Anna Komorowska o Agacie Dudzie. "Można trochę spuścić z majestatu"

Anna Komorowska skomentowała nieobecność Agaty Dudy na granicy Polski i Białorusi, gdzie odbyła się manifestacja wspierająca migrantów. - Wydaje mi się, że można trochę spuścić z majestatu i kierować się sercem niż doszukiwać się delegacji, która przyszła zapraszać - skwitowała.

Więcej podobnych tematów na stronie głównej Gazeta.pl

W minioną sobotę w Michałowie odbyła się manifestacja pod hasłem „Mamy na granicę. Miejsce dzieci nie jest w lesie", będąca sprzeciwem wobec polityki migracyjnej polskiego rządu oraz działaniom podejmowanym na białoruskiej granicy. Na miejscu pojawiły się byłe pierwsze damy Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska, a manifest wsparła także Danuta Wałęsa, która jednak ze względów zdrowotnych nie mogła pojawić się na miejscu.

Zobacz wideo

Anna Komorowska o Agacie Dudzie. "Nie tracę nadziei, że wspólnie będziemy mogły zrobić coś razem jako żony prezydentów"

- Chcemy dziś wyrazić nasz sprzeciw wobec niehumanitarnego traktowania i odzierania z godności uchodźców w strefie przygranicznej polsko-białoruskiej i wspólnie zaapelować, by rząd, który sam nie pomaga, pozwolił na udzielanie pomocy medycznej i prawnej organizacjom humanitarnym i społecznym. Szczególnie nie zgadzamy się na nieludzkie traktowanie dzieci. Nie zgadzamy się na stawianie nas – polskich kobiet i matek – w roli obserwatorek rozgrywającego się na naszych oczach dramatu - mówiły we wspólnym apelu.

Akcji w żaden sposób nie wsparła jednak Agata Duda, a jej nieobecność na granicy została zapytana Anna Komorowska. - Nie mam pojęcia. Ja zaproszona tak samo jak pani Duda, stawiłam się. A czemu pani Duda nie przyjechała, nie wiem, nie chcę spekulować - powiedziała Komorowska w programie "Newsroom WP".

Od kiedy w życie wejdą emerytury stażowe? (zdjęcie ilustracyjne)Renta rodzinna po mężu. Dlaczego może być niekorzystna?

Zaznaczyła jednak, że wbrew medialnym spekulacjom, obecna pierwsza dama również została zaproszona do wzięcia udziału w akcji. - Wydaje mi się, że można trochę spuścić z majestatu i kierować się sercem niż doszukiwać się delegacji, która przyszła zapraszać - skwitowała.

Wyraziła przy tym nadzieję, że Agata Duda zmieni zdanie i wkrótce dołączy do wspólnych działań. - Nigdy nie jest za późno na współdziałanie w słusznej sprawie. (…) Nie tracę nadziei, że wspólnie będziemy mogły zrobić coś razem jako żony prezydentów. Kiedy wybory wygrał Andrzej Duda, spotkałam się z Agatą Dudą i zaproponowałam jej, że jestem do dyspozycji, gdyby chciała skorzystać z mojej pomocy. Przez 7 lat nie było reakcji - zdradziła.

Porozmawiajmy o urodzie. Wypełnij naszą ankietę TUTAJ

Emilia DankwaZyskała sławę dzięki Rodzince.pl. Jak zmieniła się Emilia Dankwa?