Nie zaprosił na ślub matki i siostry. "Dramat zaczął się, gdy zaangażowały się w wybór sukni narzeczonej"

Ślub to wyjątkowy dzień dla każdej młodej pary, nad którego przygotowaniem spędzają długie miesiące, dbając o nawet najmniejszy detal uroczystości. Niestety, ingerencja rodziców sprawia, że młoda para często musi walczyć o swoje lub też godzić się na pewne ustępstwa. Jednak to, co zrobiła rodzina tego pana młodego, było przekroczeniem wszelkich granic.

Więcej podobnych tematów na stronie głównej Gazeta.pl

Pan młody oburzony zachowaniem swojej matki i siostry, postanowił opisać sytuację na popularnym forum internetowym Reddit. - Cały dramat zaczął się, gdy moja mama z siostrą nalegały, żeby zaangażować się w wybór sukni dla mojej narzeczonej - wyjaśnił na początku. Jak się okazało, panie nie ograniczały się jednak wyłącznie do doradzania, a w rzeczywistości same chciały wybrać suknię dla panny młodej.

Zobacz wideo

Ukradły suknię panny młodej

Jak relacjonuje mężczyzna, na początku pokazały interesujące je modele w katalogu, a następnie zabrały pannę młodą do salonu, by zaprezentować jej wybraną przez nie suknie. Mimo namów panna młoda zdecydowała się wybrać jednak inną kreację, co nie spodobało się zaangażowanym w poszukiwania kobietom. Postanowiły więc posunąć się o krok dalej...

Tuż przed ślubem panna młoda zorientowała się, że suknia ślubna zniknęła z jej mieszkania. Gdy narzeczeni chcieli zawiadomić policje, do akcji wkroczyły matka i siostra męża. Jak się okazało, to właśnie one były odpowiedzialne za zniknięcie ślubnej kreacji.

'Jeśli tego nie zrobisz, jesteś dla mnie martwy'. Tak sprawdza mężczyzn na randce (zdjęcie ilustracyjne)"Jeśli tego nie zrobisz, jesteś dla mnie martwy". Tak sprawdza mężczyzn na randce

- Moja mama i siostra przyszły uspokoić moją narzeczoną i zaprezentowały jej "niespodziankę". Była to suknia, którą same dla niej kupiły. Ta sama suknia, którą chciały jej wtedy kupić, ale odmówiła - napisał pan młody. Oburzony ich egoistycznym zachowaniem, anulował ich zaproszenia na ślub. - Pozostałem przy swojej decyzji - nawet wtedy, gdy zaproponowały, że ją przeproszą - przyznał.

Kiedy emocje opadły, nabrał jednak wątpliwości, czy postępuje właściwe. Dlatego też opisał sytuację w sieci, prosząc internautów o radę. Ci, jednogłośnie przyznali mu rację. - Powinny zostać oskarżone o kradzież - stwierdzili wprost komentujący.

***

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: