Na co poszły nasze pieniądze z komunii? "Rodzice powiedzieli, że wykupiłam miejsce pasażera w nowym samochodzie"

Słodki smak komunijnego tortu i gorycz rozczarowania, kiedy koperta z pieniędzmi od chrzestnego trafia w ręce rodziców. Zapewniają, że bezpiecznie schowają gotówkę "na przyszłość" i naiwnie im wierzymy. Aż w końcu przychodzi ten dzień, kiedy po całym dzieciństwie wizualizacji, że wjeżdżamy w dorosłość cadillakiem, upominamy się o komunijny majątek. Wtedy dociera do nas prawda: pieniądze z komunii dostajesz, dopiero gdy twoje dziecko przystępuje do sakramentu.

Wychodzimy z kościoła, wracamy do domu i zaczyna się wręczanie podarunków. Uginający się od jedzenia stół, ubawieni rodzice, wujowie i ciotki i dziecko, które w końcu może rozpakować wymarzone upominki. Zegarki, biżuteria, rowery i tajemnicze białe koperty. Chociaż każdy z nas widział ją w dniu komunii, po przyjęciu nagle zniknęły, a rodzice pytani o to, co się z nimi stało, prześcigali się w wymyślaniu historii.

Zobacz wideo Czy komunie i wesela są zagrożone? Komentuje dr Paweł Grzesiowski

Zaginione białe koperty

Alicja komunię miała w 1995 roku. Z prezentów, które dostała, pamięta Biblię, zegarek, złotą biżuterię i gotówkę. Wtedy najbardziej cieszyła się z zegarka.

- Był to analogowy zegarek firmy Swatch z linii dla dzieci, miał taki parciany, granatowy pasek z jakimiś dziecinnymi wzorami. Na tarczy coś też było, ale nie pamiętam co. Wskazówki miał chyba w kształcie ludzików - wspomina.

Po latach jednak zegarek się znudził, a w głowie pojawiła się myśl, co z białymi kopertami. Zapytała o to rodziców. 

- Powiedzieli, że wykupiłam miejsce pasażera w tym nowym samochodzie, który kupili - przypomina sobie. 

Stylizacje komunijne bardzo się zmieniły!Dziś quad i tablet, kiedyś rower Wigry i bielizna nonajron. Co dostawaliśmy na komunię 20, 30 i 40 lat temu?

Sylwia z kolei do pierwszej komunii świętej przystąpiła w 2003 roku. Wśród czekoladek, słodyczy i typowych kartek z życzeniami, które dostaniemy w każdej kwiaciarni, zaplątały się również banknoty. Rodzice nie ukrywali, na co je przeznaczą.

- Moje pieniądze poszły na kosiarkę do trawy. Służy po dziś dzień. Jeszcze potem znaleźliśmy zapodzianą gdzieś stówkę i pojechałam za nią na wycieczkę klasową do Serpelic, gdzie całowałam się z moją pierwszą miłością życia - wspomina z rozbawieniem. 

Małgosia marzyła o walkmanie, a otrzymała biały i różowy zestaw komunijny: zegarek z kalkulatorem. 

 

- Kalkulatory były długo w użyciu. Pewnie jakby dobrze poszukać, to gdzieś jeszcze leżą w piwnicy rodziców. Pieniędzy nie widziałam, nawet nie jestem pewna, czy je dostałam - mówi. 

Marcelina pochodzi z wielodzietnej rodziny i jak wspomina, zawsze miała ubrania po kimś, a o zabawkach mogła pomarzyć. Kiedy więc dostała od wujka 100 zł, poszła na zakupy i wydała wszystko, zanim rodzice się zorientowali. 

- Dostałam jamnika, czyli taki magnetofon na dwie kasety, kalkulator, zegarek, i stówkę od wujka, a że były dwa stragany pod kościołem, to poszłam się obkupić od razu. W końcu moje pieniądze. Kupiłam typowe pierścionki z odpustu, korale, "Bravo girl", pewnie słodycze też, a jak wróciłam, to rodzice zrobili awanturę, że tyle wydałam na głupoty. A co tam, przecież moje - rozpiera ją duma. 

Przywłaszczenie jest niezgodne z prawem

Przyjęcie komunijne się kończy, goście rozchodzą się do domów, a my cieszymy się nowym kalkulatorem, zegarkiem, czy rowerem. Kilka dni później widzimy, jak w naszym domu pojawia się meblościanka, nowa kosiarka, albo rodzice decydują się na kupno nowego samochodu. I nic nie podejrzewamy. Większość z nas pieniędzy z komunii nie zobaczyła do dziś.

Chociaż traktujemy ten temat z przymrużeniem oka, zanim pójdziemy w ślady swoich rodziców i w dorosłym życiu wydamy pieniądze naszego dziecka, powinniśmy pamiętać o tym, że w świetle prawa przywłaszczenie, również pieniędzy z komunii, to przestępstwo.

Mimo tego, że w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym znajduje się zapis, że dziecko nie może rozporządzać własnym majątkiem, rodzic za gotówkę z Pierwszej Komunii Świętej może kupić dziecku komputer, komórkę czy zegarek, ale nie wolno mu przeznaczyć jej na zaspokojenie własnych potrzeb. Jak w kontekście komunii podkreśla Bezprawnik, przywłaszczenie jest przestępstwem przeciwko mieniu, do którego odnosi się art. 284 Kodeksu karnego:

Art. 284. § 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

3. W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

4. Jeżeli przywłaszczenie nastąpiło na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Jednak w praktyce trudno sobie wyobrazić, by dziecko składało zawiadomienie do prokuratury na swoich rodziców, którzy za pieniądze z komunii kupili nową kosiarkę.

Fryzury komunijneTe fryzury świetnie się sprawdzą na komunię. Sprawdź, które do nich należą

Więcej o: