Na pchlim targu znalazła list miłosny z czasów I wojny światowej: "Ten świat jest z natury zły"

- To, czego nie wiedziałam, kiedy zaczynałam tę podróż, to to, jak napotkam ból - pisze na Instagramie Chelsey Brown, która na pchlim targu stary list miłosny. Kiedy go przeczytała, postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej o jego bahaterach. - Dwa wielkie pytania jakie miałam brzmiały: "Czy przeżył I wojnę światową?" i "Czy skończyli razem?" - przyznała.

Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Zapomniane związki show-biznesu

28-letnia amerykanka Chelsey Brown mieszkająca w Nowym Jorku fascynuje się zbieraniem starych dokumentów i regularnie odwiedza pchle targi oraz sklepy z antykami w poszukiwaniu kolejnych historycznych perełek. Bardzo często stara się również odkrywać dalsze losy bohaterów, czy zwracać pamiątki odnalezionym krewnym. Na to drugie jednak rzadziej się decyduje. - To, czego nie wiedziałam, kiedy zaczynałam tę podróż, to to, jak napotkam ból. Czasami te artefakty są tak przerażające, że postanawiam nie zwracać ich rodzinom, ponieważ powoduje to więcej szkody niż pożytku. Wierzę, że ten świat jest z natury zły i że musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby czynić dobro i być miłym w krótkim czasie, jaki mamy na tej ziemi - napisała pod jednym ze swoich postów na Instagramie.

Madeleine McCann kilka tygodni przed zaginięciem (fot. archiwum rodzinne)Zaginęła 15 lat temu w ośrodku wczasowym. Policja ma zamiar zakończyć śledztwo

Na pchlim targu znalazła list miłosny z czasów I wojny światowej. "Dwa wielkie pytania jakie miałam brzmiały: Czy przeżył I wojnę światową i czy skończyli razem?"

Jakiś czas temu w jej ręce wpadł list miłosny wysłany przez żołnierza podczas I wojny światowej. Mężczyzna o imieniu William napisał go do kobiety o imieniu Lily, opowiadając w nim o swojej miłości do niej. Chelsey Brown była tak poruszona tym listem, że postanowiła dowiedzieć się jak najwięcej o tej parze.

To, co od razu przyciągnęło mnie do tego przedmiotu, to charakter pisma. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam. Tych dwoje ludzi było oczywiście bardzo w sobie zakochanych i bardzo za sobą tęskniło. Dwa wielkie pytania, jakie miałam, brzmiały: "Czy przeżył I wojnę światową?" i "Czy skończyli razem?". Niestety są chwile, kiedy znajduję listy miłosne, a zakochani nigdy nie kończą razem. Zdarza się to częściej niż nie

- wyznała.

Przymierzyła swoją suknię ślubną po 35 latach. Zupełnie nie przewidziała reakcji męża (zdjęcie ilustracyjne)Przymierzyła swoją suknię ślubną po 35 latach. Nie przewidziała reakcji męża

Najpiękniejsze ze wszystkich moje serce boli z powodu radości i przyjemności, kiedy myślę o ponownym byciu z tobą, ale niestety los z pewnością musi być przeciwko mnie, ale nie mogło być nic lepszego. Powinieneś tu być przez chwilę, żeby zobaczyć niektórych z tych ludzi. Czasami są z pewnością dziwni, zwłaszcza gdy chodzą do kina. Co się dzieje z tym listonoszem, że nie dostarcza mi poczty? Na pewno nie chodzi o to, że nie pisałem, bo pisałem co tydzień i jeszcze kilka razy. Myślę, że po prostu próbujesz mnie teraz wykiwać, prawda? Jestem skłonny wrócić do domu w każdej chwili, ale przypuszczam, że zostanę, dopóki ktoś mnie nie poprosi, co może nigdy nie przyjść. Teraz bądź słodką dziewczyną i odpowiedz już wkrótce, bo oszaleję. Poproszę cię teraz o najlepszą miłość od kogoś, komu naprawdę zależy na tobie, twojemu, najbardziej oddanemu Williamowi. Lily i ja mamy ci coś do powiedzenia, kiedy cię zobaczę, czy mogłabyś o tym wspomnieć, jeśli zapomnę

- pisał mężczyzna w liście.

 - Czułem się, jakbym czytała ten list w filmie! Nie mogłem uwierzyć, że to było prawdziwe. Te szczęśliwe historie są tym, co staram się znaleźć i podzielić się ze światem, aby pokazać, że bez względu na to, jak mroczny i zły jest ten świat, warto walczyć o tę odrobinę światła i dobroci - mówi Chelsey Brown.

Kobiecie udało się odnaleźć zapisy dotyczące honorowego zwolnienia Williama z wojska w 1918 r., a także informacje pochodzące ze spisu powszechnego z 1930 r., z którego wynika, że mężczyzna ożenił się z Lilian, czym była zachwycona. Podobno skontaktowała się już z ich potomkami, ale jeszcze nie uzyskała odpowiedzi.

Źródło: metro.co.uk

***

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: