67-latka sprzątała banki przez połowę swojego życia. Odchodząc, zostawiła pracodawcy list: Nie jesteście lepsi

67-letnia Julie Cousin od 35 lat pracowała jako osoba sprzątająca w bankach, kiedy jedno wydarzenie przelało czarę goryczy. Kobieta nie tylko się zwolniła, ale również pozostawiła list do swojego pracodawcy. Jej wiadomość wywołała dyskusję o tym, jak społeczeństwo traktuje pracowników sprzątających m.in. w biurowcach.

Julie Cousins pracowała w jednym z oddziałów banku HSBC w Southampton na Wyspach Brytyjskich. Ostatniego dnia kwietnia kobieta złożyła wypowiedzenie i zostawiła liścik pracodawcy, w którym podała powód swojego odejścia. Całą sytuację opisał w swoich mediach społecznościowych jej syn Joe.

Zobacz wideo Jak pielęgnować zlew, by był zawsze lśniący i czysty?
I właśnie dlatego kocham moją mamę. Sprząta banki od 35 lat, a dziś odeszła, zostawiając ten piękny liścik swojej okropnej kierowniczce. Szczęśliwej emerytury, Mamo – zawsze triumfujesz!

– wyznał dumny Joe, a jego wpis w kilka dni uzyskał ponad trzy tysiące komentarzy i ponad 13 tys. udostępnień. 

81-letnia influencerka robi furorę w sieci. To, co pokazuje na filmikach, zaskakuje internautów (zdjęcie ilustracyjne)81-letnia influencerka robi furorę w sieci. Jej filmiki zaskakują internautów

67-letnia pani sprzątająca zostawiła list w dniu odejścia z pracy

Powodem odejścia 67-latki było agresywne zachowanie jej przełożonej, która "zbeształa ją w biurze".

Było to bardziej niż agresywne i okrutne, ale to odzwierciedlenie twojego charakteru, nie mojego

- pisała Julie Cousins w liście. 

Proszę was wszystkich, pamiętajcie – w świecie, w którym możecie być kimkolwiek zechcecie, bądźcie uprzejmi. Bo nie jesteście lepsi od osób sprzątających

- apelowała w wiadomości.

Jej przejmujące przesłanie trafiło do serc wielu internautów. Zachęceni historią 67-latki podzielili się swoimi doświadczeniami. 

Brawo dla niej, mój tata był dozorcą szkoły przez 30 lat, było tam tak wielu nieuprzejmych pracowników. Kiedy zaczęłam uczyć, przysięgłam sobie, że zawsze będę życzliwa dla wszystkich pracowników szkoły
Pamiętam, jak moja córka zapytała mnie o woźnego w jej szkole. Powiedziałam jej, że to najważniejsza osoba w szkole, a ona na to: jak lekarz? Powiedziałem, że tak! Zawsze nazywała go doktorem Eganem. Ma 35 lat i nadal o tym rozmawiamy. On też wciąż to wspomina

- pisali. 

Jak zbudować relację z teściową?Kobiety często nie chcą nazywać teściowej "mamą", ale nie potrafią z tego wybrnąć. "Powiedziała mi, że synowa to nie rodzina"

Więcej o: