Faktura za nieobecność na weselu? "To nie biznes, na którym trzeba zarobić"

Każda para młoda chce, aby zaproszone przez nich osoby pojawiły się na ślubie i weselu, by wraz z nimi celebrować ten wyjątkowy moment. Oczywiście każdy gość ma prawo odmówić przyjścia na wesele bez podawania powodu, jednak należałoby to zrobić odpowiednio wcześniej, by nie narażać młodych na niepotrzebne koszty. Okazuje się, że pewna para młoda postanowiła dać nauczkę osobom, które bez uprzedzenia nie pojawiły się na weselu.

Więcej ślubnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Układanie listy gości to jeden z bardziej wymagających elementów podczas ślubnych przygotowań. Obecnie pary młode coraz rzadziej zapraszają osoby, które "wypada", skupiając się przede wszystkim na najbliższych i najważniejszych dla nich osobach. Choć zwykle pary młode muszą zdawać sobie sprawę, że nie wszyscy zaproszeni się pojawią, chcą uniknąć niepotrzebnych kosztów i proszą o potwierdzenie obecności lub nieobecności odpowiednio wcześniej. Niestety zdarza się i tak, że zaproszone osoby ignorują prośbę młodych i nie przychodzą na wesele bez żadnej informacji, lub co gorsza po wcześniejszym potwierdzeniu swojej obecności.

Ile do koperty na wesele? 'Jeśli chcieliby, aby zwróciły się koszty, nawet 2000 zł będzie za mało'Marta ma w tym roku aż siedem wesel. "Jeśli odmówię, to i do mnie nie przyjdą"

Faktura za nieobecność na weselu? Zdania są podzielone

Na tiktokowym profilu portalu ślubnego amoreo.pl poruszony został temat pomysłu pewnej pary młodej, która w nietypowy sposób postanowiła dać nauczkę gościom, którzy nie pojawili się na ich weselu. - Na jednej z grup prawniczych pojawił się bardzo intrygujący post. Niedoszli goście weselni podzielili się informacją otrzymania wezwania do zapłaty na kwotę 1000 zł, w którym para młoda uwzględniła wydatki ze względu na ich nieobecność. Kto w tym przypadku ma rację? Para młoda była zmuszona ponieść koszty talerzyka, a także (jeśli był) koszty transportu oraz noclegu. Ale goście nie mieli obowiązku skorzystania, ponieważ było to zaproszenie i ich obecność była dobrowolna. Zatem oczywiście goście mają prawo po swojej stronie, ale nie pod względem obyczajów i szacunku dla zapraszających. Prawdopodobnie goście w ogóle nie dali znać, albo zrobili to za późno. Wystarczyłoby nawet symboliczne zadośćuczynienie, które pokazałoby parze młodej, że nie zrobili tego celowo, by ponieśli dodatkowe koszty. A Wy co o tym myślicie? - słyszymy na udostępnionym nagraniu. 

Na gruncie naszego polskiego prawa, takie powództwo nie ma szans na powodzenie...

- dodano na filmiku.

Wesele, zdjęcie ilustracyjneDzieci na weselu. "W PRL-u były obecne, a teraz ważniejsza od dzieci jest impreza"

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy. Zdania internautek oraz internautów są jednak podzielone:

Przesada! W sensie to mega nieeleganckie nie poinformować wcześniej... ale żeby aż tak robić... to też brak taktu ze strony młodych
Szczerze dobrze zrobili, bo jeśli potwierdzili przyjście a jednak nie przyszli to poniosą konsekwencje
Po to się potwierdza obecność żeby para młoda wiedziała co i jak, wiec w zasadzie się nie dziwię
Jako prawnik chętnie zobaczyłabym taką sprawę. W sumie znajduje argumenty (poza emocjonalne) dla każdej ze stron
Ogólnie chamstwo jak ktoś nie potwierdza na czas i dzień przed mówi "sorry ale nie będzie mnie" ale z drugiej strony... faktura?
OK, obecność dobrowolna, ale nie zgłaszając ze się jednak nie pojawią robią młodym koszta. Jest wyraźnie napisane, a dla mnie to jak umowa
Bardzo dobrze tak powinno być. Na chamstwo powinno się reagować. Wysłać smsa miesiąc wcześniej zajmuje 30 sekund, teraz niech płacą
Ja bym wysłał pod warunkiem, że najpierw potwierdzili obecność, a potem nie odwołali
To jakiś żart?
Wesele to nie biznes, na którym trzeba zarobić i nie stracić, a goście to nie sponsorzy

- czytamy.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Spotkaliście się kiedyś z czymś takim? Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: