Test "zielonej linii" robi furorę w sieci. Jeden mały szczegół mówi wiele o twoim związku

Różnego rodzaju testy robią w sieci niebywałą furorę, szczególnie te dotyczące związków. W ostatnim czasie prawdziwym hitem okazał się test "zielonej linii". Dzięki niemu wystarczy spojrzeć na wspólne zdjęcie zakochanych, by wiedzieć, jaka jest w związku dana osoba. Wiedzieliście o tym?

Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Gwiazdorskie pary, które dały sobie drugą szansę

W mediach społecznościowych aż roi się od różnych testów psychologicznych, iluzji optycznych, horoskopów, czy innych tego typu ciekawostek. Jedni wierzą w to bardziej, inni mniej, jednak większość osób, podchodzi do tego z dystansem i traktuje po prostu jako ciekawostkę lub rozrywkę. Dużą popularnością cieszą się również wszelkie testy dotyczące związków. Jednym z popularniejszych ostatnio jest test "zielonej linii".

Dzieli ich 27 lat. Różnica wieku nie była przeszkodą dla miłościDzieli ich aż 27 lat. Różnica wieku nie była przeszkodą dla ich miłości

Test "zielonej linii", czyli jak sprawdzić, która osoba dominuje w związku

Test "zielonej linii" to zabawa, która podbija w ostatnim czasie TikToka, a liczba filmików pojawiających się z hashtagiem #greenlinetest cały czas rośnie. Na czym w ogóle polega ten test? Chodzi tu oczywiście o mowę ciała, którą widać na zdjęciach pozujących ze sobą par. Okazuje się, że według psychologów osoba, która przyjmuje bardziej wyprostowaną pozycję, zwykle jest stroną bardziej dominującą w związku. Natomiast osoba, która przechyla się w stronę swojego partnera, jest tą bardziej uległą połówką. Oczywiście w sieci szybko pojawiły się analizy zdjęć gwiazdorskich par. I tak np. okazuje się, że według mowy ciała, Will Smith jest łagodnym mężczyzną, a Jada Pinkett Smith jest twardą kobietą.

Fotograf ślubny zdradza trzy znaki, które mówią o tym, że małżeństwo nie potrwa długo (zdjęcie ilustracyjne)Fotograf ślubny zdradza trzy znaki mówiące o tym, że małżeństwo nie potrwa długo

Zupełnie inaczej jest jednak w przypadku związku Blake Lively i Ryana Reynoldsa. Przeprowadzając test "zielonej linii" na jednym ze zdjęć zrobionym im na MET Gali, można wywnioskować, że w ich związku panuje równowaga. Co myślicie o takiej analizie? Wypróbujecie na podstawie swoich zdjęć?

***

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: