Kobieta zwróciła uwagę matce szarpiącej dziecko. Dostała pięścią w głowę. "Kazała mi zająć się moim bachorem"

Do tej karygodnej styuacji doszło w Słupcy. Podczas weekendowego spaceru nad jeziorem, 32-letnia kobieta zauważyła, że pewna matka szarpie swoją córkę prawdopodobnie za to, że dziewczynka krzywo siedzi w wózku. Kiedy 32-latka zwróciła jej uwagę, ta uwerzyła ją pięścią w tył głowy.

Całe zdarzenie, do którego doszło minionego weekendu w Słupcy, opisał lokalny portal Słupca.pl. Jak relacjonują dziennikarze, karygodna sytuacja miała miejsce nad lokalnym jeziorem, gdzie w weekend spacerowało wiele osób. W pewnym momencie, 32-letnia mieszkanka miasta zauważyła, jak inna kobieta zaczyna szarpać siedzącą w wózku małą córkę, aż dziewczynka zaczęła zanosić się płaczem. - Kobieta, jak się domyślam matka, chciała na siłę wepchnąć jej tę nogę. Złapała za nogę dziecka w dwóch miejscach rękoma i zaczęła uderzać z całej siły w oparcie wózka. Dziewczyna zaczęła histerycznie płakać. Zamurowało mnie, jak to zobaczyłam - powiedziała portalowi 32-latka.

Będąc w ciąży zaszła w drugą. Urodziła 'niezwykłe bliźnięta', które różnią się wiekiem (zdjęcie ilustracyjne)Będąc w ciąży zaszła w drugą. Urodziła "niezwykłe bliźnięta", które różnią się wiekiem

Portal podaje, że choć świadków całego zdarzenia naprawdę sporo, tylko jedna kobieta odważyła się zareagować. - Nie mogłam przejść obojętnie wobec takiego zachowania. Sama jestem matką i nie wyobrażam sobie, by tak traktować dziecko. Podeszłam do niej i powiedziałam, że widziałam, co robi dziecku i zapytałam, czy mam zadzwonić na policję. Kobieta była bardzo agresywna, zaczęła mnie wyzywać, kazała mi zająć się moim bachorem. Mówiła też, że mam wypier***lać, bo mi przypier*** - przyznała kobieta.

Zdjęcie ilustracyjnePodszywał się pod przystojnego żołnierza. Wyłudził od samotnej matki ponad 25 tys. zł

Okazuje się jednak, że na wyzwiskach się nie skończyło. W pewnym momencie kobieta podeszła do 32-latki, a kiedy ta powiedziała jej, by się odsunęła, bo dzwoni po policję, agresorka uderzyła ją pięścią w tył głowy. 

Kiedy patrol policji dotarł na miejsce, kobieta opisała funkcjonariuszom całe zajście. Nie domagała się jednak ukarania kobiety, a poprosiła o udzielenie pomocy dzieciom. - Nie obchodzi mnie to, że ta kobieta mnie uderzyła i mi naubliżała. Ale nie mogę pogodzić się z tym, jak ona traktuje swoje dziecko. To nie było poprawianie dziecka w wózku, to było znęcanie się. Nie rozumiem, że tyle ludzi to widziało i nikt nie zareagował. Zachowanie tej kobiety nie było normalne. Ani wobec mnie, ani, tym bardziej, wobec własnego dziecka - powiedziała 32-latka portalowi Słupca.pl.

Zobacz wideo Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?

Nie bądźcie obojętni na ludzką krzywdę! Jeśli widzicie, że dzieciom, czy osobom dorosłym dzieje się krzywda, nie bójcie się zareagować, zwrócić uwagę czy nawet zadzwonić na policję lub straż miejską. Każda reakcja jest lepsza niż obojętność.

Więcej o: