Zastanów się, zanim coś powiesz przy świątecznym stole. Instagramowa akcja, która daje do myślenia

- Rady, oceny i sądy, o które nikt nie prosił. Święta, spotkania, rozmowy, które stają się przekleństwem i stresem. Zamiast cieszyć się bliskością, drżą i pocą nam się ręce - pisze Weronika Czyrny, psycholożka, której post na Instagramie odbija się szerokim echem w sieci.
Zobacz wideo Czy święta to dobry moment, by powiedzieć przepraszam? [SONDA]

Święta Bożego Narodzenia to - przynajmniej w teorii - wyjątkowy czas, pełen rodzinnego ciepła oraz ludzkiej życzliwości. Rzeczywistość bywa niestety zupełnie inna. Zdarza się, że wyjątkowa atmosfera przy stole znika w jednym momencie, psując humor lub sprawiając ogromną przykrość. Wszystko za sprawą nietaktownych uwag oraz pytań, które nierzadko padają przy świątecznym stole.

Pierwsze spotkanie z teściami to dla wielu osób powód do stresu. Pierwsze spotkanie z teściami to dla wielu osób powód do stresu. "Mam zupełnie inne poglądy niż cała ich rodzina"

Zastanów się, zanim się odezwiesz. "Czego nie wiedzą, czyli usłyszane przy rodzinnym stole"

Problem ten postanowiła poruszyć Weronika Czyrny, psycholożka, która opublikowała na Instagramie post obrazujący, w jakiej sytuacji może być osoba, do której kierowana jest zgryźliwa uwaga czy komentarz dotyczący jej życia. Na slajdach, które zyskują w sieci coraz większą popularność, poznajemy kilku bohaterów: Czesława, Kalinę, Marię, Bogusia, Sabinę, Igę, Eryka i Blankę, których łączą krzywdzące zdania usłyszane od bliskich. Słowa wypowiedziane są przez osoby, które nie mają pełnego obrazu rzeczywistej sytuacji, w której znajduje się odbiorca ich komentarza. Weronika Czyrny w swoim wpisie nawiązała do obecnych problemów społecznych, takich jak: samotność, depresja, przemoc domowa czy utrata ciąży. 

Wykluczenie"Takiego zdjęcia to nie wrzuci do social mediów, bo tutaj trochę widać, że jest gejem. Kolejna ofiara homofobii"

- "Rady, oceny i sądy, o które nikt nie prosił. Święta, spotkania, rozmowy, które stają się przekleństwem i stresem. Zamiast cieszyć się bliskością, drżą i pocą nam się ręce. Jeśli siedzicie po tej stronie stołu, której przyjdzie tego słuchać, pamiętajcie, że nie musicie. Że możecie powiedzieć "stop", nie odezwać się, wyjść albo w ogóle nie przyjść. Wasze zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż zadowolenie cioci Heli. I sami też pilnujcie tego, co przelewacie innym. Pomyślcie czy to jest potrzebne, pomocne, czy zrobi komuś lepiej. To przykre, że są domy w których najmilsza w słowie jest ryba" - napisała Weronika Czyrny.

 

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy od osób wdzięcznych za poruszenie tego tematu oraz takich, które same spotkały się z podobnymi uwagami ze strony bliskich:

Też usłyszałam o tym, że mi się za bardzo przytyło kilka razy. W końcu odpowiedziałam, że mam w domu lustro
I to jest właśnie jeden z powodów, dla których nienawidzę szczerze świąt
Widzę, że nie tylko moja rodzina tak ma: "Kiedy dziecko? Czekasz, aż nie będziesz mogła mieć"
Słowa potrafią zranić najmocniej na świecie
Bardzo dziękuję za ten post! To niezwykle ważny temat
Oby jak najwięcej osób go zobaczyło i zrozumiało, że czasem lepiej jest nic nie mówić! 

- czytamy.

Więcej o: