Pożyczyła suknię ślubną i bez pytania poddała ją przeróbkom. "Zrobiłam jej przysługę"

Panna młoda, chcąc zaoszczędzić, pożyczyła suknię ślubną od swojej ciotki. Następnie, bez pytania jej o zgodę, przerobiła kreację według swoich upodobań. - Pozbawiłaś ciotkę cennej pamiątki - piszą internauci, oburzeni postawą kobiety.

Więcej podobnych tematów na stronie głównej Gazeta.pl

- Od początku dokładnie wiedziałam, jak ma wyglądać moja suknia ślubna. Bardzo podobają mi się suknie o kroju syreny, rozszerzające się u dołu, z odkrytym dekoltem i ramionami - tłumaczyła panna młoda, opisując całą sytuacją na popularnym forum "Reddit".

Zobacz wideo

"Chciałam zaoszczędzić"

Jak wyjaśniła, kobiety z rodziny nalegały, by przymierzyła ich suknie ślubne, by zobaczyć, czy wśród nich nie znajdzie czegoś dla siebie. Ta postanowiła wykorzystać sytuację, decydując się na pożyczenie sukienki jednej z cioć, mimo że ta nawet jej się nie podobała.

- Były staromodne i po prostu brzydkie. Od początku wiedziałam, że nie założę żadnej z nich. Poszłam na przymiarkę, by sprawić im przyjemność, ale w trakcie wpadłam na pewien pomysł - wyznała. - Skłamałam i powiedziałam, że sukienka cioci naprawdę mi się podoba i zastanawiam się, czy naprawdę jej nie założyć. Pomyślałam, że mogłabym zabrać sukienkę od kogoś, z kim nie jestem najbliżej związana, a następnie zanieść ją do krawcowej, prosząc o przerobienie sukienki według moich wytycznych, co pozwoliłoby mi zaoszczędzić - wyjaśniła kobieta, która wkrótce później zrealizowała swój plan.

Szpital BielanskiWnuk przebrał się za lekarza, by móc opiekować się babcią. " Leżała w moczu i kale"

Nie wszystko poszło jednak po jej myśli. - Ciocia poprosiła, bym oddała jej suknię, jeśli jednak nie mam zamiaru jej zakładać. Powiedziałam jej więc prawdę, pokazując przerobioną kreację. Na widok zmian wpadła we wściekłość, mówiąc, że zniszczyłam jej sukienkę. A ja przecież zrobiłam jej przysługę, unowocześniając kreację - opowiada, nie rozumiejąc zachowania ciotki.

- Zażądała, abym oddała suknię, co też zrobiłam, bo przecież powstała właśnie z jej starej sukni, ale mimo to powiedziała, że nie ma zamiaru uczestniczyć w moim ślubie ani nawet ze mną rozmawiać - relacjonuje. Jak dodaje, obraziła się na nią także cała rodzina jej ojca.

Panna młoda nie widzi jednak nic złego w swoim zachowaniu, zarzucając ciotce przesadną reakcję. Internauci mają jednak odmienne zdanie. - Pozbawiłaś ciotkę cennej pamiątki, nawet jeśli ty uważałaś ją za brzydką - napisała jedna z użytkowniczek forum. - Powinnaś była zapytać o zgodę przed wprowadzeniem zmian - dopowiedziała kolejna. 

- Zniszczyłaś coś, co było ważne dla twojej cioci, przez twoje samolubne pragnienie oszczędzania pieniędzy. Naprawdę nie widzisz w tym nic złego? - zastanawiała się następna. 

Mama Izabeli z Pszczyny w rozmowie z francuską gazetą: Poszła do szpitala w dobrej formie"Jestem kobietą, której aborcja uratowała życie"

Więcej o: