Paulina Młynarska nazwana wariatką. Ostro odpowiada na hejt. "Wyjątkowo podłe to"

Paulina Młynarska wydała niedawno swoją kolejną książkę pt. "Okrutna jak Polka". Porusza ona tematy hejtu, dobrych rad i "wbijania szpilek" kobietom przez inne kobiety. - "Chcę, byśmy, gdy przyjdzie czas, umarły, będąc dla siebie siostrami. Wtedy będziemy żyły długo i szczęśliwie w pamięci kolejnych pokoleń kobiet, które będą wiedziały, z kogo brać przykład" - czytamy w opisie. Okazuje się jednak, że autorka niedługo po publikacji musiała zmierzyć się z hejtem skierowanym w jej stronę. Teraz odpowiada.

Więcej o gwiazdach przeczytacie na Gazeta.pl

Paulina Młynarska jest dziennikarką, prezenterką radiową i telewizyjną. Jest również zaangażowaną społecznie feministką, znaną z aktywnej walki o prawa kobiet. W swojej najnowszej książce "Okrutna jak Polka" porusza temat hejtu i "dobrych rad", który kobiety same sobie zapewniają, chcąc wyładować swoją frustrację. - "(...) Dojedziemy każdą, która nas rozdrażni albo stanie nam na drodze. Albo przynajmniej ją pouczymy, "dobrze" jej doradzimy, żeby sobie nie myślała, że sama wie, co ma robić. Upokorzymy, wyśmiejemy, zhejtujemy, nie przepuścimy okazji, by boleśnie dowalić. A im jesteśmy zajadlejsze wobec innych, tym większej nienawiści i pogardy wobec nas samych to dowodzi" - czytamy w opisie książki. 

Okazuje się, że tytuł jest niezwykle trafny, bo już chwilę po publikacji pojawił się hejt skierowany w Paulinę Młynarską. Ta postanowiła stanowczo odpowiedzieć. 

Zobacz wideo Jak Agnieszka Kaczorowska reaguje na "dobre rady" innych mam?

Internauci nazywają Paulinę Młynarską wariatką 

Ojciec Pauliny Młynarskiej, znany i ceniony artysta Wojciech Młynarski miał chorobę dwubiegunową. Wykorzystując ten fakt, jedna z internautek postanowiła nazwać dziennikarkę "wariatką, która ma chorobę dwubiegunową po ojcu". Ta a postanowiła zabrać głos w tej sprawie za pośrednictwem social mediów. 

(...) Coś powiem na ten temat. Nie mam na szczęście tej bardzo poważnej, strasznej dla osoby chorej i jej otoczenia, przypadłości. Jednak, czynienie inwektywy z choroby, jest rzeczą wyjątkowo okrutną wobec osób nią dotkniętych. Wyjątkowo podłe to. Nikt nie wybiera sobie choroby psychicznej. Sama zaś choroba nie wyklucza pracy twórczej i nie odbiera człowiekowi prawa do swobody wypowiedzi. Chorobę afektywną dwubiegunową na szczęście można dziś bardzo skutecznie leczyć. Gorzej z głupotą i afektywną, jednobiegunową nienawiścią. Dziękuję za uwagę.

- napisała. 

 

Dlaczego kobiety hejtują inne kobiety?Kobiety czują się ekspertkami od innych kobiet więc je... hejtują

Fani Pauliny Młynarskiej stają w jej obronie 

Nie da się ukryć, że w naszym kraju zdarza się, że chcąc kogoś obrazić, nazywamy go "wariatem", czy "chorym psychicznie". W tym miejscu Paulina Młynarska zwraca uwagę na to, że jest to niezwykle podłe, bo czynienie inwektywy z choroby, jest rzeczą wyjątkowo okrutną wobec osób nią dotkniętych. 

Uważam, że możliwość komentowania powinna być wyłączona we wszystkich mediach. Po prostu. W 90% są to wylane pomyje czyiś frustracji. Nic, co buduje, wzmacnia, nic, co jest jakimkolwiek dobrem.
Słuszny bardzo trafny komentarz. Odważny, szczery i bezceremonialny. Taki lubię. Gratulacje dla Pani za siłę słowa, inteligencję. Bardzo doceniam.
Coraz mniej w nas człowieczeństwa, a więcej okrucieństwa, bezinteresownej zazdrości i głupota. Podziwiam Panią i tak trzymać.
Tak, to wyjątkowo podłe, cudza choroba jako narzędzie ataku z powodu własnych ograniczeń.

- czytamy w komentarzach. 

- "Bezlitosny osąd da się zamienić w życzliwą ciekawość. Kompleksy i brak wiary w siebie można pokonać. Każdego dnia komuś się to udaje" - piszę Paulina Młynarska w swojej książce. 

Joanna Koroniewska odpowiada na złośliwe komentarze: 'wolę babciną twarz, niż Twój tupet' (zdjęcie ilustracyjne)Koroniewska odpowiada na złośliwe komentarze: "wolę babciną twarz, niż Twój tupet"

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: