Holly Madison chciała popełnić samobójstwo przez Hugh Hefnera. Nowe fakty ujrzały światło dzienne

Dokument o Hugh Hefnerze, który będzie miał swoją premierę 31 stycznia, ma odsłonić ciemną stronę życia "Playboya". Tuż przed premierą na światło dzienne wychodzą kolejne wstrząsające fakty. Głos zabrała Holly Madison, która do dziś mierzy się z ogromną traumą.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na Gazeta.pl

Holly Madison jest jedną z kobiet, które pojawią się w dokumencie "Sekrety Playboya". Były króliczek Hugh Hefnera już jakiś czas temu zdradził sporo faktów ze wspólnego życia. Teraz po raz kolejny Holly Madison zabiera głos i opowiada o jednym z najmroczniejszych okresów swojego życia. Według kobiety przemoc seksualna w rezydencji Playboya była na porządku dziennym, a Hugh Hefner bywał prawdziwym tyranem. 

Zobacz wideo

Króliczki Playboya były ściśle kontrolowane 

Holly Madison zdradziła sporo sekretów już jakiś czas temu w swojej książce, jednak w dokumencie mają pojawić się nowe fakty. Kobieta przyznała, że Hefner wabił nieświadome i bezbronne kobiety

Wszyscy uważaliśmy, że medialny wizerunek Hefnera jest jedynie wymysłem, że tak naprawdę jest to dobry, ciepły człowiek. W rzeczywistości izolował nas od świata zewnętrznego. Miałam godzinę policyjną o 21. Zachęcano nas, abyśmy z nikim innym nie zawierały bliskich znajomości. 

- wspomina Madison. 

42-latka przyznaje również, że Hugh Hefner miał dziwne przyzwyczajenia. - "W każdą środę i piątek wychodziliśmy do klubu. Do zbliżeń dochodziło wybranej nocy w tygodniu o tej samej porze"- mówi. Holly Madison miała syndrom sztokholmski 

Hugh HefnerHefner żądał pięciu nocy orgii tygodniowo i odurzał kobiety. Były też "noce świń"

Holly Madison ma traumę do dziś 

Były króliczek Playboya dopiero po latach zauważyła, że prawdopodobnie cierpiała na syndrom sztokholmski. Wtedy wydawało jej się, że to, co łączy ją z Hugh Hefnerem to miłość, jednak prawda była zupełnie inna. - "To był prawdziwy syndrom sztokholmski. Nigdy nie obwiniałam go za żaden dramat, który się rozegrał, i zawsze przenosiłam winę na inne kobiety. Później jedna z dziewczyn opowiadała mi, jak Hef zawsze nastawia główną dziewczynę przeciwko reszcie. Ta sytuacja trwała przez lata, zanim się pojawiłam" - wyznała. 

Okazuje się, że Hugh miał określony typ urody i chciał, żeby wszystkie króliczki w rezydencji były do siebie podobne dlatego często zmuszał kobiety do operacji plastycznych. To dawało mu poczucie kontroli. Madison wyznała, że żyła w tym chorym układzie dlatego, że była szantażowana. 

Holly Madison myślała również o samobójstwie. -"Pamiętam, że pewnego wieczoru leżałam w wannie i zapragnęłam się utopić. Myślałam, że nie mam wyjścia. Tak byłam nieszczęśliwa" - wspomina ze smutkiem. 

W 2008 roku Holly została w willi z Hugh Hefnerem sam na sam. Dopiero wtedy dostrzegła, kim naprawdę jest mężczyzna, którego jak jej się wtedy wydawało, kochała. Wtedy dotarło do niej, że czas najwyższy uciekać. 

Crystal Harris, Hugh HefnerModelka Playboya usunęła 'wszystko, co sztuczne' z ciała. Co za przemiana

Więcej o: