Polacy masowo szukają żon na Wschodzie? Oburzenie po tekście Newsweeka

Mimo że artykuł "Żona ze Wschodu. Polacy masowo szukają żon na Ukrainie i Rosji" ukazał się w październiku ubiegłego roku, teraz jest o nim głośno. Przypomniał o nim jeden z oburzonych użytkowników Twittera. Pod jego postem rozgorzała dyskusja na temat publikacji.

Użytkownik Twittera opublikował link do tekstu z Newsweeka autorstwa Bartosza Janiszewskiego o tym, że Polacy masowo szukają żon na Wschodzie. Artykuł wzbudził ogromne kontrowersje.

Zobacz wideo Pierwsza małżeństwa polskich gwiazd:

Wyemancypowane, wymagające i niezależne

Teza ta została podparta statystykami. Jak dowiadujemy się z artykułu, 20 lat temu na żonę z Rosji, Ukrainy, czy Białorusi decydowało się rocznie ponad 1000 Polaków. W 2011 roku było ich już pięć razy więcej, z kolei przez kolejne 11 lat liczba ta wzrosła wielokrotnie. 

Zdaniem autora publikacji kobiety z krajów wschodnich są piękne, kobiece, skromne i rodzinne. Z kolei Polki stały się wyemancypowane, wymagające i niezależne. A wielu mężczyzn nie radzi sobie z tymi cechami. O tekście "Newsweeka" przypomniał niedawno jeden z użytkowników Twittera. W swoim poście napisał:

Zagadka logiczna, jeśli żona ze wschodu jest "piękna i mądra, a jednocześnie skromna i wierna" inaczej niż "wyemancypowane Polki", to jakie są Polki? Bo chyba przestałem za tym tekstem nadążać.

"Mam nadzieję, że już nigdy nikt nie będzie im mówił, jakie mają być"

Artykuł wywołał zagorzałą dyskusję na Twitterze. Zamieszczone w nim treści wzbudziły ogromne kontrowersje. Oto niektóre z komentarzy, które pojawiły się pod wspomnianym postem:

Proste, świat się zmienia. Jedni idą z prądem, inni chcieliby by czas się zatrzymał. Jeśli facet szuka kobiety na wzór swojej matki, to prędzej znajdzie ją w kobietach ze wschodu. Nie popieram, nie potępiam.
Polki to wspaniale, mądre, wrzeszczące (wreszcie po wiekach milczenia) niepokorne, odważne, silne, piękne i zwykłe kobiety. Dokładnie takie, jakie chcą i mam nadzieję, że już nigdy nikt nie będzie im mówił, jakie mają być.
W Polsce dalej u 50 procent mężczyzn kobieta jest do garów i rodzenia dzieci. W tym utwierdzają ich biskupi.

Może cię także zainteresować: