Ewa Chodakowska zdradziła, ile zjadła pączków. "Zagalopowałam się". Nie zdążyła nawet zrobić zdjęcia

Ewa Chodakowska po raz kolejny pokazała swoim fanom, że w tłusty czwartek jest dla niej tym dniem w roku, podczas którego zupełnie nie przejmuje się kaloriami i pozwala sobie zjeść tyle pączków, ile ma ochotę. Ile trenerka zjadła w tym roku? Odpowiedziała na Instagramie.

Ewa Chodakowska jest niewątpliwie najpopularniejszą trenerką fitness w Polsce i od lat motywuje miliony Polek do zmiany stylu życia i dbania o siebie. Na swoim instagramowym profilu, gdzie obserwuje ją ponad 1,9 mln osób, regularnie dzieli się planami treningowymi, zdrowymi przepisami, a także różnymi momentami ze swojego życia. Choć na co dzień, Ewa Chodakowska zwraca uwagę na to, co ląduje na jej talerzu, to jest taki jeden dzień w roku, podczas którego zupełnie nie liczy kalorii czy ilości spożytego cukru.

Zobacz wideo Ewa Chodakowska pokazała, jak delektuje się pączkami w tłusty czwartek

Ewa Chodakowska poruszyła na Instagramie temat rodziny i dzieci. 'Nie trzeba mnie żałować' (zdjęcie ilustracyjne)Ewa Chodakowska poruszyła na Instagramie temat rodziny i dzieci. "Nie trzeba mnie żałować"

Ewa Chodakowska zdradziła, ile zjadła pączków w tłusty czwartek. "Zagalopowałam się"

Mowa oczywiście o tłustym czwartku. Jak przyznaje Ewa Chodakowska, przez cały rok pączki mogą dla niej nie istnieć, jednak tego dnia pozwala sobie zjeść bez wyrzutów sumienia tyle, ile ma ochotę. Nie inaczej było i w tym roku. Na prośbę fanów, trenerka pokazała nawet na instagramowej relacji, jak je ulubione pączki z cukierni Lary Gessler. - Przywiozłam ich dziesięć w pudełeczku, natomiast planuję zrobić zdjęcie z sześciopąkiem, więc jeszcze jednego mogę zjeść. Muszę zostawić na razie sześć. Przysięgam, jem czwartego. Można być fit i można też w tłusty czwartek zaszaleć. Totalnie odpiąć szelki - powiedziała Ewa Chodakowska na InstaStories.

Maffashion pokazała zdjecia w bieliźnie bez retuszu. 'Super, że nie zakłamujesz tego, jak ciało wygląda po ciąży' (zdjęcie ilustracyjne)Maffashion pokazała zdjecia w bieliźnie bez retuszu. "Super, że nie zakłamujesz tego, jak ciało wygląda po ciąży"

Okazuje się jednak, że trenerka nie zdążyła zrobić planowanego zdjęcia, co wyjaśniła w opublikowanym poście. - Ile zjadłaś dziś pączków? Bo ja, jak na prawdziwego konia przystało... zagalopowałam się. Historia prawdziwa: Miałam 10 pączków... Plan był taki: Zjem od razu 4, zostawię sobie 6, zrobię zdjęcie z sześciopąkiem, jak nakazuje moja tradycja i wrócę do celebrowania... Ale życie jak to życie, pisze własny scenariusz. Tym trudniej o predykcje, kiedy role główną gra koń... w dodatku taki, który kocha pączki. I tak... PHOTO NR: 1, kocham... tylko na razie powącham... No buziaka dam... 2, nie no! Normalnie zjem z miłości... 3, o jesoooo jak mi dobrze... kocham wszystkich. 4, no dobra... to jeszcze jeden... ostatni... ostatniutki... 5, faken! zostały cztery. Z czteropąkiem się nie pokaże! PS. Jem paczki raz w roku i na pytanie: ile jem pączków w tłusty czwartek, odpowiadam: wszystkie - napisała trenerka.

 

Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy od fanów zachwyconych dystansem i luzem Ewy Chodakowskiej:

Jesteś po prostu niemożliwie odlotowa, prawidłowo pełen luz, bo luz jest jednym słowem potrzebny
I za ta normalność Cię uwielbiam!
Super dystans
Za to Cię szanuje Pozytywna Kobieto! W taki dzień jak dzisiaj nie piszesz o fit pączkach

- czytamy.