"Marzę o tygodniu wakacji bez dzieci. Moja teściowa mnie za to krytykuje"

Macierzyństwo to wyjątkowy okres w życiu kobiety. Bywają jednak takie momenty, że chciałybyśmy choć na moment odpocząć od codziennych obowiązków. Nie każdy jednak to rozumie. Jedna z naszych czytelniczek podzieliła się swoją historią. Marzy jej się urlop bez dzieci, jednak jej teściowa ją za to krytykuje. - "Jej zachowanie sprawiło mi przykrość, tym bardziej, że my naprawdę mamy ze sobą super kontakt. Rozmawiałam o tym z mężem i kazał mi się nie przejmować, ale ja cały czas o tym myślę. Zaczęłam rzeczywiście zastanawiać się, że może źle robimy, chcąc wyjechać sami?" - wyznała.

Więcej podobnych tematów znajdziecie na Gazeta.pl

Zobacz wideo

Po raz pierwszy zostałam mamą siedem lat temu. Pamiętam jak dziś, że każdą wolną chwilę spędzałam z dzieckiem. Chciałam jak najdłużej nacieszyć się tym momentem, tym bardziej że zdawałam sobie sprawę, że dzieci szybko rosną. Już dwa lata później urodziłam drugie dziecko. To diametralnie zmieniło wszystko. Nagle okazało się, że dzieci zajmują większość mojego czasu. Mój mąż pracuje w międzynarodowej firmie i zdarza się, że nie ma go w domu tygodniami, dlatego przez większość czasu jestem sama z dziećmi. 

Mężczyzna nie powinien słuchać tyrad matki na temat wad żony. Jak sobie poradzić z relacją z teściową?"Druga mamusia" - opowieści kobiet o trudnej relacji z teściową. Czy można ją naprawić?

Kocham je najbardziej na świecie, ale czasami brakuje mi po prostu chwili wytchnienia. Moi rodzice mieszkają kilkaset kilometrów od nas, ale teściowie są na miejscu. Nie mogę narzekać na teściową, bo regularnie pomaga mi w opiece nad dziećmi, kiedy muszę coś załatwić. Dlatego tym bardziej zdziwiłam się, kiedy zostałam skrytykowana za to, że chciałabym pojechać z mężem na wakacje bez dzieci. 

Moja teściowa oburzyła się i powiedziała, że to jest nie do przyjęcia, bo co w tym czasie będą robiły dzieci? Odpowiedziałam jej, że moi rodzice zaproponowali, że mogą się nimi przez tydzień zająć i nie jest to dla nich żaden problem. Ona jednak nie odpuszczała i kontynuowała, że rolą matki jest wychowywanie dzieci, a nie dziadków. Tłumaczyłam jej, że nie tylko ja, ale też jej syn jesteśmy zmęczeni pracą i codziennymi obowiązkami i brakuje nam też czasu dla siebie, dlatego taki tydzień wakacji z pewnością dobrze by na nas wpłynął. Wtedy moja teściowa stwierdziła, że oboje jesteśmy nieodpowiedzialni, bo chcemy zostawić dzieci przez tydzień same. 

Jej zachowanie sprawiło mi przykrość, tym bardziej, że my naprawdę mamy ze sobą super kontakt. Rozmawiałam o tym z mężem i kazał mi się nie przejmować, ale ja cały czas o tym myślę. Zaczęłam rzeczywiście zastanawiać się, że może źle robimy, chcąc wyjechać sami? 

Wasza czytelniczka Elżbieta

Jak zwracać się do teściowej? 'Mój zięć mówi mi pani i w ogóle mi to nie przeszkadza' (zdjęcie ilustracyjne)Jak zwracać się do teściowej? "Zięć mówi mi pani i w ogóle mi to nie przeszkadza"

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: