Dramatyczna historia byłej gwiazdy fitness, która żyje na ulicy. "Po prostu tu utknęłam"

Jeszcze kilka lat temu Loni Willison była popularną modelką fitness. Pojawiała się na okładkach sportowych magazynów, motywowała innych do zdrowego stylu życia. Była żona Jeremy'ego Jacksona zniknęła na dwa lata. Przez narkotyki eksmodelka fitness jest nie do poznania.

Narkotyki potrafią złamać niejeden życiorys. Na ten temat napisano już wiele. Jednak nic nie przemawia do naszej wyobraźni tak, jak historie osób, które są ich ofiarą.

Dramatyczna historia byłej modelki

Była modelka fitness Loni Willison od dłuższego czasu żyje na ulicy. Niecałe dziesięć lat temu wiodła życie, o jakim marzy wiele osób. Jednak narkotyki i alkohol zniszczyły wszystko, co miała. Na najnowszych fotografiach Loni zupełnie nie przypomina dawnej siebie. Okazuje się, że obecnie nie korzysta z telefonu komórkowego. Je to, co znajduje w śmietnikach.

 

Kobieta nie chce przyjąć pomocy od byłych przyjaciół i rodziny. - Mogę żyć samodzielnie. Mam tutaj wszystko, czego potrzebuję. Nikt nie dba o mnie. Nie chcę ich widzieć, a oni mnie - stwierdziła w jednej z rozmów z mediami.

Zobacz wideo Legalizacja marihuany zmniejsza jej spożycie wśród młodzieży:

Jeszcze kilka lat temu Loni Willison była popularną modelką fitness. Pojawiała się na okładkach sportowych magazynów, motywowała innych do zdrowego stylu życia. W 2012 roku została żoną aktora Jeremy'ego Jacksona, który znany jest przede wszystkim z roli w "Słonecznym Patrolu". Jednak para rozstała się w 2014 roku. Problemy osobiste spowodowały u kobiety załamanie nerwowe. Loni trafiła na ulicę cztery lata temu. W tym czasie uzależniła się od narkotyków. 

"Po prostu utknęłam w tym miejscu"

Niedawno paparazzi spotkali Loni w okolicach Santa Monica. Jeden z nich wręczył jej buty i jedzenie. Była gwiazda zdecydowała się opowiedzieć im o sytuacji, w której się znalazła. 

Po prostu utknęłam w tym miejscu. Nawet gdybym mogła poprosić kogoś o pomoc, to raczej nic z tym nie uda się zrobić 

- wyznała. Loni powiedziała także, że nie wie, co przyniesie jej przyszłość. Nie chce jednak być dla nikogo ciężarem. - Nie chcę zniszczyć komuś życia tylko dlatego, że go znam. Dlatego też muszę przeczekać i zobaczyć, co się dalej wydarzy - wyznała. 

 

Może cię także zainteresować: