Kiedy koniec świata? Przepowiednie Nostradamusa i Baby Wangi na pewno nam tego nie powiedzą

Kiedy koniec świata? Miał nastąpić już kilkaset razy i nadal nic z tego. Przepowiednie Baby Wangi, Nostradamusa, jasnowidza z Człuchowa i innych, co chwilę próbują przybliżyć nam przyszłość, szczególnie tę apokapliptyczną. Bezskutecznie. Te 5 przepowiedni kompletnie się nie sprawdziło

Kiedy sytuacja na świecie zaczyna się komplikować, a w głowach wielu z nas pojawiają się pytania o przyszłość, z odpowiedziami przychodzą znani i lubiani wróżbici, astrolodzy, widzący przyszłość. Nasza potrzeba poznania przyszłości może być zaspokojona przez ich przepowiednie, często powstałe setki lat temu i tak ogólne, że pasujące do wielu sytuacji. Mając jednak do wyboru przepowiednie i naukę, warto wybrać mądrze. Chociażby dlatego, że żadna z tych 5 przepowiedni się nie sprawdziła.

Przepowiednia Nostradamusa

Przepowiedni Nostradamusa jest tyle, że można się w nich pogubić. Francuski lekarz i astrolog Michel de Nostradame był bardzo płodny w swoich wizjach, a jego rymowane czterowiersze znane jako "Księga Nostradamusa" straszą ludzi już od XVI wieku. Nostradamus opisywał przede wszystkim wizje zagłady świata, głównie spowodowane plagami, wojnami i nadejściem Antychrysta. Nie podawał jednak dat, wszystko formułował posługując się specyficznym dla siebie pojęciem czasu - lini powtarzających się cykli. 

Nostradamusowi przypisuje się właściwie przepowiedzenie dojścia Adolfa Hitlera do władzy czy zabójstwo Kennedy'ego, pożar katedry Notre Damy i wiele innych wydarzeń, ale wszystko to kwestia intepretacji, czy nawet nadinterpetacji tekstów. Trudno bowiem zarzucić Nostradamusowi błędne wizje końca świata, skoro to my, poszukiwacze tej daty, przyjmowaliśmy, że nastąpi on w 1997, 2000, 2002, 2012 czy 2019 roku. To tylko ostatnie z końców świata, na pewno sami pamiętacie ich więcej. 

Przepowiednia Nostradamusa. Polska 2020?

Przepowiednia Nostradamusa dla Polski miałaby wzięcie u naszych romantycznych wieszczy, ale nadal trzyma w napięciu. Chyba nawet Mickiewiczowi się nie śniło, że po wielkiej wojnie religijnej, która będzie trwała 27 lat, to właśnie Polska będzie najsilniejszym państwem, które rozpocznie odbudowę nowego, lepszego Zachodu. Co więcej, to władca Polski ma być tym, który zjednoczy nie tylko Słowian, ale też większość Europy. Ale zaraz, skoro Nostradamus nie podaje konkretnych dat, to jak można wnioskować, że się pomylił? Wnioskując po datach końca świata, które były efektem interpretacji jego zapisków, coś tu poszło nie tak. Albo u Nostradamusa, albo u tych, którzy próbują zrozumieć, co autor miał na myśli. 

Cyganka Brunhilda 

Rok bez wizji meteorytu uderzającego w ziemię trzeba bedzie odnotować, bo co chwilę słyszymy o kolejnym zbliżajacym się do ziemi i przynoszącym zagładę. W 2019 roku internet okrążyła wizja niejakiej "Cyganki Brunhildy" o której niestety niewiele wiadomo, ale za to jej wizja dostarczyła nam niemałych emocji. Przepowiednia kobiety zakładała, że obok ziemi przeleci wielki meteoryt lub kometa i wywoła "wielki szum". Niestety, nie zauważyliśmy takiego. 

Baba Wanga i jej przepowiednie

Przepowiednie Baby Wangi to "must have" co miesiąc w polskim internecie. W 2019 roku wizjom znanej bułgarskiej mistyczki nie szło jednak najlepiej. Baba Wanga nie miała dobrych wieści dla prezydenta Stanów Zjednoczonych, miał on zachorować na nieznaną groźną chorobę, której miała towarzyszyć utrata słuchu. Wygląda jednak na to, że Donald Trump miał i ma się świetnie. Chyba, że chodziło o jakiegoś innego prezydenta, innych stanów, a może w ogóle innym roku? Trudno powiedzieć. 

17.03.2020, konferencja prasowa Donalda Trumpa17.03.2020, konferencja prasowa Donalda Trumpa Fot. Evan Vucci / AP Photo

Baba Wanga nie poprzestała na jednej niesprawdzonej przepowiedni. W swoich wizjach widziałą też w 2019 roku zamach na prezydenta Władimira Putina, którego pomysłodawcą miał być jeden z jego ochroniarzy. Także ten prezydent ma się świetnie. Na 2164 rok Baba Wanga przepowiedziała możliwość zmiany zwierząt w pół ludzi. To może może być ciekawe. 

Przepowiednie Krzysztofa Jackowskiego

Jasnowidz z Człuchowa to chyba najbardziej znana osoba w Polsce przewidujaca przyszłość. Z jego pomocy korzystają rodziny zaginionych osób i policjanci (do czego nie zawsze się przyznają). Krzysztof Jackowski co jakiś czas dzieli się także swoimi wizjami przyszłości. Te dotyczące 2019 roku trudno uznać za sprawdzone. Jasnowidz z Człuchowa przewidywał:

  • zimowe burze
  • trzesięnia ziemi
  • uaktywnienie się uśpionych wulkanów
  • katastrofę jądrową 

W czasach zachodzących zmian klimatycznych trudno jest nie zauważyć, że będziemy mieć do czynienia z gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi. Nie wymaga to jednak nadprzyrodzonych umiejętności, a jedynie wiedzy o tym, co dzieje się ze światem. Już teraz możemy powiedzieć, że w 2020 roku na pewno wystąpią gwałtowne burze, susze i podtopienia i jesteśmy na etapie katastrofy klimatycznej (co znaczy, że trzeba np. segregować śmieci). Co jednak trzeba przyznać Krzysztofowi Jacowkskiemu to to, że zimą 2019 roku zdarzyło się kilka burz. O trzęsieniach ziemi, wulkanach i katastrofie jądrowej w Polsce jednak nie słyszeliśmy, na szczęście. 

Wśród przepowiedni, które się nie sprawdziły warto wspomnieć także o tych, które były wizjami zmian, jakie zajdą na świecie, a nie wizjami zagłady. Tak miał według nich wyglądać świat:

  • do końca 2000 roku w miastach zamiast dróg funkcjonować będą pneumatyczne tunele
  • ludzie będą podróżowali w pionowych próżniowych tunelach (ach te tunele)
  • azbest będzie materiałem przyszłości
  • do 2019 roku ludzie będą mieszkać już na Marsie. 

Przepowiednie ojca Pio

Przepowiednie ojca Pio wracają jako apokaliptyczne wizje rychłego końca świata co kilka lat. Tak też było w 2019 roku, kiedy po raz kolejny przypomniano sobie o wizjach włoskiego zakonnika i prognozowano ich spełnienie się. Zmarły 50 lat temu katolicki święty był podobno obdarzony różnymi darami, miał anwet potrafić znajdować się w dwóch miejscach jednocześnie. W swoich wizjach przedstawiał zagładę świata jako efekt III wojny światowej z użyciem m. in. broni bilogicznej. Dlaczego interpretujący osadzili te wydarzenia jako możliwe do zrealizowania w 2019 roku? Prawdopodobnie dlatego, że 2020 jeszcze się nie zaczął. 

Sylvia Browne, Kim Kardashian i przepowiednia o pandemii

A na koniec dorzucamy chyba najgorętszą przepowiednie ostatnich dni. Co może łączyć znaną celebrytkę i zmarłej 7 lat temu medium? Kilka dni temu Kim Kardashian przypomniała na Twitterze fragment książki Sylvii Browne "End of Days" z 2008 roku. Autorka bestsellerów napisała w niej:

Około 2020 roku ciężka choroba przypominająca zapalenie płuc rozprzestrzeni się na całym świecie, atakując płuca i oskrzela i opierając się wszystkim znanym metodom leczenia. Niemal bardziej zaskakujący niż sama choroba będzie fakt, że nagle zniknie ona tak szybko, jak się pojawiła, zaatakuje ponownie dziesięć lat później, a następnie całkowicie zniknie.

Brzmi znajomo? W czasie kiedy świat zmaga się z pandemią okazuje się, że autorka książek o życiu pozagrobowym wiedziała o niej kilka lat wcześniej. To jest właśnie słynna przepowiednia Sylvii Browne. Co ciekawe, nie ona jedna pisała o pandemii wcześniej. Podobnie jak Dean Koontz, który już 40 lat temu wspomniał o "wirusie z Wuhan". Kto był szybszy? Koontz. Kto dokładniejszy? Browne, bo opisała chorobę. Czy ktoś z nich przewidział przyszłość? Nie, ale oboje mieli naprawdę przerażąjce pomysły.