Taylor Swift przebrana za mężczyznę w "The Man". Zwraca uwagę na nierówne traktowanie kobiet

Taylor Swift po raz kolejny zwraca na siebie uwagę całego świata. Tym razem wokalistka zaskoczyła teledyskiem do swojego nowego utworu "The Man". Kanadyjka została ucharakteryzowana na mężczyznę, a jej piosenka ma zwrócić uwagę na to, jak różnie świat ocenia kobiety i mężczyzn.

W ciągu niecałej doby teledysk "The Man" Taylor Swift został wyświetlony prawie 12 mln razy. Obecnie ma on na swoim koncie już 22 mln wejść. Utwór pochodzi z jej siódmego albumu studyjnego "Lover", a zarazem pierwszego albumu wydanego od czasu jej głośnego odejścia od wytwórni Big Machine Records.

Taylor Swift przebrała się za mężczyznę, by zwrócić uwagę na nierówne traktowanie kobiet

Teledysk został wyreżyserowany i wyprodukowany przez Taylor Swift. Krytycy twierdzą, że po części może odnosić się do jej sporu ze Scooterem Braunem, który wykupił prawa do wszystkich poprzednich płyt piosenkarki. W "The Man" 30-letnia piosenkarka chciała podkreślić jak świat różnie odbiera kobiety i mężczyzn. Taylor Swift uzasadniała, że "mężczyźni mogą robić, co chcą, a każde złamanie przez kobiety norm społecznych jest od razu ocenianie przez wszystkich".

 

Dodatkowo w teledysku piosenkarka ukryła kilka zaszyfrowanych wiadomości do swoich fanów.  Mężczyzna grany przez Taylor Swift w pewnym momencie oddaje mocz na ścianę z tytułami jej dawnych płyt i napisem: "ZAGINIONE. Znalazca proszony o zwrócenie ich Taylor Swift" - ma to być nawiązaniem do afery ze Scooterem Braunem. Dodatkowo scena z grą w tenisa nawiązuje do Sereny Williams, która została ukarana za krzyczenie na sędziego - komentatorzy podkreślali, że mężczyźni bardzo rzadko są karani w takich sytuacjach. W teledysku można zobaczyć także ojca piosenkarki, który wciela się w postać trenera tenisa oraz popularnego aktora Dwayne'a "The Rock" Johnsona. 

Mimo konfliktu z Taylor Swift, Scooter Braun utrzymuje wysoką pozycję w branży muzycznej. Mężczyzna zajmuje się karierami takich gwiazd jak Justin Bieber, Ariana Grande, Hilary Duff, Usher, David Guetta czy Kanye West.