Na wieczorze panieńskim wepchnięto ją do basenu. Uległa paraliżowi. "Niektórzy wątpili, że nasza miłość przetrwa"

W 2010 roku Rachelle Friedman Chapman podczas swojego wieczoru panieńskiego została wepchnięta do basenu. Niestety pozornie niewinna zabawa skończyła się tragicznie, a kobieta została sparaliżowana. Teraz walczy ze stereotypami. - Niektórzy wątpili, że nasz związek przetrwa - mówi.
Zobacz wideo Ślubne wpadki gwiazd

Rachelle Friedman Chapman została sparaliżowana od klatki piersiowej w dół po tym, jak podczas jej wieczoru panieńskiego w 2010 roku, jedna z druhen żartobliwie wepchnęła ją do płytkiego basenu. Kobieta złamała kręg C6 w szyi, a ślub musiał zostać przełożony na 2011 rok, by Rachelle miała czas przystosować się do nowego życia. Tuż po wypadku część osób wątpiła, że związek Rachelle i Chrisa przetrwa tę próbę, jednak po latach para udowodniła wszystkim, jak bardzo się mylili. Obecnie kobieta aktywnie prowadzi konto na Instagramie i walczy ze stereotypami związanymi z niepełnosprawnością. Po latach małżeństwo zdecydowało się nawet na odnowienie przysięgi.

Wesele - panna młoda nie chce zaprosić na ślub siostry narzeczonegoPanna młoda nie chce zaprosić na ślub niepełnsprawnej siostry narzeczonego

Uległa paraliżowi podczas wypadku na swoim wieczorze panieńskim. Wróżono, że ich związek nie przetrwa. "Kiedy pierwszy raz braliśmy ślub, chcieliśmy udowodnić światu, że prawdziwa miłość istnieje"

Rachelle Friedman Chapman po raz pierwszy pomyślała o odnowieniu przysięgi, po tym jak zgubiła swój pierścionek zaręczynowy. Jednak nie był to jedyny powód, dla którego zdecydowali się ponownie stanąć na ślubnym kobiercu. Postanowili w ten sposób uczcić niesamowicie silną więź, która pozwoliła im zmierzyć się z wieloma wyzwaniami na przestrzeni ostatnich 11 lat i wytrwać w szczęśliwym związku. 

Kiedy pierwszy raz braliśmy ślub, chcieliśmy udowodnić światu, że prawdziwa miłość istnieje. Tym razem zrobiliśmy to dla przede wszystkim siebie, żeby świętować naszą miłość 10 lat po zdarzeniu, po którym niektórzy wątpili, że nasza relacja przetrwa

- powiedziała kobieta w rozmowie z Today. 

Kobieta wyznała, że tuż po wypadku, jej mąż często czytał komentarze na ich temat i słyszał, jak ludzie zakładają, że kiedy tylko cała sprawa ucichnie, Chris od niej odejdzie. 

Na początku brałem to do siebie, nie mogąc uwierzyć w to, ile w tych słowach było negatywnej energii. Z biegiem czasu stajesz się znieczulony i dalej robisz to, co robisz, żyjąc w szczęśliwym małżeństwie i odnosząc sukcesy

- powiedział mężczyzna.

 

Wesele - parze kazano najeść się przed przyjęciemGościom kazano najeść się przed weselem, bo są weganami

Uroczystość odnowienia przysięgi małżeńskiej uświetniła również obecność ich córki, 6-letniej Kaylee, która przyszła na świat w 2015 roku przy pomocy surogatki. Na ich ślubie w 2011 roku nie było dziewczynki sypiącej kwiatami, jednak tym razem ich córeczka była w stanie sprostać temu obowiązkowi. Para wymieniła przysięgi, które sami napisali oraz obrączki, a specjalny pierścionek dostała również Kaylee.

Choć Rachelle po wypadku straciła wielu przyjaciół, to dowiedziała się, na kogo naprawdę może w życiu liczyć. Nie utrzymuje także kontaktu z dziewczyną, która wepchnęła ją do basenu. Dziś Rachelle jest inspiracją dla wielu osób, które obserwują ją na Instagramie, gdzie dzieli się swoim życiem oraz dzielnie walczy ze stereotypami.

 

Źródło: Today

Więcej o: