Calvin Klein i Tommy Hilfiger wprowadzają ważną zmianę w produkcji ubrań i dodatków. Rewolucja w świecie mody?

PVH Corp., do której należą takie popularne marki, jak Calvin Klein czy Tommy Hilfiger, wydało oświadczenie, że przestaną używać skóry z egzotycznych zwierząt przy produkcji swoich ubrań oraz dodatków. "Walczyliśmy o to od lat", komentują przedstawiciele organizacji PETA.

Za ubraniami, torebkami czy paskami, które wyprodukowane są ze skóry egzotycznych zwierząt, kryje się ich ogromne cierpienie. Nadzieją na pozytywną zmianę jest jednak fakt, że coraz więcej znanych marek decyduje się odejść od wykorzystywania egzotycznych skór w swoich kolekcjach. 

Zobacz wideo Ograniczmy spożycie wołowiny. To zagrożenie dla klimatu

Calvin Klein i Tommy Hilfiger wprowadzają ważną zmianę w produkcji ubrań i dodatków

Ostatnio, taką przełomową decyzję, związaną z ochroną zwierząt, podjął koncern PVH, do którego należ m.in. marka Calvin Klein czy Tommy Hilfiger. Przedstawiciele obu marek poinformowali, że dbanie o środowisko, prawa człowieka oraz wszelkie sprawy związane ze społeczeństwem zawsze były dla nich bardzo ważne i właśnie dlatego podjęli decyzję o tym, że w ich kolekcjach nie znajdą się już więcej futra, ani skóry egzotycznych zwierząt.

Decyzję koncernu PVH natychmiast pochwaliła organizacja PETA, która przyznała, że już od d10 lat walczy o to, by marki modowe podjęły takie kroki. - Ta wygrana pojawia się po dekadzie forsowania przez PETA i zapobiegnie magazynowaniu, zabijaniu niezliczonych węży, krokodyli, strusi i innych zwierząt w branży modowej dla ich skóry - napisali w oświadczeniu. Miejmy nadzieje, że wkrótce również inne marki wezmą dobry przykład i pójdą tą pro ekologiczną drogą.