Policjantka pokazuje, jaki znak może uratować komuś życie. "Zapamiętaj i podaj dalej"

Istnieją różne znaki, które mogą pomóc nam powiadomić kogoś, że przebywamy w niebezpieczeństwie. O jednym z nich opowiedziała nadkom. Małgorzata Sokołowska w swoich social mediach.

Więcej podobnych materiałów znajdziecie na Gazeta.pl

W social mediach co jakiś czas mówi się o znakach, które mogą komuś uratować życie. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że ktoś może nam chcieć coś powiedzieć za pomocą gestu. Nasza niewiedza może mieć swoje konsekwencje, dlatego tak ważna jest edukacja w tej kwestii. Nadkom. Małgorzata Sokołowska, którą w social mediach śledzi prawie 70 tys. fanów, niedawno opisała jeden gest, który może pomóc uratować komuś życie. 

Międzynarodowy gest "Pomóż mi" 

Życie pisze nam różne scenariusze i nigdy nie wiadomo, co nas spotka. Nie możemy mieć pewności, że kiedyś ten znak nie uratuje naszego życia, czy dzięki niemu my nie uratujemy komuś życia. Chodzi o międzynarodowy znak "Pomóż mi". 

Jeżeli kiedykolwiek będziesz czuła się zagrożona lub będziesz czuł się zagrożony, to pokaż dyskretnie ten znak. 

- mówi na samym wstępie policjantka. 

Po 11 latach piekła udało im się uciec. Potwór z Cleveland zniszczył im życiePo 11 latach piekła udało im się uciec. Potwór z Cleveland zniszczył im życie

Jak wygląda sam gest? Ruch zaczyna się od otwartej dłoni, następnie zgina się kciuk i zamyka dłoń w pięść. 

Zobacz wideo Policjantka pokazuje znak, który może komuś uratować życie

Policjantka wyjaśniła również jak postępować, kiedy taki gest ktoś nam pokaże. - "Jeżeli kiedykolwiek zobaczysz ten znak, niezwłocznie zawiadom najbliższą jednostkę policji i zapamiętaj jak najwięcej szczegółów, tak by pomóc tej osobie" - tłumaczy. 

Znane są już historie, gdzie porwane kobiety, czy dzieci pokazywały go przypadkowym osobom, które mijały samochód, którym jechały lub przechodniom na ulicy, którzy akurat patrzyli w tym samym kierunku. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się uwolnić porwane osoby z rąk oprawcy. 

"Nie miałam pojęcia o tym, że jest taki znak"

Policjantka zapytała swoich fanów i użytkowników Instagrama, o to czy znali ten znak. Jak się okazuje spora część z nich, nie miała pojęcia, że taki gest w ogóle funkcjonuje w przestrzeni publicznej. To pokazuje, że edukacja w tej kwestii jest nie tylko ważna, ale i potrzebna. 

Nie znałam wcześniej tego znaku, wydaje mi się, że mało osób o nim wie, szczególnie starszych.
Bardzo dobrze, ponieważ mało kto go zna. 

- pisali w komentarzach. 

A wy znaliście ten znak? 

Została porwana z domu gdy miała 14 lat. Porywacz trzymał ją na łańcuchu przez 9 miesięcyElizabeth została porwana z domu gdy miała 14 lat. Porywacz trzymał ją na łańcuchu

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

***

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina

Więcej o: