tylko o same kłótnie, ale także o to, jak spór oddziałuje na sposób wywiązywania się rodziców ze swojej roli.

Jedno z badań pokazało, że matki żyjące w bardzo konfliktowych małżeństwach okazywały dzieciom mniej ciepła, czułości oraz empatii, a w metodach wychowawczych bywały bardziej oschłe i odrzucające. Ojcowie przejawiali mniejszą wrażliwość na potrzeby dzieci i byli wobec nich bardziej kontrolujący. Czasem konflikt małżeński wiązał się także z depresją rodzica, która doprowadza do ograniczenia kontaktu z dziećmi.

Niewierność

Pomijając kłótnie, jest jeszcze sama niewierność, która wpływa nie tylko bezpośrednio na dzieci, ale także na rodziców (zwłaszcza tego, który jest zdradzany), co z kolei odciska się na dzieciach. U zdradzanego partnera często występują symptomy podobne do tych, jakie obserwuje się w PTSD, i jest on bardziej podatny na depresję niż osoba, której partner nie zdradza. Żaden z tych czynników nie służy dzieciom: w przypadku młodych osób, których rodzice cierpią na depresję, występuje – w porównaniu z rówieśnikami – od dwóch do pięciu razy większe prawdopodobieństwo, że z czasem same zaczną cierpieć na dolegliwości psychiczne.

Jeśli muszą zapewniać emocjonalne wsparcie zdradzanemu rodzicowi, będą czuły jeszcze większy gniew i urazę do niewiernego rodzica. W dodatku w obliczu niewierności jednego z rodziców dzieci często przeżywają dezorientację, poczucie winy, niepokój, lęk, przygnębienie, depresję albo agresję. Niemniej skala tych reakcji jest uzależniona od płci, wieku oraz kultury, w obrębie której się wyrasta – młodsze dzieci będą się częściej martwić, że zdradzający rodzic już ich nie kocha, podczas gdy nastolatki nierzadko wydają osądy moralne.

.. Fot. Shutterstock

Zdarza się również, że te dzieci już jako osoby dorosłe przeżywają problemy w swoich związkach uczuciowych – dotyczy to zwłaszcza zaufania. W pewnym badaniu z udziałem dorosłych, którzy w dzieciństwie doświadczyli następstw niewierności jednego z rodziców, 80 procent z nich wyraziło przekonanie, że ich postawa wobec miłości i związków ukształtowała się pod wpływem tej zdrady, a 70 procent oświadczyło, że to doświadczenie zablokowało lub ograniczyło ich zdolność do obdarzania zaufaniem partnera w związku romantycznym. O tym właśnie wspominał Chris, gdy powiedział: "Nigdy nie myślałem, że coś takiego może się wydarzyć... będzie mi trudniej zaufać innym".

Rozwód

Niewierność prowadzi czasem do rozwodu, który zwykle stanowi dla młodych osób złą wiadomość. Uważa się, że dzieci, których rodzice się rozwiedli, w porównaniu do tych z nierozbitych rodzin są bardziej narażone na utrzymujące się problemy emocjonalne i społeczne oraz trudności związane z nauką i zachowaniem. Część tych problemów dochodzi do głosu dopiero w ich późniejszym życiu, zwłaszcza gdy jako osoby dorosłe wchodzą w relacje uczuciowe. W długoterminowych badaniach obejmujących siedemnaście tysięcy osób od lat siedmiu do dwudziestu trzech okazało się, że prawdopodobieństwo pojawienia się zaburzeń emocjonalnych dotyczyło 11 procent nastolatków na skraju dorosłości, które w dzieciństwie przeżyły rozwód rodziców, w porównaniu do 8 procent w przypadku tych, które nie przeżyły takiego doświadczenia.

Nie znaczy to, że rozwodu należy unikać za wszelką cenę – dobrze przeprowadzone rozstanie, gdy dziecko czuje się kochane i wspierane przynajmniej przez jedno z rodziców (choć najlepiej dwoje), zwykle jest rozwiązaniem dużo lepszym dla wszystkich stron niż trwanie małżeństwa bardzo konfliktowego albo nasyconego przemocą.

Poza tym niewierność nie zawsze oznacza koniec związku. Niektóre pary radzą sobie bardzo dobrze po romansie jednego z małżonków i udaje im się uniknąć przynajmniej części negatywnych następstw, które w opinii specjalistów często zagrażają dzieciom. Rozmawiałam w Nowym Jorku z człowiekiem, który zdecydowanie zaprzeczał, jakoby niewierność matki wywarła na niego jakikolwiek wpływ. Nazywał się Orpheus. 

.. Fot. Shutterstock

– Ojciec kroił właśnie pomidory w kuchni, kiedy brat, który pomagał mamie ustawić telefon, powiedział nagle: "A to co?" i odczytał wiadomość od mężczyzny o imieniu Sebastian. Wszyscy zamilkli. Po czym ojciec odparł: "Nie przejmujcie się, to tylko chłopak mamy". W ten sposób dał nam do zrozumienia, że wie. [...] Następnego dnia po powrocie do domu zobaczyłem, że mama ma rozciętą skórę koło oka. Ojciec zwykle nie zachowywał się gwałtownie, ale doszło do strasznej awantury i uderzył matkę. Razem z bratem wściekliśmy się, ale mama powiedziała: "Nie znacie całej historii – miałam romans", i zaczęła płakać, stojąc przy zlewie kuchennym.

Kilka miesięcy później spotkałem Sebastiana. Zajrzał do nas, kiedy siedzieliśmy koło basenu, popijając wodę z bąbelkami. Nie miałem pewności, czy romans rzeczywiście się skończył, czy tylko oboje udają, że już po wszystkim. Nie wiedziałem ani nie chciałem wiedzieć.

Trzeba oddać mamie i ojcu sprawiedliwość, że mają teraz naprawdę udane małżeństwo. Oboje są po siedemdziesiątce, przyjaźnią się i są szczęśliwi. Myślę, że zostaną razem na zawsze. [...] Ojciec zawsze miał bardzo mocne poczucie własnej wartości, praktyczne podejście do życia i nie bywa zazdrosny. Nie chciał się rozwieść ze względu na dzieci, czuł się zawsze dobrze w jej towarzystwie, a ona nigdy nie zamierzała go porzucić dla Sebastiana. Niewykluczone, że tata częściowo też nie jest bez winy, zapewne nie uprawiali seksu zbyt często.

Kilka lat później, miałem wtedy czternaście lat, pojechaliśmy z mamą do krewnych z Paryża, i wpadł do nas na kolację pewien stary przyjaciel rodziny. Pojawił się pomysł, że mógłby zostać i przespać się na sofie, więc naiwnie powiedziałem: "Och, pomogę ci pościelić łóżko", a potem rozeszliśmy się do swoich pokojów na noc. [...]

Tydzień później rozmawiałem z tatą przez telefon i nadrabiając zaległości, powiedziałem: "Acha, i widzieliśmy Jeremy’ego, został na noc". Widziałem, że mama gestykuluje w moją stronę, żebym siedział cicho, więc kiedy odłożyłem słuchawkę, spytałem: "Ale o co ci chodzi? Czemu nie mogę powiedzieć tacie, że Jeremy nocował?". "Bo spałam z nim", odpowiedziała. Pamiętam, że nie mrugnąłem okiem. [...] To taki nieznośny banał, kiedy w serialu dzieci wołają nagle: "Mamo, jak mogłaś? Jak mogłaś zrobić tacie coś takiego? Już nigdy się do ciebie nie odezwę". Ale tamto wydarzenie nie wstrząsnęło moim życiem. Po prostu pojawił się jeszcze jeden z licznych admiratorów mamy. Zostawiła za sobą mnóstwo złamanych serc, potem lekko z nimi igrała i trochę się tym bawiła, ale nie w złośliwy sposób.

Nie mów o tym, ale nie kłam...

Zaskoczyła mnie różnica w podejściu Chrisa i Orpheusa do niewierności rodzica. Ale pewnie nie powinnam się dziwić, biorąc pod uwagę odmienne okoliczności i konsekwencje – jedna niewierność doprowadziła do rozpadu małżeństwa, druga nie. Jednak na to, jak jedni i drudzy poradzili sobie z tą sytuacją, wpływało także wiele innych czynników, jak wcześniejsze doświadczenie życiowe, kim są jako ludzie i jaki mają styl przywiązania.

Różne podejście moich rozmówców do zdrady szczególnie wyraźnie zaznaczyło się w ich refleksji na pożegnanie. Chris powiedział: – Nie kłam. Nieprawda w niczym ci nie pomoże. Wszystko zawsze tak czy inaczej wyjdzie na jaw. Kłamstwo jest łatwe, ale staraj się go uniknąć, o ile możliwe. Nie okłamuj. A przynajmniej spróbuj tego nie robić. Orpheus patrzył na to inaczej. – W ostatecznym rachunku nie sądzę, żeby atrakcyjność seksualna stanowiła najważniejszy element romantycznego związku. Jeśli jedno z was zdradza, to o ile nie robi tego nieustannie albo nie jest to wielka miłość, która zagraża małżeństwu, myślę, że nie ma potrzeby o tym mówić. Jeśli coś takiego się zdarzyło, to trudno. Od czasu do czasu w życiu wszyscy się poślizgną i naiwnością byłoby sądzić, że jest inaczej.

Laura Mucha, autorka książki 'No właśnie, miłość'Laura Mucha, autorka książki 'No właśnie, miłość' Fot. Materiały prasowe

Cytowany fragment pochodzi z książki "No właśnie, miłość" Laury Muchy w przekładzie Jarosława Mikosa, wydanej przez Marginesy.

Więcej o: