Nie miała pojęcia, że jest w ciąży. "Pielęgniarka wyciągnęła dziecko z moich spodni"

43-letnia bohaterka jednego z programów stacji TLC nigdy nie planowała mieć dzieci z narzeczonym. Nawet nie zdawała sobie sprawy, że urodziła dziecko, dopóki pielęgniarka nie wyciągnęła noworodka z jej jeansów. - Nie zmieniłam rozmiaru ubrań, nie czułam, że przybieram na wadze - przyznała. Glynis była przekonana, że zanik miesiączki jest efektem zbliżającej się menopauzy.

Więcej tematów z życia wziętych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Już trzy lata przed niespodziewanymi narodzinami 43-letnia Glynis nie stosowała antykoncepcji. Kobieta była bowiem przekonana, że raczej nie ma szans na zajście w ciążę. - Byłam bez pigułek przez trzy lata i przez trzy lata nic się nie wydarzyło, więc pomyślałem, że i tak będę za stara na dziecko - powiedziała na antenie TLC w programie "I Didn't Know I Was Pregnant".

Zobacz wideo Fakty i mity o kawie

Kiedy Glynis przestała miesiączkować, była przekonana, że wchodzi w menopauzę. - Nigdy nie czułam się zmęczona, nie bolały mnie plecy, po prostu wykonywałam swoje normalne codzienne czynności. Nie zmieniałam też rozmiaru ubrań. Nic nigdy nie było ciasne, moje spodnie zapinały się bez problemu - wyznała. W zasadzie nic nie wskazywało na to, że może być w ciąży.

Wszystko zmieniło się jednak pewnego dnia w maju 2007 roku. 43-latka była w trakcie przygotowywania obiadu, kiedy zaczęła odczuwać silne bóle w okolicy miednicy. - Jakby ktoś kopnął mnie butem i zgięłam się wpół, z trudem łapiąc oddech. Pomyślałam, że może muszę iść i się położyć. To była prawdopodobnie najgorsza rzecz, jaką mogłam zrobić, ponieważ po tym, jak się położyłam, nie mogłam już wstać. Ból po prostu nadchodził i stawał się bardziej intensywny. Nie miałam pojęcia, co to mogło być, czy może coś zjadłam, czy coś innego - powiedziała w programie. Kiedy jej narzeczony James wrócił do domu, znalazł swoją partnerkę w agonii i postanowił natychmiast zabrać ją do szpitala.

"Kochanie, właśnie urodziłaś dziecko w spodniach!"

Będąc już na oddziale, Glynis poczuła pilną potrzebę skorzystania z toalety. - Musiałem pójść do damskiej toalety, a kiedy próbowałam iść, zobaczyłam krople krwi i naprawdę popadłam w paranoję, że umrę - relacjonowała 43-latka. Gdy pielęgniarki pospieszyły z pomocą Glynis, poczuła "strumień wody", a potem coś "z niej wypadło". - Nie miałam pojęcia, co się stało, w jednej chwili ból opuścił moje ciało, to było tak, jakbym mogła teraz iść pograć w koszykówkę. Cały ból zniknął - przyznała.

Dopiero kiedy pielęgniarka rozcięły jej dżinsy, znalazła między jej nogami małą dziewczynkę. - Kochanie, właśnie urodziłaś dziecko w spodniach - powiedziała.

- Przechodziło mi przez głowę tak wiele rzeczy. Po pierwsze nie byłam u lekarzy i nie miałam żadnej opieki prenatalnej - mówiła. Jednak pomimo obaw, jej córeczka była całkowicie zdrowa i stwierdzono, że przyszła na świat w terminie. 

Parą nazywała swoją córkę Angel i choć nie planowali mieć dzieci, od razu przyzwyczaili się do roli rodziców. - To było po prostu błogosławieństwo, że dziecko urodziło się zdrowe - powiedział James, partner Glynis.

 

Źródło: The Sun

Porozmawiajmy o urodzie. Wypełnij naszą ankietę TUTAJ

Więcej o: