Mężczyzna przygarnął do domu ponad 300 zwierząt. Zapewnił im schronienie w czasie huraganu

Gdy do Meksyku zbliżał się huragan Delta, Ricardo Pimentel przygarnął pod swój dach ponad 300 zwierząt. To m.in. bezdomne psy i koty, a także kury, króliki i jeże.

W ubiegłym tygodniu w Zatokę Meksykańską uderzył silny huragan Delta. Gdy pojawiły się pierwsze doniesienia na temat nadchodzącego kataklizmu, Ricardo Pimentel Cordero zdecydował, że pomoże w tym czasie bezdomnym zwierzętom. Mężczyzna relacjonował swoje działania w mediach społecznościowych, dzięki czemu zrobiło się o nich głośno. O akcji napisały światowe media, m.in. The Guardian.

Ricardo jest pracownikiem schroniska dla zwierząt w Puerto Morelos w Meksyku. Wiedział, że ośrodek nie ma tylu schronów, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim zwierzętom w czasie huraganu. Dlatego postanowił przygarnąć aż 300 psów ze schroniska do swojego domu. 

"Zachowywały się bardzo dobrze podczas huraganu"

Zdjęcia i nagrania z nocy z 6 na 7 października 2020 roku mężczyzna umieszczał na swoich profilach w mediach społecznościowych. W tym czasie w jego domu przebywało ponad 300 zwierząt. Oprócz psów znalazły się tam także m.in. koty, króliki, kury i jeże. 

Gdy o akcji zrobiło się głośno, wiele osób zaczęło zastanawiać się, jak mężczyzna poradził sobie z taką liczbą zwierząt. W jednym ze swoich postów Ricardo zdradziło, że przed nadejściem huraganu musiał zrobić ogromne zapasy żywności dla zwierząt. Poza tym jego podopieczni nie sprawiali większych kłopotów. - Psy zachowywały się bardzo dobrze podczas huraganu. Wszystkie są wykastrowane, zaszczepione i odrobaczone. Prawie wszystkie można adoptować - podsumował w rozmowie z Bored Panda.

Zobacz wideo Lewica chce powołania Rzecznika Praw Zwierząt: