Lekarka groziła pacjentce prokuraturą. Powód? Kobieta powiedziała jej, że przerwała ciążę

Po sieci krąży nagranie, na którym możemy usłyszeć rozmowę lekarki z pacjentką. Kobieta zgłosiła się do lekarza, gdyż prawdopodobnie przeprowadziła aborcję farmakologiczną. Gdy lekarka usłyszała o tym, zaczęła grozić jej prokuraturą.

Użytkowniczka forum Kobiet w Sieci maszwybor.net opisała sytuację, której doświadczyła w Świętokrzyskim Centrum Matki i Noworodka. Udała się tam, aby uzyskać poradę lekarską.

Lekarka groziła pacjentce prokuraturą

Fragment nagranej przez kobietę rozmowy z lekarką możemy odsłuchać między innymi na platformie YouTube. Oto jej transkrypcja.

LEKARKA: Żadnych krwawień z dróg rodnych, ani plamień…

PACJENTKA: No... to dopiero teraz.

L: Czyli było.

P: tak, tak, tak.

L: Czyli kiedy?

P: Zaczęło się we wtorek, ale to dlatego, że ja…

L: Czyli jest…mówmy na temat… czyli od wtorku jest plamienie. Do dzisiaj.

P: Tak, tylko…

L: Nie mówić dlaczego, „DLACZEGO” to ja bym się zastanowiła…

P: Ok.

L: Pani ma od wtorku plamienia, a poprzednia miesiączka była 26 styczeń. No i teraz można mówić resztę.

P: Dobra. Zażyłam we wtorek mifepristone, w środę misoprostol, ponieważ tak zdecydowałam. I jak chciałam tylko wczoraj pójść…

L: A skąd pani takie leki wzięła?

P: No, nietrudno je zdobyć akurat tutaj także… udało mi się…

L: A czemu pani to zrobiła?

P: Bo.. Bo byłam zdecydowana na przerwanie..

L: Ale wie pani, że to jest prokuratorska sprawa?

P: To znaczy, jeśli chodzi o samo przerwanie, to chyba nie… tylko sprzedaż leków i osoby, które się tym zajmują, pośredniczą…

L: Ale chyba wzięcie też, nie?

P: Nie no, sprawdzałam i w poprzednim szpitalu też mówiłam, że mam taki zamiar. I oni powiedzieli, że dostałam w kierunku ciąży pozamacicznej, dostałam obserwację negatywną, więc dlatego się zdecydowałam i poszłam potem do lekarza…

L: Ale tu napisali “wczesna ciąża”

P: Tak, tak, tak. Ja wiem.

L: Pani zażyła takie leki, wiedząc, że pani jest w ciąży??

P: Tak.

L: Nie chciała pani być w ciąży?

P: tak. to są leki do przerywania ciąży

L: To jest prokuratorska sprawa. To ja zaraz dzwonię, proszę pani, po drugiego dyżurnego… bo to jest, wie pani… te sprawy potem… yyy… ja tu panią opiszę oczywiście…wie pani, ja nie wiem jak to jest prawnie, bo może ja nie mam racji, ale w chwili obecnej, jeszcze przy tej władzy, to chyba są jakieś konsekwencje. A pani o tym tak lekko mówi.

P: To znaczy…

L: Ja dlatego tylko, wie pani, druga by zrobiła, nie powiedziała

P: Aha… ja rozumiem, tylko właśnie…

L: ja pani mówię, jakie są… mnie to interesuje prawo, wie pani?

P: Aha

L: [zaczyna wpisywać PESEL pacjentki]

 

"Pracuję tu 19 lat i to pierwsza taka sytuacja"

Sprawę skomentował w rozmowie z kieleckim wydaniem "Gazety Wyborczej" Rafał Szpak, dyrektor ŚCMiN w Kielcach. Jak zastrzega, czeka jeszcze na rozmowę z lekarką, która badała pacjentkę. 

- Muszę z ogromną przykrością stwierdzić, że to wygląda na celową prowokację. Trudno zrozumieć kogoś, kto przychodzi w trosce o swoje zdrowie z dyktafonem, gdy ma zaproponowany pobyt w szpitalu i badania, wychodzi. A potem widzimy jak przewala się fala hejtu pod adresem szpitala i personelu. Pracuję tu 19 lat i to pierwsza taka sytuacja - powiedział.

Dyrektor nie chce oceniać rozmowy pacjentki z lekarką. Podkreśla także, że obecnie dostępny jest tylko fragment nagrania, a nie całe. - Inna rzecz, że rozmawiałem z prawnikiem i faktycznie osobie, która samodzielnie dokonała aborcji farmakologicznej, nie grożą konsekwencje prawne. Czym innym jest pomocnictwo takiej osobie w uzyskaniu leków, które nie są ogólnie dostępne w aptece, a jeden z nich jest groźny dla osoby przyjmujące je. My tak naprawdę nie wiemy, czy ta pani je przyjęła. Wykazałaby to hospitalizacja, ale pani zrezygnowała z niej, co potwierdziła podpisem - mówi dyrektor Szpak. Dodaje, że dopiero po rozmowie z lekarzem zdecyduje o ewentualnym podjęciu kroków prawnych.

"Lekarka zachowała się nieprofesjonalnie"

Głos w sprawie zabrały także aktywistki z Aborcyjnego Dream Teamu. Jak podkreślają w swoim poście, ich zdaniem lekarka zachowała się nieprofesjonalnie. Zamiast skupić się na swojej pracy, postanowiła pacjentkę zawstydzać oraz straszyć. Przypominają także o tym, że aborcja farmakologiczna to metoda rekomendowana przez Światową Organizację zdrowia, ponieważ jest bezpieczna i skuteczna. Poza tym można ją przeprowadzić samodzielnie w domu

- Lekarka zachowała się nieprofesjonalnie. Przede wszystkim powinna ustalić, co się dzieje z pacjentką, wysłuchać opisu objawów, wytłumaczyć, co mogą oznaczać i czy konieczna jest jakakolwiek pomoc medyczna z jej strony lub taka, której sama nie może udzielić i na którą musi pacjentkę skierować. Tu po informacji o zażyciu leków poronnych pytania o objawy się skończyły i rozmowa zeszła na zupełnie inny tor. [...]  Wiele osób pyta o to, jaka w obecnej sytuacji z prawem aborcyjnym powinna być postawa lekarzy. Przede wszystkim - nie szkodzić. Zajmujcie się pacjentkami, które zdecydowały się po aborcji farmakologicznej zwrócić o pomoc.

Może cię także zainteresować:

Więcej o: