18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Żona polityka PiS opublikowała nagie zdjęcie i tłumaczy się ze słów o LGBT

W środę 1 września został wyemitowany pierwszy odcinek dziesiątej edycji Top Model. Jedną z osób, która pojawiły się na castingu do programu TVN, była Marianna Schreiber. Okazało się, że to żona Łukasza Schreibera - wysoko postawionego polityka Prawa i Sprawiedliwości.

Marianna Schreiber jest nauczycielką. Jak wyznała, zawsze marzyła o modelingu. Jednak w okresie dorastania sytuacja materialna jej rodziny nie pozwalała na realizację tych marzeń.

Zobacz wideo Marianna Schreiber tłumaczy się z udziału w "Top Model"

Żona polityka PiS opublikowała nagie zdjęcie

Po emisji programu o żonie polityka zrobiło się bardzo głośno. Kobieta aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Obecnie na Instagramie obserwuje ją już ponad 10 tysięcy osób. Niedawno Schreiber opublikowała zdjęcie, na którym leży nago na łóżku. Post podzielił jej obserwatorów. Niektórzy gratulowali jej odwagi. Jeszcze inni komentujący nawiązali do poglądów polityków obozu władzy.

Pisowskie cnoty niewieście.
Czarnek będzie zgorszony!

- czytamy pod postem. 

 

Marianna Schreiber tłumaczy się z kontrowersyjnego wpisu

Media przypomniały niedawno o skandalu z udziałem kobiety sprzed kilku lat. Żona polityka opublikowała kontrowersyjny wpis na Twitterze. Zdjęcie nastolatki z torebką z tęczową flagą podpisała "Won z mojego miasta". Jednak teraz Schreiber odcina się od takich poglądów. 

- Byłam młodą mamą, która chciała przeciwstawić się wszystkiemu... Temu, że miałam za mało męża w domu, że byłam sama... Że wiele razy było mi ciężko, że nikt mnie nie słuchał... Że nikt nie rozmawiał ze mną o seksualności. Chyba jak każdy młody człowiek (w wieku nastoletnim) szukałam swoich zainteresowań obiektem seksualnym. Przeżywałam większe i mniejsze miłości, nie tylko z mężczyznami (pozdrawiam Ewę, z którą kontakt mam do dzisiaj) - wyznała na Instagramie. 

Schreiber dodała, że znajomi zaczęli się od niej odwracać, ponieważ związała się z politykiem Prawa i Sprawiedliwości. Traciłam wszystko, co moje. Zyskałam rodzinę, wspaniałą córkę. To jednak nie wystarczyło - napisała. 

Nie wystarczyło, bo chciałam robić rzeczy takie, za które zaraz karcili mnie inni. [...] Zatracałam swoją dawną "ja". [...] W końcu ten dzień... Ten dzień przypomniał mi wszystko... Jakby wszystko przeleciało mi przed oczami, te lata skumulowały się w jedno, gdy spojrzałam na tę Paradę. Usłyszałam od jednej z osób, że mam wynosić się stąd. A ja przecież tylko szłam, przytłoczona wszystkim innym z moim dzieckiem, niczego i nikomu niewinnym

- napisała Schreiber. I jak dodała, to ten komentarz w jej kierunki sprowokował ją do publikacji obraźliwego wpisu na Twitterze. 

Tamtego zatem dnia, gdy usłyszałam to sformułowanie w naszym kierunku (moim i córeczki), byłam zła na cały świat. Coś we mnie pękło. Miałam dosyć. [...] Chciałam wykrzyczeć całemu światu, że już nie mogę i że już nie dam rady. Ktoś podesłał mi zdjęcie tej osoby z torebką (miałam w domu taką samą). Myślałam, dlaczego skoro ja jestem za Wami, słyszę coś takiego. Dlaczego wszyscy mają prawo mnie oceniać, skoro mnie nie znają

- wyznała.

 

Może cię także zainteresować:

Więcej o: