Niektóre wymagania księży przed ślubem to absurd? "Proponuję jeszcze zaświadczenie o dziewictwie"

Niedawno na naszym portalu opublikowałyśmy tekst, w którym nasza czytelniczka (przyszła panna młoda) opowiedziała nam o dokumentach, które jeden z księży wymagał od jej koleżanki przed zawarciem związku małżeńskiego. W social mediach pod tekstem zawiązała się dyskusja. - A potem kościół się zastanawia, czemu ludzie nie chcą brać ślubu kościelnego?! - komentują internauci.

Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Sekretne śluby gwiazd. Oni powiedzieli "tak" w tajemnicy

Jedna z naszych czytelniczek podzieliła się niedawno swoją historią, którą możecie przeczytać w całości tutaj. Przybliżmy jednak, o co chodziło. Otóż Magda powiedziała nam, że planuje w przyszłym roku ślub kościelny, zatem poprosiła swoją koleżankę o przesłanie listy wymaganych dokumentów przed ślubem kościelnym. - Choć nie do końca zgadzam się z przekonaniami księży, to w samego Boga wierzę. Bez wahania zarezerwowałam więc datę i godzinę w kościele. I na tym koniec, bo do ślubu jeszcze ponad rok. Poprosiłam jednak znajomą, aby przesłała mi listę wymagań, które trzeba spełnić, aby przyjąć sakrament kościelny. To, co mi wysłała, przeszło moje najśmielsze oczekiwania - przyznała. Oprócz akt chrztu i bierzmowania, zaświadczenia o odbyciu kursu przedmałżeńskiego i odwiedzeniu poradni rodzinnej i zaświadczenia z Urzędu Stanu Cywilnego stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa, na liście znalazła się także kopia ostatniego świadectwa szkolnego, na którym widnieje ocena z religii.

'Zamiast koperty na ślubie, daliśmy prezent. Znajomi przestali się odzywać'"Zamiast koperty na ślubie, daliśmy prezent. Znajomi przestali się odzywać"

"Proponuję jeszcze jedną pozycję. Zaświadczenie od ginekologa o dziewictwie"

Tekst skłonił internautki oraz internautów do dyskusji. Większość osób była wręcz zaszokowana listą wymaganych dokumentów, a szczególnie oceną z religii na świadectwie:

I coraz mniej ślubów przez te wymysły
Ja brałam ślub 40 lat temu. Gdy poszliśmy do księdza powiedzieliśmy, że chcemy zawrzeć sakrament małżeństwa, ale na żadne nauki nie pójdziemy. Albo nam ksiądz ślubu udzieli, albo nie. Ksiądz chwilę pomyślał i powiedział że udzieli nam ślubu
Świadectwo z religii, dobre ma fantazje ksiądz. Po pierwsze religia to przynależność i dziedzina nauki o wszystkich rzeczach kościelnych i historycznych postaci związanych z chrześcijaństwem . Lecz jeśli zagłębić się w tym temacie, to katecheza w pewnych aspektach jest sprzeczna z biblią. Wiec wiara w Boga rożni się od religii. Wiec kościół powinien iść za głosem i nauką Jezusa, a nie własnych wymysłów nakazów i zakazów
Bardzo dowciapny ksiądz. Niech sam pokaże swoje świadectwo z religii... I jestem ciekaw, czy on tak przestrzega ustawionych zakazów i nakazów przez księży zapewne nie...
Nie, nie wyobrażam sobie, żeby obcy człowiek mówił mi jak mam żyć, z kim spać a z kim nie, jakieś nauki przedmałżeńskie, świadectwa, spowiedzi - to dla mnie totalna abstrakcja
A potem kościół się zastanawia, czemu ludzie nie chcą brać ślubu kościelnego?!
Proponuję jeszcze jedną pozycję. Zaświadczenie od ginekologa o dziewictwie
Ja też nie miałam ostatniego świadectwa z religii. Religię skończyłam w 5 kl szk podstawowej. Wystarczyło mi tego niepokalanego poczęcia. Wierzę w Boga, a nie w bzdury wymyślone przez klechów
Jeszcze numer buta pana młodego, a od młodej badanie ginekologiczne

- czytamy.

Wesele, zdjęcie ilustracyjneDzieci na weselu. "W PRL-u były obecne, a teraz ważniejsza od dzieci jest impreza"

Część internautek przyznała jednak, że takie zasady i wymagania obowiązują od zawsze:

Kurczę, musiałam dostarczyć wszystkie wymienione dokumenty i jakoś nie było to dla mnie problemem. Problemem dla mnie jest comiesięczne składanie dokumentów do ZUS I US.
Zawsze było wymagane świadectwo.
Nie rozumiem zdziwienia. Skoro ktoś decyduje się ma udział w takim przedsięwzięciu to do końca, ze wszystkimi konsekwencjami.
Ale to nic nowego i niezwykłego, tak zawsze było.
A co w tym dziwnego? Te same zasady są od lat.

Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: