Święta spędzę bez rodziny. I wcale mnie to nie smuci [LIST]

- W tym roku ponownie spędzę święta bez rodziny. I co dla wielu osób pewnie będzie zaskakujące, wcale mnie to nie smuci - pisze w nadesłanym do redakcji liście czytelniczka.

Więcej ciekawych tematów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Czy te święta są najdroższe od lat?

Od kilku lat święta Bożego Narodzenia to dla mnie najbardziej stresujący okres w roku. Oczywiście gdy byłam młodsza bardzo je lubiłam. W ostatnim czasie sporo się jednak zmieniło.

Wszystko zaczęło się od mojego rozwodu. Mimo że miałam dopiero 29 lat, była to przemyślana i obustronna decyzja. Co zabawne, z byłym mężem utrzymuję całkiem dobry kontakt. Moja rodzina nie mogła mi jednak tego darować. W czasie świąt słyszałam wykłady na temat tego, jak to "kiedyś się naprawiało, to co zepsute, a nie od razu wyrzucało". Przypominano mi także o tym, że w naszej rodzinie nie było jeszcze rozwodów.

Obecnie mam 32 lata i nie zostałam jeszcze mamą. Moja mama i babcia przypominają mi o tym przy każdej możliwej okazji. Mimo że z obecnym partnerem planujemy dzieci, nie lubię czuć takiej presji. Dlatego też cieszę się, że w najbliższym czasie uniknę rozmów, które najzwyczajniej w świecie wprawiają mnie w zły nastrój. 

Podobnie jak w ubiegłym roku pandemia się stała dobrą wymówką, by spędzić święta bez rodziny. Wraz z partnerem zostaniemy w naszym mieście. Stwierdziłam, że nie muszę tego wszystkiego słuchać. Bo moje zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż zadowolenie mamy czy cioci. 

*Imię i nazwisko autorki do wiadomości redakcji, gdyż poprosiła o zachowanie anonimowości.

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Święta spędzę bez rodziny. I wcale mnie to nie smuci [LIST]Czy choinka to pogański zwyczaj? Kościół przez długi czas zajmował takie stanowisko

Więcej o: