Toksyczny związek? Oto sygnały, które świadczą, że partner tobą manipuluje

Osoby, które tkwią w toksycznych związkach, często nie zdają sobie z tego sprawy, zaślepione uczuciem do drugiej osoby. Doktor Kirren, psycholożka kliniczna, postanowiła więc wskazać sygnały, które powinny nas zaalarmować.

Więcej podobnych tematów na stronie głównej Gazeta.pl

Doktor Kirren to psycholożka kliniczna, która dzieli się swoją wiedzą za pomocą mediów społecznościowych. Ostatnio poruszyła tam temat toksycznych związków, wskazując pięć sygnałów, które mogą świadczyć, że w takowym się znajdujemy.

Zobacz wideo

Związek z manipulatorem. Jak go rozpoznać?

Psycholożka opisała typowego manipulatora, przytaczając jego przykładowe wypowiedzi oraz kryjące się za nimi rzeczywiste znaczenia.

Pierwszym sygnałem alarmowym, na jaki zwraca uwagę, są sytuacje, w których nasz partner bądź partnerka powtarza, że robi coś dla naszego dobra. "To znaczy: nie masz prawa się denerwować, powinieneś być wdzięczny'" - tłumaczy doktor Kirren. Jako drugi przykład podała z kolei stwierdzenie "jesteś taka wrażliwa", tłumacząc, że w rzeczywistości oznacza to, że nasze uczucia nie mają dla drugiej osoby żadnego znaczenia. Dotyczy to także zwrotu "dramatyzujesz", który również umniejsza znaczenie naszych emocji.

Jak zwracać się do teściowej? 'Mój zięć mówi mi pani i w ogóle mi to nie przeszkadza' (zdjęcie ilustracyjne)Jak zwracać się do teściowej? "Zięć mówi mi pani i w ogóle mi to nie przeszkadza"

Kolejnym zdaniem, które świadczy o poddawaniu nas manipulacji, ma być także zwrot "wiesz, jak bardzo cię kocham", który w rzeczywistości ma sprawić, byśmy wciąż otaczali partnera opieką, poddając się jego sugestiom, za którymi przecież - jak zapewnia - kryje się płomienne uczucie. Ostatnim z przytoczonych przez nią przykładów toksycznego zachowania jest z kolei ukrywanie swoich prawdziwych zamiarów, poprzez obracanie przez manipulatora całej sytuacji w żart.

Nagranie z polskiego wesela hitem w sieci. 'To nie miało prawa się wydarzyć' (zdjęcie ilustracyjne)Nagranie z polskiego wesela hitem w sieci. "To nie miało prawa się wydarzyć"

Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

***

Kobieta.gazeta.pl jest dla Was i to dla Was cały czas piszemy na różne tematy. Nie oznacza to jednak, że Ukraina schodzi na dalszy plan. To cały czas bieżąca i bardzo istotna kwestia. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie tutaj: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: