Ta kobieta twierdzi, że ogromny biust zrujnował jej życie miłosne. "Moje piersi wciąż rosną"

Ponadprzeciętnie duży biust oznacza spore utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu. Powoduje przeciążenie kręgosłupa, co często skutkuje bólami pleców i wadami postawy, latem przyczynia się do odparzeń skórnych pod piersiami. Do tego dochodzą problemy z doborem bielizny i utrudnienia w uprawianiu wielu sportów. Niedawno o tego typu problemach opowiedziała 35-letnia Lyndsey Nurse.

Raport Międzynarodowego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Estetycznej naświetla, że w 2015 roku na całym świecie biust powiększyło aż 1 488 992 kobiet. Dlaczego więc niektóre panie decydują się na krok w przeciwną stronę? O problemach, które są związane z posiadaniem wyjątkowo dużego biustu, opowiedziała jakiś czas temu Lyndsey Nurse z Wielkiej Brytanii. 

Zobacz wideo Samobadanie piersi jest bardzo ważne:

Zbiórka pieniędzy na operację

Lyndsey Nurse to 35-latka z Highworth. O kobiecie zrobiło się głośno dzięki prowadzonej przez nią zbiórki pieniędzy na operację zmniejszenia biustu. Lyndsey zdecydowała się na ten krok, gdyż nie została zakwalifikowana do zabiegu refundowanego przez brytyjskie NHS (National Health Service). 

Jak wyznała w rozmowie z "Daily Mail", ogromne piersi są przyczyną wielu problemów. Kobieta od lat zmaga się z uciążliwym bólem pleców. Poza tym aż trzy razy dziennie musi myć skórę pod biustem. Robi to, aby zapobiec rozwojowi infekcji. Ma także problem z zakupem biustonoszy w jej rozmiarze (36 L). 

Lyndsey NurseLyndsey Nurse screen: dailymail.co.uk

Lyndsey twierdzi, że ogromny biust jest także przyczyną niepowodzeń jej związków. Kobieta nigdy nie dopuszczała do zbliżeń z partnerami. Zawsze hamowała ją myśl, że jej biust jest obrzydliwy. - Moje piersi wciąż rosną. Co roku mam inny rozmiar miseczki i nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje - wyznała 35-latka.

Lyndsey NurseLyndsey Nurse screen: dailymail.co.uk

Operacja zmniejszenia biustu w Polsce

Operacja zmniejszenia biustu jest wykonywana od lat 80. XX wieku. W Stanach Zjednoczonych co roku przeprowadza się 80 tysięcy takich operacji. Z analiz tamtejszych specjalistów wynika, że po zabiegu u większości pacjentek skończyły się dzięki temu bóle szyi, pleców i okolicy lędźwiowej.

Jest to jednak jedna z najtrudniejszych operacji z zakresu chirurgii plastycznej, która może wiązać się z wieloma powikłaniami. To nie tylko blizny. Jedną z konsekwencji zabiegu może być utrata czucia w brodawce piersiowej. Co więcej, gdy w trakcie operacji dojdzie do przecięcia gruczołów mlecznych, kobieta nie będzie mogła już karmić piersią.  

Zmniejszenie biustu nie jest tanie. W naszym kraju kosztuje z reguły od 12 do 14 tysięcy złotych. Czy NFZ może pokryć koszt operacji zmniejszenia biustu? W niektórych przypadkach jest to możliwe. Jednak nie każda kobieta, której nie podoba się rozmiar jej piersi, może skorzystać z takiej opcji. NFZ refunduje operację zmniejszenia biustu, tylko i wyłącznie wtedy, gdy są ku temu wskazania medyczne. Lekarz musi więc zdiagnozować u pacjentki gigantomastię, czyli przerost gruczołu piersiowego. 

Może cię także zainteresować:

Więcej o: