Matka zostawiła dziecko w zimnym samochodzie a sama poszła na zakupy w Gorzowie Wielkopolskim

Gorzów Wielkopolski. Matka zostawiła dziesięciolatka w samochodzie na kilkustopniowym mrozie i poszła na zakupy. Musiała interweniować policja.

W niedzielę wieczorem gorzowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w samochodzie przed jednym ze sklepów jest zamknięte dziecko. Policjanci byli zmuszeni wybić szybę samochodu, po tym jak klientka zostawiła swojego syna w zimnym samochodzie i poszła na zakupy. Funkcjonariusze pukali w szybę i próbowali nawiązać kontakt z chłopcem, ale on nie odpowiadał.  

Przemyśl. 12 i 13-latek leżeli nieprzytomni na ulicy. Wcześniej pili wódkę w towarzystwie koleżanek (zdjęcie ilustracyjne)Kraków. 4-latka wypadła z okna mieszkania. Sama udała się po pomoc

Gorzów Wielkopolski. Dziecko zamknięte w samochodzie na mrozie 

Na zewnątrz panował kilkustopniowy mróz, a policjanci nie mogli nawiązać z dzieckiem kontaktu. Chłopiec był blady i trząsł się z zimna.  

Zgłaszająca kobieta przekazała, że od 20 minut obserwuje fiata. Czekała na opiekuna, ale nikt się nie pojawił, więc zdecydowała się poinformować o tym służby. Funkcjonariusze szybko przyjechali na miejsce i spróbowali nawiązać kontakt z chłopcem. Wielokrotnie pukali w szybę, bujali autem. Dziecko nie dawało jednak żadnych oznak życia. Funkcjonariusze stwierdzili, że nie można czekać dłużej, bo na dworze panował kilkustopniowy mróz, a każda chwila mogła decydować o życiu i zdrowiu. Policjanci wybili szybę i otworzyli samochód

- przekazał TVN24 podkomisarz Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik gorzowskiej policji. Na miejsce zdarzenia przyjechało pogotowie. Załoga karetki zbadała chłopca, ale na szczęście nie wymagał hospitalizacji. Funkcjonariusze przypominają, że zagrożeniem dla życia są nie tylko wysokie temperatury, ale także mróz. 

Wniosek 500 plus500 plus. Od 1 lutego rusza nabór wniosków. Jak nie stracić pieniędzy? [TERMINY]

Sprawą matki z Gorzowa Wielkopolskiego zajmie się sąd

Po interwencji policji pojawiła się matka chłopca, która oznajmiła, że dziecko było same tylko przez chwilę, a ona obserwowało auto. Jednak z relacji świadków i ustaleń policji wynika, że dziecko było zamknięte w samochodzie minimum pół godziny. 

Funkcjonariusze zapowiedzieli, że poinformują sąd o swoich działaniach: 

To było zdarzenie, obok którego nie można przejść obojętnie. To, czy matka chłopca poniesie jakąś karę pozostaje w gestii sądu - mówił podkomisarz Jaroszewicz. 
Zobacz wideo Brudne buty zimą są twoją zmorą? Dwa szybkie myki, które je uratują
Więcej o: