Ciężarna matka trójki dzieci pokazała bałagan w domu. "To jest zaniedbanie i czyste lenistwo"

W jednym z ostatnich artykułów opisywaliśmy historię ciężarnej matki trojga dzieci, która chcąc zerwać z wyidealizowanym obrazem macierzyństwa, opublikowała w sieci nagranie bałaganu, jaki panuje w jej domu. Nie wszyscy czytelnicy i czytelniki zgodzili się jednak z jej podejściem. - Nie popadajmy ze skrajności w skrajność - stwierdziął dosadnie jedna z komentujących.

Więcej podobnych tematów na stronie głównej Gazeta.pl

W jednym z ostatnich artykułów opisywaliśmy historię ciężarnej matki trojga dzieci, która chcąc zerwać z wyidealizowanym obrazem macierzyństwa, opublikowała w sieci nagranie bałaganu, jaki panuje w jej domu. Jak przyznała, zapanowanie nad gromadką małych dzieci jest nie lada wyzwaniem i nie zawsze wystarcza jej czasu i sił na posprzątanie panującego w domu rozgardiaszu. Jak twierdzi, rzeczywistość matki kilkorga dzieci często przypomina chaos, który doskonale odzwierciedla panujący w domu bałagan, a czysty dom nie oznacza bycia lepszym rodzicem. Nie wszyscy czytelnicy zgodzili się jednak z jej zdaniem, a pod opublikowanym przez nas artykułem, wywiązała się burzliwa dyskusja.

Zobacz wideo

Ciężarna matka trojga dzieci, pokazała jak wygląda jej dom. "To jest syf, a nie bałagan"

I chociaż rzeczywiście część osób zgodziło się ze zdaniem kobiety, zdecydowana większość komentujących zarzuciła jej niedbalstwo, a wręcz po prostu lenistwo.

Bez przesady. Sama mam trójkę dzieci, jednocześnie pracując i nigdy nie doprowadziłam domu do takiego stanu. Wystarczy odkładać rzeczy na swoje miejsce i od razu ogarniać po sobie. A dzieci uczyć od małego dbania o otoczenie. Żadna filozofia - napisała jedna z czytelniczek, z którą błyskawicznie zgodziły się inne.

- Jestem mamą pięciorga dzieci. Nie wyobrażam sobie takiego stanu i bałaganu. Wystarczy dobra logistyka i systematyczność. Jesteśmy dla naszych dzieci wzorcem do naśladowania.... Jeśli teraz nie pokażemy im pewnych podstawowych zasad, to sami w przyszłości będą prowadzić podobnie swoje domy - dodała kolejna.

- To jest syf, a nie bałagan. Nie wyobrażam sobie mieszkania zapuścić do takiego stanu. Mam dwójkę dzieci i jedyne co się zdarza to pranie czy 2 talerze w zlewie, bądź kilka ciuchów na pufie... Nie oceniam, ale to normalne nie jest... - dopowiedziała następna. Wypowiedzi w podobnym tonie było jednak o wiele więcej.

To jest po prostu zaniedbanie i lenistwo
To jest syf tygodniowy, a nie jednodniowy. To ja myślałam, że mam bałagan, bo w zlewie leżą naczynia, albo u chłopców łóżko nie jest zaścielone...teraz mi jakoś lżej
Bzdura. Jestem matką trójki dzieci rok po roku (2, 3 i 5 lat), aktualnie jestem w ciąży. W moim domu porządek - czysto i ugotowany obiad to priorytet i codzienność. Uważam, że nieporządek w domu to indywidualne podejście każdej z kobiet ( i mężczyzn)
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność, ona ma syf, a nie bałagan
Wystarczy systematycznie sprzątać, dzieci nawet małe zachęcić do sprzątania zabawek. Zresztą trzeba chcieć, a nie mówić, że nie ma czasu. Trzeba umieć zagospodarować odpowiednio czas

- czytamy.

Znalazły się też głosy próbujące usprawiedliwić kobietę. - W trzeciej ciąży tak źle się czułam, że gdyby od czasu do czasu mąż lub moja mama nie "odgruzowali" mieszkania to chyba by się zalęgły robaki... Od tego czasu nic mnie już nie zdziwi. Czasem tak bywa, jesteśmy tylko ludźmi, dajmy sobie pomóc i bądźmy dla siebie dobre - zaapelowała jedna z czytelniczek.

Ewa WachowiczEwa Wachowicz pokazała okładkę magazynu "Miliarder" sprzed 30 lat. "Bez Photoshopa"

Więcej o: