Anja Rubik: Moja seksualność to ja, a ja jestem moją seksualnością

- Nie umiałam reagować na nachalność. Uciekałam. Nie miałam w sobie tej odwagi, żeby powiedzieć "nie", "nie, nie chcę", a nawet "nie, dziękuję". Mówiłam, że muszę iść do łazienki lub podawałam zły numer telefonu - z Anją Rubik, założycielką fundacji SEXEDpl rozmawiamy o tym, jak istotną rolę odgrywa edukacja seksualna i odkrywanie własnej seksualności.

"Rubryka SEXEDpl" to miejsce otwartych rozmów o edukacji seksualnej, cielesności, bez podziałów na wiek, płeć czy pochodzenie. Na łamach naszego cyklu publikujemy rozmowy, w których obalamy mity, dopowiadamy to, co o seksie jest niedopowiedziane po to, żeby każdy mógł cieszyć się swoją seksualnością w świadomy i bezpieczny sposób. Kobieta.Gazeta.pl wraz z Fundacją SEXEDpl zaprasza do czytania co dwa tygodnie, w niedziele o godz. 19.

Aga Kozak*: Czym jest dla ciebie seksualność?

Anja Rubik*: Moja seksualność to ja, a ja jestem moją seksualnością. To moje uczucia, emocje, miłość, to moja tożsamość. Seksualność to jedna z ważniejszych części mnie, również dlatego, że przecież wszyscy pojawiamy się na tym świecie dzięki seksowi. Seksualność to coś, co dotyczy każdej osoby na tej planecie.

To czym jest edukacja seksualna?

Edukacja seksualna przygotowuje nas do życia. Uczy nas o nas samych, o naszym ciele, a także o relacjach z innymi osobami. Zajmuje się zmianami fizycznymi, ale też psychicznymi, które w nas zachodzą na przestrzeni całego naszego życia. Nie tylko wtedy, kiedy dorastamy, lecz także wtedy, kiedy jesteśmy już dorosłymi osobami. Edukacja seksualna dotyczy prawie wszystkich aspektów naszego człowieczeństwa. Pomaga budować nam nasze "ja", nasze granice, uczy nas mówić "nie". Uczy też samoakceptacji. Dla mnie właśnie taka edukacja - na tak wielu polach - jest nam niezbędna. Dlatego o jej potrzebie tak głośno mówię.

Starasz się przekazać, że nie jesteśmy w stanie zbudować zdrowego, bezpiecznego dla nas społeczeństwa bez edukacji seksualnej.

Takie mam przekonanie, które jest poparte faktami. Badania dowodzą, że w tych państwach, w których jest prowadzona solidna edukacja seksualna, spada przemoc, wzrasta za to samoakceptacja, a co za tym idzie - szczęście mieszkańców. Nowoczesna edukacja seksualna jest niezbędna dla młodych mężczyzn, którzy zaczynają się gubić trochę w tym świecie, który bardzo szybko się zmienia. Mężczyźni - według badań - nadal mocniej są zakorzenieni w konserwatywnej kulturze, w której dorastali, w której rządzą stereotypy. Jest szereg badań, które pokazują, jak niesamowicie pozytywny wpływ ma edukacja seksualna na nasze zadowolenie z relacji z innymi. Pokazują również, jak w przypadku badań zespołu z Columbia University, że wśród studentów, którzy otrzymali zajęcia z edukacji seksualnej, aż o 50 proc. rzadziej występowała przemoc na tle seksualnym.

A jak wyglądała twoja edukacja seksualna?

Właściwie jej nie było. Miałam w szkole wychowanie do życia w rodzinie, czyli lekcje prowadzone przez katechetkę. Za dużo z nich nie pamiętam - oprócz tego, że mówiono nam o rodzinie i o bogu. Pamiętam, że raz wyprosili chłopców i puścili nam, dziewczynkom, film o kalendarzyku małżeńskim. Na ekranie pokazywano śluz - rzadszy i gęstszy, na podstawie którego miałyśmy się orientować, kiedy mamy dni płodne. Dziś już wiem, że kalendarzyk nie jest formą antykoncepcji. Definicja antykoncepcji stanowi, że są to środki zapobiegające zapłodnieniu podczas stosunku lub krótko po nim, a kalendarzyk takim środkiem nie jest.

A jak to było w domu?

To bardzo dziwna sprawa: przez ostatnie lata dużo o tym zresztą rozmawiałam z rodzicami. Obydwoje są lekarzami, świetnymi, nowoczesnymi ludźmi, a jednak temat seksu nigdy się nie pojawiał w naszych rozmowach. Pamiętam, że kiedy moja siostra wyjeżdżała sama na wakacje, tata dostał zadanie wręczenia jej prezerwatywy. Ale jeśli chodzi o miesiączkę, to o tym się normalnie rozmawiało, mój tata nawet czasem dowoził mi interwencyjnie podpaski czy tampony do szkoły, kiedy jeszcze jako nastolatka miałam nieregularne okresy i nie byłam taka ogarnięta. Dzwoniłam do niego, że jest awaria i podjeżdżał z dostawą. Nie było więc wstydu wokół miesiączki, ale rozmów o seksie nie było.

Anja RubikAnja Rubik Karolina Jackowska

A przecież ty jako bardzo młoda dziewczyna jeździłaś sama do Paryża czy Mediolanu…

No właśnie. A do tego moja mama jest taką bardzo niezależną kobietą, która praktycznie rządzi naszym domem, więc to, że nie porozmawiała ze mną o tym, czym jest np. świadoma zgoda, że zawsze mam prawo powiedzieć "nie", też mi się nie mieści w głowie. Moi rodzice uważali, że to wszystko było naturalne, że ja "jakoś, gdzieś" powinnam o tym widzieć. A ja zwłaszcza teraz czuję, że taka rozmowa byłaby dla mnie wtedy bardzo ważna. Bo choć na szczęście nie stało mi się nic złego, nie byłam molestowana, to nie umiałam reagować na nachalność niektórych. Uciekałam. Nie miałam w sobie tej odwagi, żeby powiedzieć "nie", "nie, nie chcę", a nawet "nie, dziękuję". Mówiłam, że muszę iść do łazienki lub podawałam zły numer telefonu. Teraz nie mogę sobie tego wyobrazić, ale wtedy bardzo nie chciałam - jak mi się wydawało - obrazić czy urazić wszystkich tych osób, które mi się narzucały.

Polskie wychowanie: nie odmawiać i być miłym dla wszystkich.

Tak, dzieci u nas często zmusza się do robienia rzeczy, na które nie mają ochoty, żeby nikt się nie obraził. Oczywiście robimy to nieświadomie i bez złych intencji, ale nadal słyszę to "pocałuj babcię", "no, babcia się przecież obrazi", "usiądź wujkowi na kolanach", "no i wujkowi jest przykro". Od najmłodszego wpaja nam się, że to nie my zarządzamy własnym ciałem, tylko że ono ma być dla innych, oraz, że nie wypada się nie zgadzać. Nieważne są nasze uczucia, to, czego my chcemy, ważne, czy druga osoba nie poczuje się źle. I nadal tak się wychowuje dzieci. Tym bardziej uważam, że edukacja seksualna jest nam potrzebna i to od najwcześniejszych lat.

Czyli ty musiałaś sama zapewnić sobie edukację seksualną?

Jako nastolatka nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak to jest ważne! Nawet nie pamiętam, jakie książki czytałam, żeby zdobyć te informacje. Dopiero jak miałam dwadzieścia lat i pojechałam do USA, to spotkałam dziewczynę - teraz jest moją przyjaciółką - która zaczęła ze mną rozmawiać o seksie ze swoim chłopakiem w taki bardzo swobodny, pozbawiony wstydliwości czy pruderii sposób. Coś jej się nie podobało i wyrażała to wprost. Byłam w szoku. Nie wiedziałam, czemu mi to opowiada, co mam jej odpowiedzieć, byłam straszliwie zawstydzona. Dopiero z czasem zrozumiałam, że to był dobry, właściwy sposób rozmawiania o seksie, bo kiedy seks staje się tabu, zaczynamy się w nim gubić. A w życiu często potrzebujemy pogadać z kimś o ważnych dla nas rzeczach, żeby sprawdzić, co właściwie czujemy, skonsultować swoje odczucia z kimś, komu na nas zależy. Po tym wydarzeniu zaczęłam więcej czytać, rozmawiać o seksie z przyjaciółmi i lekarzami, ale dopiero pisanie książki SEXEDpl było moją prawdziwą edukacją seksualną.

Byłaś wtedy już po trzydziestce.

O takich sprawach jak świadoma zgoda, podejście do własnego ciała, uczenie się przyjemności, nauczyłam się najwięcej wtedy. Ta wiedza i ta książka zmieniły moje podejście do samej siebie i swojej seksualności. Zaczęłam siebie analizować, patrzeć uważnie - nie była to może forma terapii, ale bardzo poprawiło to moją relację z samą sobą. I wpłynęło na jakość seksu.

U nas nadal wokół seksu mnóstwo jest wstydu.

Który wzmacnia propaganda rządowa, próbująca nam wmówić jeszcze większe poczucie winy i wstydu za to, kim jesteśmy, kogo kochamy i co czujemy. To się odbija na naszym zdrowiu, na naszej seksualności, na naszej przyjemności. Dopiero dorastamy jako społeczeństwo do takiej myśli, że kobieta tak samo jak mężczyzna może lubić seks, może mieć na seks ochotę, może ją mieć często i to jest całkowicie ok.

Pamiętasz, kiedy postanowiłaś, że zrobisz coś dla edukacji seksualnej?

Oczywiście. Zaczęło się podczas czarnej środy w 2017 r. Przemawiałam na protestach i dzięki temu poznałam Basię Baran wtedy z Dziewuchy Dziewuchom, a teraz naszą SEXED-ową psycholożkę i seksuolożkę. Zaczęłam interesować się tematem aborcji i dużo czytać o tym, jak wygląda ta kwestia w innych krajach. Stało się dla mnie czymś kompletnie absurdalnym to, że osoby, które w Polsce są przeciwne aborcji, są też przeciwne edukacji seksualnej. Przecież to najlepszy sposób, żeby zapobiec niechcianym ciążom! Postanowiłam sprawdzić, jak edukacja seksualna zmieniła się w Polsce od moich czasów szkolnych. I okazało się, że jest tylko gorzej.

Według badania Instytutu Badań Edukacyjna tylko połowa młodych osób używających antykoncepcję wie, jak ona działa, a 60 proc. nie wie, kiedy ma owulację. Zaczęłam czytać o edukacji seksualnej i dopiero wtedy pojęłam, jak jest ważna. I jaki ma wpływ na naszą przyszłość. Poczułam, że to ogromnie niesprawiedliwe, że młode osoby w Polsce mają gorszy start, tylko dlatego, że nie mają dostępu do rzetelnej edukacji seksualnej. To wpłynie na jakość ich życia, zdrowia, związków.

Rodzice wiedzą, jak ważna jest edukacja, ale nie myślą - choć przecież chcą dla swoich dzieci jak najlepiej - o edukacji seksualnej. I wiem, że ci rodzice, którzy są jej przeciwni, żyją w dezinformacji - bo nie mogę sobie wyobrazić rodzica, który nie chce, żeby jego dziecko było bezpieczne, zdrowe i szczęśliwe.

Anja RubikAnja Rubik Adam Pluciński

Decyzję o założeniu SEXEDpl podjęłaś w Cannes.

Wszystko to, co przeczytałam albo przedyskutowałam z Basią Baran, wręcz się we mnie gotowało. I tak, faktycznie byłam w Cannes i poszłam obejrzeć film "Sto dwadzieścia uderzeń serca" na festiwalu filmowym. Ten film mówi o sytuacji osób chorych na HIV pod koniec lat 90. Wirus zbiera swoje żniwo, bo rząd nie chce o nim informować i badać. Zobaczyłam analogie i się przeraziłam.

Stwierdziłam, że muszę coś zrobić. Tego wieczoru wymyśliłam kampanię "Cała Polska zacznie rozmawiać o seksie". Zadzwoniłam do Basi i poprosiłam ją, żeby mi pomogła i jako psycholożka, i seksuolożka zajęła się merytoryczną stroną projektu. Basia chyba nie dowierzała, że to się kiedyś wydarzy. I owszem stworzenie tej kampanii nie było łatwe. Reakcje znanych osób zaproszonych do kampanii tylko potwierdziły, że temat edukacji seksualnej jest w Polsce tabu. Wiele z nich odmówiło udziału - bali się, temat był dla nich zbyt kontrowersyjny.

Tymczasem akcja ruszyła w 2017 roku, kiedy naprawdę mało mówiło się o seksie, a dzięki zaangażowaniu odważnych, znanych osób, które się w nią włączyły, temat edukacji seksualnej stał się popularny i ważny. Zaczęliśmy więcej pisać, mówić o seksie. Niestety w tym samym czasie nasz rząd zadecydował, że będzie używał tematu seksualności do skłócania ze sobą ludzi, niczym politycznej amunicji. Zresztą to nic nowego - politycy zawsze tak robili, manipulując tym, co dla nas najbardziej prywatne.

Ale, oczywiście nie biorąc pod uwagę decyzji rządu - czy masz poczucie satysfakcji związanej z waszą edukacyjną działalnością?

Ogromne. Na co dzień dostajemy tak gigantyczną liczbę wiadomości z podziękowaniami, że komuś pomogliśmy, że muszę to czuć. Widzę, ile osób wchodzi na nasze TikToki, ile na nasze anonimowe live chaty ze specjalistami. Widzę, dla ilu osób jest to ważne i potrzebne. Wystarczy spojrzeć na nasze statystyki - mamy sześć milionów odsłon na stronie sexed.pl miesięcznie. Ludzie codziennie czytają, zadają pytania, wchodzą z nami w interakcję. Pomagamy każdego dnia. Oczywiście wolałabym, żeby zgłosiło się do nas Ministerstwo Edukacji Narodowej i poprosiło o pomoc w napisaniu nowego programu nauczania, ale no cóż, to chyba marzenie, więc tak, czuję satysfakcję z naszej pracy.

Masz jeszcze jakieś marzenia związane z edukacją seksualną?

Tak, nie tylko my, Polacy, mamy problemy z edukacją seksualną, więc chciałabym kiedyś zacząć działać szerzej. Ale przede wszystkim na takim bardzo podstawowym poziomie marzę o tym, żeby ludzie zrozumieli, czym i jak ważna jest edukacja seksualna - żeby nikt im nie wmawiał, że to nauka masturbacji dla czterolatków, tylko żeby wiedzieli, że to nauka pięknego, świadomego, zdrowego życia.

***

Anja Rubik urodzona w Polsce supermodelka, która od lat znajduje się na szczycie w branży modowej. "Vogue" Paris nazwał Rubik jedną z 30 najlepszych modelek ostatniej dekady. Czas Anji Rubik w ciągu ostatnich dwudziestu lat był podzielony pomiędzy plany zdjęciowe, wybiegi, produkcje telewizyjne, konsultacje i projektowanie dla wybranych marek oraz aktywną działalność kulturową i społeczną. Od 2017 jest aktywnie zaangażowana w działalność Fundacji SEXEDpl, której jest założycielką i prezeską. W niespełna 3 lata Fundacji udało się zbudować niezwykle silną i wiarygodną markę, angażującą zarówno młodzież, jak i rodziców. SEXEDpl zwrócił uwagę na brak edukacji seksualnej, mając realny wpływ na społeczeństwo. Od lat Anja Rubik łączy wiele ról, działając aktywnie w świecie mody, aktywizmu społecznego czy środowiskowego. Jej konsekwencja, odwaga i jasność myśli jest powszechnie szanowana i ceniona.

SEXEDpl to więcej niż fundacja. Jest multimedialną platformą edukacyjną dla młodzieży (i nie tylko) łączącą pokolenia. Jej misją jest edukowanie społeczeństwa w zakresie seksualności, bezpiecznego seksu, antykoncepcji, tolerancji, STI czy świadomej zgody. Dzięki wsparciu najlepszych ekspertów i ekspertek z zakresu seksuologii i psychologii, SEXEDpl jest bezpieczną przestrzenią dla młodych ludzi i ich rodziców. Za pośrednictwem platform SEXEDpl, tygodniowo, fundacja pomaga setkom ludzi, którzy zwracają się do niej po pomoc. Dzięki swojej platformie łączy wizjonerów, działaczy i artystów, którzy razem z nią tworzą projekty, których celem jest budowa bezpiecznego, tolerancyjnego i równego społeczeństwa. Fundacja jest dumna z tego, że doceniły ją najbardziej wpływowe organizacje na świecie takie, jak Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) oraz jej Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych (UNFPA). Dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą na międzynarodowych konferencjach na całym świecie.

Fundację można wesprzeć na https://sexed.pl/darowizna

Fundacja SEXEDpl nr konta: 58 1140 2004 0000 3302 7826 4333

Aga Kozak jest dziennikarką, coacherką i specjalistką z zakresu wellbeing. Pisze m.in. dla Gazeta.pl, Gazety Wyborczej, Wysokich Obcasów. Była Dyrektorka Programowa współtworzonego przez nią Instytutu Dobrego Życia. Dla gazet i magazynów lifestyle'owych, kulinarnych i podróżniczych pisze głównie o rozwoju i przyjemności, w tym przyjemności z jedzenia. Jest specjalistką od pogłębionych wywiadów, autorką jedynej w Polsce rozmowy z Anthonym Bourdainem. W swojej karierze rozmawiała m.in. z Brene Brown, Stingiem, Gisele Bundchen. Stworzyła ogólnopolski projekt konferencji "Kobiety wiedzą, co robią". Jest stałą ekspertką m.in. Dzień Dobry TVN w zakresie wellbeing. Co miesiąc pisze dla Gazety Wyborczej superpopularny newsletter o seksie.