Są już pierwsze wyniki spisu powszechnego 2021. "Mamy dodatni bilans migracyjny"

W 2021 roku został przeprowadzony przez GUS narodowy spis powszechny. Odbywający się co 10 lat spis statystyczny ma na celu dostarczanie kluczowych informacji na temat demografii naszego państwa. Pierwsze wyniki właśnie zostały opublikowane. W ich prezentacji wzięli udział m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz prezydent Andrzej Duda.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo "Ubytek populacji w Polsce będzie porównywalny do II wojny światowej"

Na terytorium Polski w okresie od 1 kwietnia do 30 września 2021 roku został przeprowadzony Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Informacje w nim zawarte dotyczyły stanu na dzień 31 marca 2021 r. Polacy mogli wziąć w nim udział poprzez samospis internetowy lub wywiad telefoniczny. Właśnie zostały przedstawione jego pierwsze wyniki

Małgorzata RozenekMałgorzata Rozenek w modnej kurtce. Podobne z Reserved, Zara

Zakończył się narodowy spis powszechny. Wyniki nieznacznie się różnią od tych sprzed 10 lat 

Zgodnie z pierwszymi opublikowanymi wynikami przez GUS w Polsce na dzień 31 marca 2021 r. mieszkało 38 179,8 tys. osób. Jest to spadek o 0,9 proc., czyli dokładnie 332 tys. w porównaniu do 2011 roku. Zmniejszeniu uległa zarówno liczba kobiet (o 187,8 tys.), jak i mężczyzn (144,4 tys.). Jednak to kobiety nadal stanowią większość polskiej populacji, gdyż aż 51,5 proc.

Podane wyniki spisu powszechnego wskazują, że wzrosła natomiast liczba mieszkań 

Nieznaczny spadek liczby ludności nie przełożył się natomiast na spadek liczby mieszkań — wręcz przeciwnie. Mamy do czynienia ze znacznym wzrostem. Wstępne szacunki pokazują, że w 2021 w Polsce było niemal 15,2 mln mieszkań, które zlokalizowane były w około 6,8 mln budynków. W porównaniu do 2011 stanowi to wzrost odpowiednio o 12,6 proc. oraz 13,3 proc. 

ZUS (zdjęcie ilustracyjne)500 plus dla emeryta nie otrzymasz bez tych dokumentów

Wyniki spisu powszechnego 2021 skomentował premier oraz prezydent

Narodowy spis powszechny jest szczególnie istotny dla polityki gospodarczej, społecznej czy inwestycyjnej. Pozwala on rządzącym na dostosowanie i określenie zmian, które mają prowadzić do poprawy jakości życia w Polsce. Zwrócił na to uwagę premier Mateusz Morawiecki, który choć podkreślił, że w najbliższym czasie będzie trzeba uporać się z "pułapkami demograficznymi", to sytuacja i tak uległa poprawie: 

Wiele danych mówi o tym, że po raz pierwszy w historii Polski mamy dodatni bilans migracyjny. Większa liczba Polaków wraca do Polski, niż z niej wyjeżdża. Spis powszechny nie daje rozwiązań, ale jest kluczowy z punktu widzenia diagnozy.

Wyniki otrzymane z narodowego spisu skomentował także prezydent: 

Cieszę się bardzo, że po 10 latach udało się przeprowadzić kolejny narodowy spis powszechny ludności i mieszkań. Spis ma niezwykle doniosłe znaczenie państwowe, przynosi niezwykle ważne dane statystyczne. 
Więcej o: