Biorąc ślub podpisali "małżeński kontrakt". Punkt pierwszy dotyczy... jedzenia pizzy!

Co robić po ślubie, a czego lepiej nie, by zminimalizowac ryzyko kłótni? Pewna para młoda z Indii oprócz wymaganych dokumentów urzędowych, podpisała także "małżeński kontrakt". Znalazł się tam m.in. zapis o codziennej siłowni, śniadaniach w niedzielę, czy zakupach z żoną co 15 dni.
Zobacz wideo Sekretne śluby gwiazd

Shanti Prasad i Mintu Rai z Indii poznali się podczas studiów. Najpierw między nimi zrodziła się przyjaźń, jednak z czasem się w sobie zakochali. Na pierwszą randkę poszli w 2018 roku. - Poszliśmy do pobliskiego baru z pizzą. Wiedziałem, że muszę ją tam zabrać, ponieważ zawsze o niej mówiła - powiedział Mintu Rai. Bardzo lubię pizzę. Na randkach zawsze mówiłam, chodźmy ją zjeść - zdradziła Shanti Prasad. Okazuje się jednak, że z czasem pizza stała się powodem kłótni. - Narzekał na mnie, mówił naszym znajomym, że jest zirytowany, że za każdym razem musi jeść pizzę i to stało się przedmiotem żartów wśród wszystkich naszych przyjaciół - wyznała kobieta. Przyjaciele pary młodej chcąc zminimalizować ryzyko kłótni nowożeńców, wpadli na pomysł stworzenia dla nich "ślubnego kontraktu".

Przestała sprzątać po tym, co usłyszała od męża. Pokazała, jak zaczął wyglądać ich dom (zdjęcie ilustracyjne)Przestała sprzątać po tym, co usłyszała od męża. Pokazała, jak wyglądał ich dom

Para młoda z Indii podczas ślubu podpisała "małżeński kontrakt" przygotowany przez przyjaciół. Zupełnie się tego nie spodziewali

- Odkąd poznaliśmy się na studiach w 2017 roku, spędziliśmy razem tyle czasu i byliśmy bardzo blisko. Widzieliśmy, jak rozkwita ich romans i chcieliśmy zrobić dla nich coś wyjątkowego, coś, co zapadnie im w pamięci po ślubie, więc przeprowadziliśmy burzę mózgów w naszej grupie i wymyśliliśmy osiem punktów, które naszym zdaniem będą dla nich odpowiednie. Ponieważ Shanti jest maniaczką pizzy, umieściliśmy to na samym szczycie - powiedział BBC przyjaciel pary. 

Oprócz ograniczenia się do jednej pizzy miesięcznie, w kontrakcie znalazły się także zapisy o tym, że Mintu musi gotować śniadania w niedziele, co 15 dni zabierać żonę na zakupy. Z kolei Shanti zgodziła się na codzienne chodzenie na siłownię i noszenie sari. Punkty, które dotyczą obie strony to chodzenie razem na nocne imprezy oraz robienie dobrego zdjęcia na każdym przyjęciu. - Nie mieliśmy pojęcia, że nasi przyjaciele planują to dla nas. Ale nasi koledzy z klasy naprawdę dobrze nas znają - podsumowała panna młoda.

Dzieci na weseluWesele bez dzieci. Tak czy nie? "Zarozumialstwo matek! Aż na wymioty się zbiera"

Źródło: bbc.com

Więcej o: