Czy w święta Wielkanocne można przytyć? "Nie ufałabym produktom light"

Już za niedługo usiądziemy z rodziną do wielkanocnego stołu. Wiele osób obawia się, że przez te kilka dni ich waga drastycznie wzrośnie. Postanowiliśmy zapytać dietetyczki i propagatorki zdrowego stylu życia Edyty Litwiniuk, na co szczególnie zwracać uwagę, by cieszyć się wspólnym świętowaniem, a nie zamartwiać wagą.

Więcej artykułów o Wielkanocy znajdziecie na Gazeta.pl

Święta Wielkanocne rozpoczną się już za kilka dni. Wiele osób już jest po tzw. świątecznych zakupach, ale niektórzy wciąż to mają przed sobą. Nie jest tajemnicą, że produkty wysoko przetworzone nie tylko mają bardzo dużo kalorii, ale w większości mają po prostu niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Kompletując nasz koszyk wielkanocny, powinniśmy zatem zrezygnować z kupowania tzw. gotowców i przyrządzić ulubione dania w swojej kuchni. 

Zobacz wideo

Jajka, żurek, sałatki jarzynowe 

Jednymi z najpopularniejszych dań, które spożywamy na Wielkanoc, są jajka w wielu odsłonach, żurek, czy sałatka jarzynowa. Czy chcąc zadbać o swoją dietę, powinniśmy przygotowywać dania na bazie majonezu z produktów w wersji light? 

Taki majonez może mieć mniej tłuszczu, ale więcej cukru. Nie ufałabym do końca produktom light.

- wyjaśnia nam Edyta Litwiniuk. 

Przyjrzymy się teraz kaloryce produktów. Jedno jajko to około 80 kcal, więc tak naprawdę to nie ono może mieć wpływ na naszą wagę, a dodatki, które do niego dodamy. Oczywiście jeśli dodamy do nich majonez, liczba kalorii znacznie wzrośnie (jedna łyżka majonezu to 166 kcal), ale z drugiej strony warto też pamiętać o tym, że jedno jajko z majonezem nie zrujnuje naszej diety, ale jeśli zjemy ich dziesięć, może być różnie. Jeśli szukamy zdrowszej alternatywy, możemy takie jajko przyozdobić jogurtem greckim i np. szczypiorkiem. Z kolei miska żurku to 250 kcal, a 100 g białej kiełbasy to 270 kcal. Jak widać, te dania same w sobie nie są bardzo kaloryczne, ale zjedzone w bardzo dużej ilości są prawdziwą bombą. 

Poza jedzeniem wytrawnych potraw na naszych stołach pojawiają się słodkie ciasta. Co o tym myśli nasz ekspert? 

Ja lubię standardowe słodycze, więc po takie też sięgnę podczas świąt, a jeśli ktoś ma ochotę przygotować mniej kaloryczną, czy zdrowszą wersję to jak najbardziej jest to dobry pomysł.

A co z alkoholem? - "Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Lampka czerwonego wina nie powinna nam zaszkodzić. Nie dotyczy kobiet w ciąży i karmiących piersią. Generalnie nie polecam mocniejszych trunków. Nie ma co dodatkowo obciążać naszego organizmu" - wyjaśnia Litwiniuk. 

Życzenia wielkanocne 2022Najpiękniejsze życzenia wielkanocne 2022. Gotowy do wysłania SMS

Nie bądźmy przyklejeni do krzeseł 

Edyta Litwiniuk radzi nam nie tyle skupić się na tym, co ląduje na naszym talerzu, a aktywności fizycznej. Czy powinniśmy zatem w okresie świątecznym intensywnie ćwiczyć? Okazuje się, że nie! Wystarczy inna, bardzo przyjemna i często niedoceniana aktywność fizyczna. 

Aktywność ruchowa jest zawsze dobrym pomysłem. Spacer to zdecydowanie najbardziej niedoceniana forma aktywności, która powinna podczas świąt znaleźć się w naszym menu nawet dwa razy w ciągu dnia. Jestem pewna, że każdy lepiej się poczuje.

Jeśli macie jednak ochotę na znacznie bardziej intensywny trening, tu z pomocą może wam przyjść profil Edyty Litiwniuk, na którym znajdziecie mnóstwo trening i jeszcze więcej motywacji. Uwaga! Wiemy, że te treningi naprawdę uzależniają. 

Czy w święta Wielkanocne można przytyć?

Odpowiedzmy sobie teraz na pytanie, czy podczas świąt Wielkanocnych można przytyć? 

Święta trwają dwa dni. Nie sposób przytyć w ciągu tak krótkiego czasu. Oczywiście możemy odnotować wzrost masy ciała jeśli wejdziemy na wagę, ale po świętach jak zaczniemy normalnie funkcjonować, w ciągu paru dni wszystko wróci do normy. Najlepiej usunąć wagę z pola widzenia i delektować się czasem spędzonym w gronie najbliższych.

- podsumowuje nasza ekspertka. 

Koszyk wielkanocnyNiebezpieczna roślina w koszyczku wielkanocnym. Lepiej na nią uważaj

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

***

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina

Więcej o: