Chciała zwrócić za małe jeansy. Nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała od ekspedientki

W większości sklepów ze zwrotami ubrań nie ma większego problemu. Ekspedientki lub ekspedienci zwykle bez słowa dokonują niezbędnych formalności. Jedna z kobiet doświadczyła jednak czegoś zupełnie innego. Kasjerka pozwoliła sobie na komentarz, który nie powinien mieć miejsca. - Uciekłam tak szybko, jak tylko mogłam. Byłam bardzo zdenerwowana i miałam zepsuty cały weekend - przyznała kobieta.
Zobacz wideo Te gwiazdy przeszły ogromną metamorfozę

Chyba każdemu przynajmniej raz w życiu zdarzyło się kupić ubrania bez ich przymierzania. Co więcej, niektórzy robią tak regularnie, gdyż wolą spokojnie poprzymierzać sobie w domu mając do dyspozycji dzienne światło i sprawdzone lustro, a później ewentualnie zwracają niepasujące elementy. Tak też chciała zrobić pewna Brytyjka, która kupiła spodnie jeansowe w jednym z tamtejszych marketów. Nie spodziewała się jednak, co usłyszy od kasjerki podczas ich zwrotu. 

Ludzie nie wierzą w ich miłośćLudzie nie wierzą w ich miłość. "On czeka tylko na to, żeby ją otruć"

Zwracając za małe spodnie usłyszała od kasjerki, że "powinna schudnąć"

Nieprzyjemną sytuację, z którą musiała zmierzyć się kobieta opisał na swoich łamach brytyjski serwis The Sun. Otóż po tym, jak okazało się, że spodnie są za ciasne, Brytyjka udała się do sklepu, by dokonać zwrotu. Przy kasie spotkała jednak wyjątkowo nieuprzejmą i nietaktowną kasjerkę. Gdy kobieta wyjaśniła, że chce zwrócić za małe spodnie, w odpowiedzi miała usłyszeć, że "powinna schudnąć".

Zachichotałam nerwowo i uciekłam tak szybko, jak tylko mogłam. Byłam bardzo zdenerwowana i miałam zepsuty cały weekend

- wyznała.

małe spodnieTen trik z Tik-Tok'a pokochali internauci! Prosty sposób

Kobieta przyznała, że komentarz kasjerki bardzo ją zabolał. Zdradziła, że nosi rozmiar 20, ma 42 lata, zmaga się z chorobą autoimmunologiczną i przechodzi menopauzę. Jak twierdzi, bardzo stara się schudnąć, jednak w jej przypadku nie jest to takie proste.

Spotkaliście się kiedyś z podobnym zachowaniem w sklepie? Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy oraz komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy. 

Więcej o: