W lumpeksach kupuje zniszczone buty i daje im drugie życie. Nike Air Force kupił za 18 złotych

Mateusz Leszczyński znany w sieci jako "Lumpfinds" w lumpeksach nie tylko wyszukuje prawdziwe perełki, ale również ubraniom czy butom daje drugie życie. Jak to się stało, że zaczął kupować w second-handach?

Więcej artykułów o lumpeksach znajdziecie na Gazeta.pl

Agnieszka Matracka: Jak zaczęła się twoja przygoda z kupowaniem w lumpeksach? 

Mateusz Leszczyński: Będąc w trzeciej klasie gimnazjum, moja mama pewnego dnia powiedziała, że idzie do lumpeksu i poszuka mi jakichś rzeczy. Pamiętam, że siedziałem wtedy na basenie (miałem tam zajęcia) i pełen nadziei czekałem, aż napisze, że coś ciekawego znalazła. Niestety wtedy się nie udało, ale temat lumpeksów ciągle przewijał się w moim otoczeniu. Jakaś koleżanka mówiła, że znalazła trampki Converse, inny kolega pokazał Nike Air Force 1, które kupiła mu mama właśnie w lumpeksie.

Zobacz wideo

Czyli tak naprawdę wielu twoich znajomych lub ich rodziców robiło tam zakupy?

- Zdecydowanie kupowanie w lumpeksach było dość powszechnym zjawiskiem i nikt tego nie postrzegał jako rzecz wstydliwą. W końcu umówiłem się z grupą kolegów na pierwsze lumpeksowe wyprawy w sobotę. Z czasem były coraz bardziej regularne, aż po jakiś 6-7 latach stało się to moją pracą i pasją. 

Pamiętasz pierwszą rzecz, którą tam kupiłeś?

- Początki były piękne, bo człowiek cieszył się z każdej rzeczy, którą tam znalazł. Jednak dokładnie pamiętam, że pierwszą rzeczą, którą kupiłem w lumpie była koszulka z firmy Topman. Bardzo mnie urzekła swoją grafiką i wyglądem. 

Czego tam zwykle szukasz? Obserwuję cię już jakiś czas na Instagramie i widzę, że nie są to "klasyczne ładne rzeczy" dostępne w sieciówkach? 

- Staram się szukać rzeczy, które mnie w jakiś sposób zaciekawią. Bardzo często są to starsze wydania ubrań, które wyróżniają się designem i jakością. Obecnie prowadząc swój sklep, staram się poszerzać horyzont i szukać rzeczy, które będą się podobać również moim klientom. Nie chce zamknąć się w swojej bańce, tylko z otwartą głową szukać nowych perełek, więc konkretnie nie mogę określić jakich rzeczy szukam, bo z każdym wyjściem do lumpeksu uczę się czegoś nowego. 

Wiem też, że kupujesz ubrania czasem po to, żeby je odnowić i puścić dalej w obieg. 

- Odnawianie butów i ubrań zawsze mi towarzyszyło, gdy chodziłem do lumpeksów. Obecna forma powstała w odpowiedzi na moją potrzebę pokazania ludziom, w jaki sposób mogą zadbać o środowisko. Myślałem, aby dodawać edukacyjne posty, w których mógłbym tłumaczyć pewne procesy np. zużywania ogromnej ilości wody podczas produkcji ubrań. Jednak istnieje dużo ciekawych kont na Instagramie, które zajmują się tym tematem. Metodą prób i błędów dostrzegłem, że ludziom spodobał się pierwszy post z odnową butów (były to conversy). Wtedy stwierdziłem, że mogę zająć się tym tematem, ponieważ mam jakąś podstawową wiedzę, którą mógłbym przekazać moim odbiorcom. Odnowa butów była niszą, którą postanowiłem wypełnić w formie edukacyjnych postów, aby pokazać ludziom, że warto dbać o buty ze względów np. środowiskowych czy ekonomicznych.

Ile czasu zajmuje ci doprowadzenie butów do stanu "idealnego" bądź prawie idealnego?

- Dobrym określeniem jest prawie idealny, bo ciężko buty z lumpeksu doprowadzić do idealnego stanu. Niektórych wad niestety nie jestem w stanie naprawić. Zwykle ten proces czyszczenia całej pary butów zajmuję mi jakieś 3-4 godziny. Każdy proces nagrywam i zostawiam jednego buta do porównania na filmiku, co wydłuża mi czas pracy. 

 

Wiele osób wciąż ma jednak mieszane uczucia, co do kupowania butów w lumpeksie. Dlaczego twoim zdaniem ludzie się tego boją?

- Pierwszy raz spotkałem się na TikToku z negatywnymi opiniami o butach z lumpeksu. Często przewija się temat grzybicy, wad postawy, rozchodzonych butów czy nieopłacalności całego procesu czyszczenia, czy odnowy. Jedyną kwestią, z którą można dyskutować to wady postawy. Oczywiście przydałyby się konkretne badania, aby tę tezę potwierdzić bądź odrzucić. Zawsze przypominam jednak moim odbiorcom, że trzeba zwrócić uwagę na stan podeszwy. Należy też zastanowić się, czy opłaca się je kupić. Natomiast reszta opinii wynika z braku wiedzy. Ludzie myślą, że niektórych butów nie da się naprawić bądź zdezynfekować, a jak widać na moim profilu w social mediach, z używanymi butami można wiele zrobić

Małgorzata SochaTa sukienka Małgorzaty Sochy jest idealna na wyjątkowe okazje. Fani "pięknie i stylowo"

Wiem już, czego szukasz w lumpeksach, ale czy jest coś, czego nigdy byś nie kupił?

- Ostatnim elementem garderoby, którego nie mam z lumpeksu, są majtki. Nie wiem, czy kiedykolwiek przekonam się do kupowania majtek z drugiej ręki. 

Jakiś czas temu stworzyłeś swój sklep. Widziałam, że ostatnio pewien raper kupił w nim kurtkę, masz więcej "znanych" klientów? 

- Zdarzyło się, że wcześniej wysyłałem jakieś rzeczy do mniejszych influencerów czy nawet sami coś ode mnie kupowali. Jednak od momentu założenia firmy najbardziej popularnym klientem był właśnie Otsochodzi.

Czy jest coś, co cię wkurza w kupowaniu w lumpeksach?

- Najbardziej denerwującym elementem chodzenia po lumpeksach są inni ludzie. Przepychanie się, wpychanie, często agresywne zachowania. Nie byłem świadkiem, ale wielokrotnie słyszałem, że ludzie pod second-handem się pobili. Dlatego najbardziej irytuje mnie właśnie wpychanie się i brak kultury osobistej. Ale co zrobić, żyjemy w społeczeństwie.

Jednak z jednej strony to dobrze, że coraz więcej osób kupuje ubrania w second-handach. W końcu w taki sposób możemy przyczynić się do dbania o środowisko. 

- Uważam, że rozsądne zakupy w lumpeksach rzeczywiście przyczyniają się do dbania o środowisko. Kupując produkty z drugiej ręki, ograniczamy wspieranie przemysłu tekstylnego, który w dużym stopniu wypływa na zanieczyszczenie środowiska przez emisje dwutlenku węgla czy zużycie wody. Warto wybierać produkty z drugiego obiegu, ponieważ jest to nasz mały wkład w ochronę środowiska naturalnego. 

Nie sposób się z tym nie zgodzić. Rozmawiamy o ubraniach, więc muszę cię zapytać o lumpeksowe perełki. Masz takie w swojej szafie?

- Przez ostatnie 3 miesiące prowadzenia mojej firmy przychodzą mi do głowy te najciekawsze perełki. 

1. Vintage Workwear Kurtka Levi’s- 12 zł 

Vintage Workwear Kurtka Levi'sVintage Workwear Kurtka Levi's fot. archiwum prywatne Mateusza Leszczyńskiego

2. Vintage Koszulka NickToons- 12 zł 

Vintage Koszulka NickToonsVintage Koszulka NickToons fot. archiwum prywatne Mateusza Leszczyńskiego

3. Vintage Koszulka z wystawy Andy Warhol- 5 zł 

Vintage Koszulka z wystawy Andy WarholVintage Koszulka z wystawy Andy Warhol fot. archiwum prywatne Mateusza Leszczyńskiego

4. Koszulka z filmu 8 Mila 

Koszulka z filmu 8 MilaKoszulka z filmu 8 Mila fot. archiwum prywatne Mateusza Leszczyńskiego

Wcale nie dziwię się, że nazywasz te ubrania perełkami. A czy utrzymujesz się z prowadzenia twojego sklepu? Czy póki co traktujesz to jako hobby?

- Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Na chwilę obecną prowadzenie mojego sklepu zapewnia mi finansowe bezpieczeństwo i możliwość dalszego rozwoju osobistego. Jednak nie mogę stwierdzić z przekonaniem, że utrzymuję się w 100% z prowadzenia własnego biznesu. 

Bardzo dziękuję za rozmowę. 

- Ja również dziękuje. 

Katarzyna CichopekKasia Cichopek w swetrze na zimę. Podobny w Reserved i Orsay

Więcej o: