Pisała książki dla dzieci, walczyła z nazistami. W jej żyłach płynęła krew indyjskich monarchów

Doświadczeń z życia Noor Inayat Khan wystarczyłoby na więcej niż jedną barwną biografię. Była pisarką, szpiegiem i hinduską księżniczką. Troszczyła się o młodsze rodzeństwo, a własne życie poświeciła dla Wielkiej Brytanii, w której nawet się nie urodziła. Tuż przed śmiercią miała krzyknąć: "Wolność!".

Więcej pasjonujących historii znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Noor Inayat Khan była najstarszym dzieckiem hinduskiego mistyka, założyciela Międzynarodowego Zakonu Sufi Hazrata Inayata Khana i Amerykanki Ory Ray Baker. To ojcu zawdzięczała "błękitną krew", ponieważ był on dalekim krewnym sułtana Tipu, który w XVIII wieku rządził Majsurem. Noor przyszła na świat 2 stycznia 1914 roku na Kremlu, gdzie jej ojciec pracował jako nauczyciel.

Zobacz wideo Rocznica II wojny światowej. To był największy konflikt zbrojny w historii ludzkości

Imię, które rodzice nadali dziewczynce, oznaczało "światło kobiecości". Najbliżsi najczęściej zwracali się do niej jednak po prostu "Babuli". Wkrótce po narodzinach dziewczynki rodzina przeniosła się do Londynu. Kiedy "Babuli" skończyła sześć lat, czekała ją kolejna przeprowadzka - tym razem do Francji. Tam została na dłużej.

Noor Inayat Khan wychowuje się w "domu błogosławieństwa"

Posesja na obrzeżach Paryża stała się ich prawdziwym domem. Hazrat nazywa go Fazal Manzil - "domem błogosławieństwa". Jest tam miejsce na medytację, muzykę i prowadzone przez ojca Noor sufickie rytuały, w których często biorą udział liczni goście. W takie dni wszyscy wkładają odświętne, hinduskie szaty, które Hazratowi przypominają ojczyznę.

To w tamtym okresie ojciec uczył ją, że najważniejsze w życiu jest służenie innym. - W ten sposób stajemy się miniaturowymi wersjami boga, tutaj, na Ziemi - wyjaśniał. Szczęście rodziny nie trwa jednak zbyt długo. Kiedy Noor ma 13 lat, jej ojciec postanawia wrócić do ojczyzny.

Ojciec Noor Inayat KhanOjciec Noor Inayat Khan Wikipedia.org

Krótko po tym rodzina dostaje list, z informacją o jego śmierci. Dla matki dziewczynki to zbyt silny cios. Nie może się po tym podnieść, więc najstarsza córka przejmuje obowiązki pani domu. Dba o młodsze rodzeństwo, mimo że sama wciąż jest dzieckiem. Być może to właśnie w tym okresie odkrywa w sobie pasję do pedagogiki, która później nada jej życiu kierunek.

Książki dla dzieci z Buddą w tle

Gdyby nie okrutne czasy, w jakich przyszło jej żyć, Inayat Khan prawdopodobnie zapisałaby się w historii jako autorka książek dla dzieci. Zdobyła doskonałe wykształcenie - ukończyła psychologię dziecięcą na Sorbonie. Rodzice dbali też o to, by pamiętała o swoich korzeniach - doskonale znała tradycję i historię hinduską. Za sprawą ojca, oddanego sufickiej filozofii, mogła się poszczycić nieprzeciętną wiedzą także w tym zakresie.

Noor Inayat KhanNoor Inayat Khan Sofi Museum

II wojna światowa staje się przełomem. Pacyfistka rusza na wojnę

Przed atakiem Hitlera na Czechosłowację Noor Inayat Khan określała się jako pacyfistka. Miała brzydzić się wszelkiego rodzaju przemocą. Sytuacja polityczna odmieniła jej poglądy. W 1940 roku, kiedy po ataku Niemiec na Francję razem z rodziną uciekła do Wielkiej Brytanii, postanowiła, że chce walczyć z nazistami.

Zdjęcie ilustracyjneSylvia Rivera: Bycie odmieńcem jest wspaniałe

W listopadzie wstąpiła do Women's Auxiliary Air Force. Przeszła przeszkolenie jako radiooperatorka. Dwa lata później została zwerbowana przez Special Operations Executive - służące brytyjskiej królowej służby specjalne. Nauczyła się pracy w roli szpiega. 15 czerwca 1943 została przerzucona do Francji jako pierwsza kobieta-radiotelegrafistka. Podczas misji posługiwała się imieniem Madeline. Jednak przed wysłaniem jej na pierwszą misję, przełożony Inayat Khan nie wyrażał się o niej najlepiej:

Nie ma wielkiego umysłu, ale ciężko pracuje i wykazuje zapał, z wyjątkiem niechęci do pewnych zagadnień dotyczących bezpieczeństwa w trakcie szkolenia.

W aktach Madeline pojawiła się też informacja, że kobieta ma "niestabilną i temperamentną osobowość". "Jest bardzo wątpliwe, czy naprawdę nadaje się do pracy w terenie" - można przeczytać w dokumentach. Jak okazało się później, autor tych słów nie mógł bardziej się mylić.

Od nazwiska Volty nazywamy podstawową jednostkę napięcia elektrycznego - woltaAlessandro Volta urodził się 270 lat temu. Kim był ojciec chrzestny jednostki napięcia elektrycznego?

"Madeline" sama w Paryżu

Biegła znajomość języka francuskiego sprawiła, że Noor Inayat Khan została wysłana na misję do miasta, które niedawno opuściła, uciekając przed nazistami. Krótko po pojawieniu się w Paryżu grupa, z którą współpracowała, została częściowo zdekonspirowana. Brytyjczycy uznali, że zagrożenie dla początkującej agentki jest zbyt wielkie i namawiali ją do powrotu. Odmówiła. Mimo groźby aresztowania postanowiła zostać na posterunku i kontynuować operację. Zapewniała Résistance łączność z Londynem. W połowie sierpnia była ostatnią brytyjską agentką w Paryżu, jej rola była więc kluczowa dla tamtejszego ruchu oporu. Wcześniej jej obowiązki były realizowane przez sześć osób.

W tekstach, które pisała przed wojną, ważnym motywem było poświęcenie się dla innych - zgodnie z naukami jej ojca. - Tak, jakby przewidziała własne męczeństwo - stwierdził po latach jej kuzyn w rozmowie z "NYT".

Podczas pracy Noor Inayat Khan była skrupulatna i nieuchwytna. Pamiętała o zasadach bezpieczeństwa - często się przemieszczała, dbała o to, żeby transmisje nie trwały zbyt długo. Często zmieniała też wgląd, farbując włosy. Długo udało jej się zachować bezpieczeństwo, dostarczając Brytyjczykom kluczowych informacji.

Noor Inayat KhanNoor Inayat Khan https://noorsociety.org/

Naziści szukają kobiety z walizką

W Paryżu, po schwytaniu pozostałych członków jej grupy, miała pukać do drzwi dawnych przyjaciół, pytając, czy może przesłać wiadomość z ich domu. Jeśli się zgadzali, rozstawiała sprzęt, który zawsze miała przy sobie w walizce i rozpoczynała połączenie.

Podobno naziści zdawali sobie sprawę, że dla brytyjskiego wywiadu pracuje kobieta. Udało im się nawet przechwycić niektóre jej transmisje, ale mimo to nie byli w stanie jej schwytać. "Jej transmisje stały się jedynym połączeniem pomiędzy agentami w okolicach Paryża a Londynem" - napisała  Shrabani Basu, autorka biografii "Spy Princess: The Life of Noor Inayat Khan".

Jak to możliwe, że jednej kobiecie, która przed wojną zajmowała się pisaniem bajek dla dzieci, udało się to osiągnąć? - Niezwykłe było to, że w jej finezji kryła się również ta stalowa siła woli - powiedział cytowany przez "NYT" kuzyn radiooperatorki. Taką postawę miała też wykorzystywać, pracując dla armii brytyjskiej.

Zwodziła nazistów do połowy października. Kiedy była już prawie gotowa, żeby wylecieć z Francji, ktoś spośród znajomych ją zdradził. Według biografów kobiety, adres Noor został sprzedany Gestapo za 100 000 franków. Została pojmana i przewieziona do aresztu.

Przysięga królowej Jadwigi (Józef Simmler)Królowa Jadwiga Andegaweńska

"Wolność", aż do końca

Wciąż miała ogromnego ducha walki, dlatego podejmowała próby ucieczki - za pierwszym razem chciała wydostać się sama. Niemcy ją schwytali. Za drugim, wraz z dwiema innymi więźniarkami, udało jej się dostać na dach aresztu - ale Gestapo i tym razem powstrzymało ją od ucieczki.

Po tych incydentach została określona jako "bardzo niebezpieczna". Przewieziono ją do więzienia w Pforzheim na skraju Schwarzwaldu, gdzie spędziła dziesięć miesięcy. Była tam pierwszą agentką. Trzymano ją w izolacji, skutą łańcuchami. Torturowano, bito, nie pozwalano jeść ani dbać o higienę.

11 września wyprowadzono ją z celi. Na zewnątrz zobaczyła inne więźniarki. Wszystkie wprowadzono do pociągu, który zawiózł je do Dachu, gdzie miały trafić do obozu koncentracyjnego. Na miejscu, jeszcze tej samej nocy, Noor była kopana i bita, aż nie miała siły ustać na nogach. Kiedy osunęła się na ziemię, esesman wycelował z pistoletu w tył jej głowy. Zanim kula przeszyła czaszkę, zdążyła krzyknąć: "Liberté!".

Matka i brat Noor byli wtedy w Anglii. Powiedzieli biografce, że tej nocy mieli ten sam sen. "Babuli"  przyszła do nich, otoczona niebieskim światłem, żeby powiedzieć, że jest już wolna.

Historia na banknoty

Po śmierci Noor Francuzi przyznali jej Krzyż wojenny. Kilka lat później odznaczono ją także najwyższym brytyjskim odznaczeniem cywilnym - Krzyżem Jerzego.

Chociaż życie Noor Inayat Khan to pasjonująca opowieść, bogata w niesamowite zwroty akcji, kobieta długo pozostawała w ukryciu. Historia brytyjskiej kobiety-szpiega, która była także hinduską księżniczką oraz autorką bajek dla dzieci, dla wielu wciąż pozostaje nieodkryta.

Głośniej o niecodziennej bohaterce, która wykazywała się niezwykłą siłą charakteru, zrobiło się w Wielkiej Brytanii w 2018 roku, kiedy zaproponowano, żeby jej podobizna trafiła na banknoty. Co prawda, pomysł upadł, jednak dzięki temu więcej osób poznało opowieść o niezwykłej agentce brytyjskiego wywiadu.

Źródła:

Więcej o: