KEP odradza wizyty po kolędzie. Ten ksiądz wpadł na pomysł, jak odwiedzić wiernych

Skoro spotkania rodzinne w czasie Bożego Narodzenia są niewskazane, to czy księża będą chodzili po kolędzie? Okazuje się, że niektórzy kapłani szukają niestandardowych rozwiązań na okres poświąteczny.

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia, podobnie jak Wielkanoc, będą inne niż zwykle. Wielu z nas nie spotka zostanie w domy i nie spotka się z rodziną. - Chcę zaapelować już dzisiaj, aby to były spotkania w gronie małych rodzin, czyli tych, z którymi mieszkamy. Tak, by nie przemieszczać się pomiędzy miastami, bo od naszej dyscypliny będzie zależało to, jak ostre mogą później okazać się restrykcje - apelował niedawno w trakcie swojej konferencji premier Mateusz Morawiecki.

Jak będą wyglądały wizyty duszpasterskie?

- W tym roku po raz pierwszy spędzę święta bez rodziny. Moja babcia ma 85 lat, wolałabym jej nieświadomie nie zarazić. Kilka dni temu zmarł mąż jej siostrzenicy, więc nawet ona nie nalega na te wspólne święta. Moi rodzice myślą podobnie, dlatego każdy zostanie w domu. Strasznie mnie to smuci, ale zdaję sobie sprawę z tego, jak poważna jest sytuacja. I z tego, co mi wiadomo większość znajomych rezygnuje z takich dużych, rodzinnych świąt - mówi Agata, 30-latka z Warszawy.

Skoro spotkania rodzinne są niewskazane, to czy w takim razie w najbliższych miesiącach księża będą chodzili po kolędzie? Ta kwestia zastanawia wiele osób. Polski kościół za czas odwiedzin duszpasterskich przyjął okres od ostatnich dni grudnia do 2 lutego, czyli święta Ofiarowania Pańskiego. Do tego czasu pandemia się nie skończy. A takie spotkania byłby ryzykowne zarówno dla kapłanów, jak i przyjmujących ich w swoich mieszkaniach wiernych. 

Jak poinformował jakiś czas temu rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Leszek Gęsiak, z powodu pandemii wizyty duszpasterskie zostaną odwołane, przesunięte na późniejszy czas lub odbędą się w zmienionej formie, w zależności od decyzji biskupa miejsca.

"Będę święcił domy z zewnątrz"

Okazuje się, że niektórzy księża szukają niestandardowych rozwiązań na okres poświąteczny. Na nietypowy pomysł wpadł ksiądz Daniel Wachowiak. Kapłan podzielił się nim na Twitterze. - Trzeba szukać sposobów. PASTERKA w mojej parafii na zewnątrz. Dzięki temu liczba osób spora, bo przepis pozwala na kult religijny z zachowaniem 1.5 m odległości od siebie. KOLĘDA - będę święcił domy z zewnątrz. Pomodlę się z rodziną na ich podwórku, a później msza święta - napisał ksiądz.

Warto wspomnieć, że zwierzchnicy kościelni w wielu miejscach podjęli decyzję o wstrzymaniu wizyt duszpasterskich ze względu na pandemię. Obecnie wiadomo już, że z wizyt w domach wiernych zrezygnował biskup warszawsko-praski. Podobną decyzję podjęła Kuria Metropolitalna w Lublinie. - W tym roku nie będzie w Archidiecezji Lubelskiej wizyty duszpasterskiej zwanej kolędą. Nie wykluczamy jednak posługi pobłogosławienia nowych domów na specjalne zaproszenie rodziny i oczywiście odwiedzania chorych - poinformował niedawno ksiądz Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz lubelskiej kurii.

Może cię także zainteresować:

Zobacz wideo Kidawa-Błońska o wyprowadzeniu religii ze szkół: