Marta Kaczyńska milczy po wyroku TK. Jednak kilka lat temu napisała felieton na temat zaostrzenia prawa aborcyjnego

Mimo że Marta Kaczyńska nie wypowiedziała się jeszcze na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Jednak w kontekście obecnych wydarzeń często przypominany jest jej felieton sprzed kilku lat, który ukazał się na łamach tygodnika "Sieci".

W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodna z konstytucją. W całym kraju trwają protesty, a w mediach społecznościowych wiele osób wyraża swój sprzeciw wobec zmian. 

W tym kontekście często są przypominane także wypowiedzi sprzed lat. Gdy w 2007 roku w Polsce rozgorzała dyskusja na temat prawa do aborcji, Maria Kaczyńska stanęła w obronie kobiet i opowiedziała się przeciwko zaostrzaniu przepisów. - Zdarzają się w życiu niezwykle trudne sytuacje, w których należy ratować życie matek - powiedziała wówczas żona Lecha Kaczyńskiego. Z kolei sam prezydent na ten temat mówił tak:

Jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam - nie wolno naruszać.

Felieton Marty Kaczyńskiej z 2016 roku

Córka pary prezydenckiej nie zabrała jeszcze głosu w sprawie ostatnich wydarzeń. Jednak gdy w 2016 roku w Sejmie procedowano projekt organizacji Ordo Iuris, który zakładał całkowity zakaz aborcji, Marta Kaczyńska napisała felieton do tygodnika "Sieci". Jej zdaniem:

Wprowadzenie całkowitego zakazu przerywania ciąży to rozwiązanie iluzoryczne, skazujące wiele kobiet na aborcyjne podziemie, a także nierzadko sprowadzające bezpośrednie niebezpieczeństwo dla ich życia i zdrowia, co w przypadku matek mających już dzieci należy uznać za rozwiązanie zwyczajnie okrutne wobec rodzin.

Poza tym autorka felietonu zauważa, że w niektórych przypadkach zakaz aborcji może być rozwiązaniem okrutnym. 

"Ponad 80 proc. Polaków jest za tym, by aborcja była dopuszczalna, gdy ciąża zagraża życiu kobiety, ponad 75 proc. wyraża analogiczny pogląd w przypadku zdrowia matek, niemal 75 proc. opowiada się za przyznaniem prawa do usunięcia ciąży ofiarom gwałtu. Kobiety powinny więc w powyższych prawach mieć zagwarantowaną możliwość podjęcia świadomej decyzji przy wsparciu odpowiednio przeszkolonego personelu medycznego, a także duchownych" - pisała Kaczyńska. W cytowanych przez media fragmentach z 2016 roku nie ma jednak mowy o wadach płodu, a o tej przesłance zadecydował ostatnio TK.

Warto wspomnieć, że obecnie w naszym kraju najwięcej legalnych aborcji jest wykonywanych właśnie ze względu na przesłankę wady płodu. W zeszłym roku takich przypadków było 1074. Łącznie w kraju dokonano 1110 zabiegów usunięcia ciąży. Zniesienie tej przesłanki zbliża nas więc do całkowitego zakazu aborcji.

Może cię także zainteresować:

Zobacz wideo Protesty po wyroku TK w całym kraju: