Justyna Steczkowska zdradziła sekret swojej zjawiskowej figury. Unika jednego produktu

Justyna Steczkowska może pochwalić się piękną figurą. W jednym z ostatnich wywiadów wokalistka zdradziła, jakie są jej sposoby na zachowanie szczupłej sylwetki. - Nie mam paktu z diabłem, wręcz trzymam się od niego z daleka. Jem wszystko, tylko po prostu ćwiczę - wyznała.

Justyna Steczkowska może pochwalić się bardzo zgrabną sylwetką. Jak wyznała w rozmowie z "Faktem", nie jest to tylko i wyłącznie zasługa genów. 

Zobacz wideo Justyna Steczkowska odpoczywa na Zanzibarze:

Justyna Steczkowska zdradziła sekret swojej zjawiskowej figury

Jaki jest sekret sylwetki Justyny Steczkowskiej? Artystka pamięta przede wszystkim o regularnych ćwiczeniach. - Nie mam paktu z diabłem, wręcz trzymam się od niego z daleka. Jem wszystko, tylko po prostu ćwiczę. Gdy moi synowie albo mąż w weekend gotują, to oczywiście jakiś kilogram mi przybędzie, bo uwielbiam biesiadować z rodziną. Ale potem przychodzi poniedziałek, trzeba iść na ćwiczenia - powiedziała w rozmowie z "Faktem". 

 

Justyna Steczkowska unika jednego produktu

Poza tym Steczkowska unika alkoholu. - Nie piję alkoholu, więc nie puchnę. Czasami pozwolę sobie na delikatne wino lub piwo bezalkoholowe. To pewnie też mi ułatwia trochę życie - dodała. Justyna Steczkowska nie jest pierwszą znaną osobą, która mówi o tym, że zrezygnowała z picia alkoholu. Jakiś czas temu o zmianie swoich nawyków opowiedziała także Małgorzata Rozenek-Majdan.  

"Jest nosicielem dużej ilości pustych kalorii"

Zdaniem Rozenek nie da się dobrze wyglądać, pijąc alkohol. - Jest dewastatorem maksymalnym urody i zdrowia. Jest nosicielem dużej ilości pustych kalorii. [...] Z tego trzeba zrezygnować. Da się żyć bez "alko". Takie życie ma dużo lepszą jakość. Już nie mówiąc o tym, że jest taniej - powiedziała na nagraniu, które opublikowała na swoim profilu na Instagramie.

Prezenterka zdradziła także, od kiedy nie pije alkoholu. Najpierw zmusiła ją do tego procedura in vitro. Potem była to ciąża i karmienie piersią. - Nie piłam w ogóle ponad 2,5 roku. Przez ten czas tak się do tego przyzwyczaiłam, że w ogóle mnie do picia nie ciągnęło - wyznała. Rozenek skusiła się jednak na niewielką ilość alkoholu w czasie pobytu w Meksyku. - Jak byliśmy niedawno w Tulum, poszliśmy na spotkanie z dużą grupą poznanych tam ludzi. Postanowiliśmy z Radziem, że to będzie takie pierwsze wyjście po urodzeniu Henia, taka nasza randka. Ja wtedy po raz pierwszy od dłuższego czasu wypiłam alkohol, bardzo dobrej jakości i wcale nie za dużo. I to była masakra! Naprawdę umiem się bawić bez alkoholu, a następnego dnia myślałam, że głowa mi odpadnie - zdradziła. 

Może cię także zainteresować:

Więcej o: