Pamiętacie Katarzynę Chrzanowską? Gwiazda serialu "Adam i Ewa" obecnie walczy z chorobą

W latach 2000-2022 Katarzyna Chrzanowska była prawdziwą gwiazdą. Wszystko za sprawą roli Ewy Werner w popularnym serialu "Adam i Ewa". Obecnie aktorka rzadko pokazuje się publicznie. Jak się okazuje, życie niestety jej nie oszczędzało. Ostatnio Chrzanowska podzieliła się wpisem ze szpitala, w którym poinformowała, że przez dwa miesiące przebywała w śpiączce.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo "Night Sky". Serial z Piotrem Adamczykiem podbija Amazon Prime Video

20 lat temu Katarzyna Chrzanowska była jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Serialowa Ewa urodziła się w 1963 roku w Warszawie, a w 1986 roku ukończyła tam PWSTiF. Aktorka otrzymała dwa lata później stypendium w Paryżu w konserwatorium Teatralnym Conservatoire National Superieur d'Art Dramatique. Obecnie rzadko można ją jednak zobaczyć na wielkim ekranie.  

 

Paulina Sykut-JeżynaNiepowtarzalne sukienki na wesele. Ta Pauliny Sykut-Jeżyny to hit

Serial "Adam i Ewa" zapewnił jej ogólnopolską rozpoznawalność. Na swoim koncie ma udział także w innych popularnych produkcjach 

Debiutem filmowym Chrzanowskiej była rola Róży w młodości w filmie "Cudzoziemka" z 1986 roku. Aktorka wystąpiła również w takich produkcjach jak "Opowieść Harleya", "Pogranicze w ogniu" czy "Na dobre i na złe". Jednak to dopiero rola Ewy Werner w serialu "Adam i Ewa" przyniosła jej prawdziwą popularność. Zagrała tam u boku Waldemara Goszcza. Media przez długi czas nawet po zakończeniu zdjęć do serialu pisały o domniemanym romansie pary. 

 

Aktorka później wystąpiła jeszcze w serialu "Samo życie" czy "Pensjonat pod Różą". Otrzymała również kilka ról epizodycznych np. w "Plebanii" czy "Pierwszej miłości". Ostatnia produkcja z jej udziałem to "Listy do M. 2", gdzie zagrała matkę Magdy, w którą wcielała się Magdalena Lamparska. 

Podlewanie roślinJakie rośliny podlewać drożdżami? To gwarancja zdrowych kwiatów

Katarzyna Chrzanowska prywatnie. Życie aktorki nie oszczędzało 

To właśnie podczas stypendium w Paryżu Chrzanowska poznała swojego męża Piotra Niemkiewicza. Był on właścicielem firmy zajmującej się konserwacją zabytków. Para wkrótce wzięła ślub, a w 1991 roku powitała na świecie bliźniaczki — Stefanię i Celinę. Wspólnie mieszkali na co dzień we Francji, ale aktorka przylatywała do Polski, aby brać udział w kolejnych filmowych projektach w tym m.in. w serialu "Adam i Ewa". Niestety w 2002 roku w życiu Chrzanowskiej odegrał się prawdziwy dramat. Podczas rodzinnych wakacji na Krecie, jej mąż Piotr Niemkiewicz zmarł. W trakcie nurkowania nie wypłynął bowiem na powierzchnię. Od 2014 roku aktorka mieszka w Hiszpanii, jak wspominała w wywiadzie z Interią: 

Wiedziałam, że nie chcę już żyć we Francji. Za dużo miałam wspomnień. Życie w Paryżu, który będzie mi bliski zawsze, stało się dla mnie za trudne. Kocham to miasto, tam poznałam miłość życia, Piotra, dostałam pierwszą filmową propozycję, urodziły się moje bliźniaczki. Z przyjemnością tam wracam, ale paryski etap mam za sobą

Niestety w ostatnich latach życie również aktorki nie oszczędzało. W 2019 roku aktorka dowiedziała się, że ma raka. Trwająca wówczas pandemia nie ułatwiała jej leczenia, o czym wspominała w "Życiu na gorąco": 

Ja muszę wyjątkowo uważać (...). Miałam chemioterapię, a teraz mam immunoterapię, ale w szpitalu onkologicznym, w którym się leczę, na koronawirusa zmarły już trzy osoby.

Z facebookowego profilu aktorki możemy się dowiedzieć natomiast, że od stycznia 2022 aktorka boryka się z obustronnym covidowym zapaleniem płuc. W kwietniu 58-latka umieściła wpis, w którym poinformowała, że ostatnie dwa miesiące spędziła w śpiączce: 

Uśpili mnie na dwa miesiące.bylam wdwoch światach ten że snu był całkiem przyjemny, udało się mnie wybudzić, bo wiele ludzi nie wraca.wrocilam .dzieki moim córkom.pielegniarki mi powiedziały ,że przychodziły codziennie mówiły do mnie robiły masaze.Nic nie słyszałam, ale podświadomość nagrała wszystko na twardym dysku.to co nasz mózg może wyprodukować jest niezwykłe.czeka mnie długa droga zanim stanę na nogi.w wielkanocnej procesji nie uczestniczyłam, ale czułam w piątek apogeum cierpienia.w sobotę zaczęłam akceptować ten stan i niedziela była bardzo ważna bo po raz pierwszy zrobiłam parę kroków.byl to duży wyczyn więc oprócz pracy z fizjoterapeuta.ćwiczę sama . jestem bardzo słaba i nie powinnam pisać,więc sorry za ten bełkot.cieszę się,że mogę to zrobić.nie mogę się doczekać kiedy zdejmą sondę, bo odzyskam smak i głos bo głos też straciłam. będzie łatwiej.chociaz ja już nie mam Covida.lekarze nie dają możliwości powalczyć samemu na wszystko jest pastylka.noce są tu wyjątkowo długie.pozdrawiam

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: