Zodiakara z Rynsztoku: Potrafiłam zakończyć znajomość, bo wiedziałam, że nasze znaki do siebie nie pasują

- Kiedyś, gdy dopiero zaczynałam się tym interesować, podchodziłam do sprawy wręcz maniakalnie. Na przykład potrafiłam zakończyć znajomość, bo wiedziałam, że nasze znaki do siebie nie pasują - mówi w rozmowie z Kobieta.gazeta.pl Michelle Brustad, znana w sieci jako Zodiakara z Rynsztoku.

Więcej ciekawych tematów znajdziecie na Gazeta.pl

Zobacz wideo Magia lat 90., czyli wspomnienia powracają w literaturze:

Natalia Kondratiuk-Świerubska, Gazeta.pl: Zodiakary to dziewczyny i kobiety, które bardzo interesują się astrologią, horoskopami, magią. Ty jesteś jedną z nich. Ostatnio to określenie stało się bardzo popularne. Jak myślisz, z czego to wynika?

Michelle Brustad, znana w sieci jako Zodiakara z Rynsztoku: Znaki zodiaku i astrologia są w ostatnich latach bardzo modne. Zwłaszcza wśród młodych osób z pokolenia Z. Nasi dziadkowie czy rodzice zwracali się zazwyczaj w kierunku religii. My natomiast coraz częściej od tego uciekamy. Oczywiście nie wszyscy. Jednak widzę wyraźnie, że spora część młodych osób szuka jakiejś innej duchowej drogi niż religia. 

Do tego dochodzi spore zainteresowanie tarotem.

Tak, wydaje mi się, że wpływa na to między innym fakt, że astrologia czy tarot nie były aż tak eksplorowane przez starsze pokolenia. Myślę, że my, podobnie jak osoby religijne, szukamy jakiegoś wytłumaczenia dla naszego życia, szukamy jego sensu. 

Czy osoby zaangażowane w magię lub astrologię są na ogół ateistami?

Niekoniecznie. Według mnie astrologia to też jest jakaś wiara. Ja na przykład wierzę w to, że wszechświat nami kieruje, a układy planet wpływają na nasze życie. Czyli zastępuję wizję Boga, wizją wszechświata.

 

Dla wielu osób jest to bardzo podobne. Miałam w liceum koleżankę, która była bardzo "wkręcona" w znaki zodiaku, a jednocześnie uważała się za osobę wierzącą. 

Tak, to możliwe, bo przecież jedno nie musi wykluczać drugiego. 

A jak zainteresowanie tą tematyką wpływa na twoje życie?

Kiedyś, gdy dopiero zaczynałam się tym interesować, podchodziłam do sprawy wręcz maniakalnie. Na przykład potrafiłam zakończyć jakąś znajomość, bo wiedziałam, że nasze znaki do siebie nie pasują. Teraz oczywiście już tak nie robię. Co zabawne, większość moich bliskich to osoby, które teoretycznie nie powinny do mnie pasować. Dlatego zachowuję do tego zdrowy dystans i traktuję to przede wszystkim jako wspaniałą rozrywkę. 

Kiedy na poważnie zainteresowałaś się horoskopami i znakami zodiaku?

Od kiedy pamiętam, bardzo lubiłam tę tematykę. Już jako mała dziewczynka czytałam horoskopy w gazetach mojej mamy, pytałam ludzi z rodziny o to, jakie mają znaki zodiaku, dokonywałam pierwszych analiz. Gdy byłam już starsza, zaczęłam szukać wyjaśnień w książkach i artykułach. 

A teraz twój profil na Instagramie poświęcony tej tematyce ma już ponad 33 tysiące obserwatorów! 

Nie spodziewałam się, że to aż tak się rozrośnie. Zajmuję się głównie opisywaniem znaków zodiaku. Myślę, że to ciekawe treści zwłaszcza dla początkujących osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tą tematyką. Nie należy mylić tego z profesjonalnymi horoskopami, które są bardzo czasochłonne i znacznie trudniejsze.

Kto się tym zajmuje?

To zadanie dla profesjonalnych astrologów. Taka osoba musi wiedzieć, co dzieje się aktualnie między planetami, jak to wpływa na nasze samopoczucie, co przez to może nam się przydarzyć. W Polsce nie jest to jeszcze tak rozpowszechnione jak na przykład w Stanach Zjednoczonych. Tam wielu astrologów ma klientów, których przyjmuje jak np. wróżki.

I co taka osoba robi?

Profesjonalny astrolog może na przykład dokładnie rozpisać birth chart, czyli horoskop urodzeniowy. Dzięki temu poznajemy położenie planet i znaków zodiaku w momencie naszych narodzin. Co ciekawe, nie ma dwóch takich samych horoskopów. Dzięki temu możemy naprawdę dużo dowiedzieć się o tym, kim jesteśmy i co jest nam pisane.

 

Muszę zapytać cię jeszcze o kwestię, która często zniechęca wiele osób do horoskopów. Dlaczego dwie osoby spod tego samego znaku zodiaku mogą być całkowicie od siebie różne?

Tak dzieje się bardzo często. Wpływa na to już chociażby miesiąc, w jakim się urodziliśmy. Przykładowo, Barany z kwietnia mogą być zupełnie innymi osobami niż Barany z marca. Jednak jeszcze ważniejsze są inne znaki w naszym horoskopie urodzeniowym. Przy tworzeniu moich postów często przypominam, by ludzie zwracali uwagę na to, jaki mają znak w Księżycu lub w ascendencie. Co ciekawe, wielu moim czytelnikom dopiero wtedy wszystko zaczyna się zgadzać. Ja sama jestem na to świetnym przykładem. Jako Strzelec przez większość życia nie identyfikowałam się z tym znakiem. Natomiast w Księżycu jestem Panną. I charakterystyka tego znaku znacznie bardziej do mnie pasuje. 

A jak to możemy sprawdzić? Ja na przykład nie mam pojęcia, jaki jest mój znak księżycowy. A też całe życie słyszałam, że nie pasuję do stereotypowego Raka.

W internecie znajdziemy obecnie wiele kalkulatorów, dzięki którym możemy obliczyć horoskopy urodzeniowe. Należy w nich podać datę urodzin, miejsce oraz godzinę. Dzięki temu dowiadujemy się, jakim znakiem jesteśmy w Księżycu lub jaki jest nasz ascendent. 

Z ciekawości muszę to sprawdzić! Bardzo dziękuję ci za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego!

Ja także bardzo dziękuję!

Oprah WinfreyOprah Winfrey doceniła Polaków, niosących pomoc Ukrainie. "Wyciągają dłoń do osób, których nawet nie znają"

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Zodiakara z Rynsztoku: Potrafiłam zakończyć znajomość, bo wiedziałam, że nasze znaki do siebie nie pasują
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl