Talibowie zmieniają wygląd manekinów w sklepach. "Były czczone jak bożki"

Ministerstwa Cnoty i Zapobiegania Złym Obyczajom nakazało afgańskim sprzedawcom usunięcie głów manekinom. Za zlekceważenie nowych zasad grożą surowe kary.

Więcej ciekawych tematów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Dziennikarze z Kabulu pobici przez talibów

Talibowie w 2021 roku przejęli kontrolę nad Kabulem i prawie całym Afganistanem. Zaczęli wprowadzać swoje rządy, sprawują władze nad instytucjami. Jak poinformowała afgańska gazeta "Raha Press" właściciele sklepów w Heracie otrzymali niedawno polecenie usunięcia głów manekinom. Za zlekceważenie nowych zasad grożą surowe kary. Taką prośbę do sprzedawców skierowało Ministerstwa Cnoty i Zapobiegania Złym Obyczajom, które zaczęło działać ponownie we wrześniu 2021 roku. O sprawie poinformowały już światowe media.

Talibowie: Manekiny były czczone jak bożki

Co ciekawe, w pierwotnej wersji manekiny miały zostać całkowicie usunięte ze sklepów. Jednak po sprzeciwie sprzedawców Ministerstwo Cnoty i Zapobiegania Złym Obyczajom zdecydowało się na kompromis. Ostatecznie manekinom mają zostać usunięte głowy. Patrząc na zdjęcia wykonane w ostatnim czasie w afgańskich sklepach, możemy zauważyć, że sprzedawcy dostosowują się już do zmian.

 

Talibowie nakazali zmiany w wyglądzie damskich manekinówTalibowie nakazali zmiany w wyglądzie damskich manekinów screen: YouTube WION

Talibowie twierdzą, że manekiny były wcześniej czczone jak bożki. A zgodnie z Koranem bałwochwalstwo to ciężki grzech. Ich zdaniem nawet patrzenie na takiego manekina stoi w sprzeczności z prawem szariatu. 

"Przez te dwie dekady poczuły smak wolności"

Afgańskie Ministerstwo Propagowania Cnoty i Zapobiegania Złym Obyczajom działa od września ubiegłego roku. Pracują w nim wyłącznie mężczyźni. Zastąpiło ono wcześniejsze Ministerstwo Spraw Kobiet.

Niestety po ponownym przejęciu władzy przez talibów sytuacja kobiet w Afganistanie wraca do punktu, w którym była w latach 90. ubiegłego stulecia. - Wcześniej talibom było dużo łatwiej, bo wtedy kobiety nie miały tyle możliwości, co teraz. Dwadzieścia lat temu one nie wiedziały, że można żyć inaczej, nie miały choćby dostępu do internetu. Przez te dwie dekady poczuły smak wolności. Mogą korzystać z siłowni, reprezentują Afganistan w różnych zawodach sportowych, pracują jako piloci i stewardesy. To była dla nich pewna nadzieja na lepszą przyszłość. Teraz to ograniczenie wolności będzie stopniowo im odbierane w mikro- i w makroskali - mówiła w rozmowie z nami dr Magdalena El Ghamari z Collegium Civitas, ekspertka ds. tematyki bliskowschodniej.

Zdecydowana większość Polek chce prawa do aborcjiZdecydowana większość Polek chce dostępu do aborcji. Wyniki badań

Więcej o: