TVP startuje z nowym kanałem dla kobiet. Jego celem ma być m.in. "umacnianie rodziny"

Telewizja Polska planuje uruchomić kanał TVP Kobieta. Jego celem ma być m.in. "umacnianie rodziny" oraz "kształtowanie postaw prozdrowotnych". Czy taki kanał ma szansę na dotarcie do Polek? Zapytaliśmy o to medioznawcę, dr Łukasza Szurmińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Nadawca publiczny przygotował plany na najbliższe lata. Nowy program dla kobiet ma być uruchomiony już 8 marca 2021 roku. Koszt tego przedsięwzięcia wyniesie około 17,8 milionów złotych. Pracami nad kanałem kieruje Iwona Bocian-Zaciewska, która niedawno została powołana na pełnomocnika zarządu ds. kanału TVP Kobieta.

Zobacz wideo Portret Jacka Kurskiego:

TVP startuje z nowym kanałem dla kobiet

Tematyka nowego programu TVP ma być lifestylowo-rozrywkowa, a za projektem stoi "potrzeba umacniania rodziny, kształtowania postaw prozdrowotnych, integracji społecznej, przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu". - Jak ustaliliśmy, TVP zaplanowała start nowej stacji na Dzień Kobiet i chce, aby TVP Kobieta czasowo zastąpiła TVP Rozrywka na ósmym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej - poinformował "Presserwis".

Czy taki kanał jak TVP Kobieta ma szansę na dotarcie do Polek? - Odpowiedź na tak postawione pytanie w tym momencie nie może być jednoznaczna. Wiele zależy od tego, do jakich treści nowy kanał zaoferuje dostęp. Zacznijmy od szans. Od kilku lat mamy do czynienia z procesem kurczenia się widowni kanałów ogólnego zainteresowania. Widzowie więcej czasu poświęcają kanałom tematycznym oraz platformom streamingowym. Nadawcy komercyjni obudowują więc swoje główne kanały ofertą kanałów tematycznych. TVP uruchamiając kolejny kanał tematyczny, wpisuje się w ten trend. Gdyby zadbać jeszcze o odpowiedni dobór oferty programowej, to szefostwo TVP mogłoby argumentować, że realizuje w ten sposób misję mediów publicznych zapisaną w ustawie o radiofonii i telewizji. Argument o wsparciu rodziny jest żywcem wyjęty z zapisów ustawy - wyjaśnia dr Łukasz Szurmiński, medioznawca z Wydziału Dziennikarstwa Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.

- Z kolei jeśli chodzi o zagrożenia, to najtrudniejszym zadaniem jest dobór oferty programowej. Przykładowo, nie ma tam miejsca na powtórki seriali, bo mamy już TVP Seriale. Pytanie, co zatem TVP chce na tym kanale pokazywać? Programy lifestylowe średnio korespondują z misją, zaś kanałów o zdrowiu, czy gotowaniu jest już bardzo dużo. Konstrukcja oferty stanowić więc będzie klucz do ewentualnego sukcesu lub porażki kanału. Drugim będzie dostępność. Wiele wspomnianych kanałów kulinarnych czy lifestylowych dostępnych jest w ofercie telewizji płatnych, więc bezpłatny dostęp też jest atutem - dodaje ekspert. 

"Myślę, że nie ma tutaj przypadku"

Wątpliwości wzbudza cel powstania nowego kanału. Pojawiły się między innymi spekulacje, że inicjatywa TVP może być związana ze strajkami kobiet, które wybuchły w ubiegłym roku.

- Co prawda rozbudowa portfolio kanałów tematycznych jest dzisiaj normą u wszystkich nadawców, ale znając poczynania obecnych władz TVP, można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że uruchomienie takiego kanału właśnie teraz, nie jest przypadkiem. Poparcie dla rządu po masowych protestach kobiet zaczęło jednak spadać, obrazki telewizyjne z przemocą wobec kobiet w czasie manifestacji robiły fatalne wrażenie. Myślę więc, że nie ma tutaj przypadku. Skoro propaganadowo w telewizji próbuje się wykorzystać sport, to dlaczego nie zrobić tego w przypadku kanału adresowanego w głównej mierze do kobiet - podsumowuje dr Łukasz Szurmiński. 

Może cię także zainteresować: