Wielka wpadka na weselu. Tort weselny runął na oczach pary młodej. "To była masakra"

Wpadki weselne wciąż się zdarzają. Boleśnie przekonała się o tym jedna z ubiegłorocznych par młodych. Podczas uroczystego wjazdu tortu weselnego na salę, niespodziewanie urwało się kółko od wózka, a tort wylądował na parkiecie tanecznym. - Goście patrzyli się na siebie z przerażeniem. Nie wiedzieli, jak mają się zachować. Kilka osób mówiło, że to chyba jakiś żart - zdradza nasza czytelniczka.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Tort weselny dla par młodych jest niemal tak samo ważny jak wybór odpowiedniej sukienki, orkiestry czy kwiatów. Nic w tym dziwnego, gdyż od lat uważa się, że wspólne pokrojenie przysmaku to symboliczne pierwsze zadanie dla pary młodej jako świeżo upieczonego małżeństwa. Pierwszy kawałek jest dla nowożeńców i powinien być spożyty tuż po ukrojeniu, zaś kolejne są dla rodziców i najbliższej rodziny. W następnej kolejności tort rozdawany jest pozostałym gościom. 

Nowożeńcy mają wpływ na dobór smak, dekoracji i sposób zaserwowania tortu. Przysmak zazwyczaj wjeżdża na wózku z białym obrusem w towarzystwie obsługi kelnerskiej. Choć podanie tortu wydaje się banalne, to bywają sytuacje, kiedy wyjątkowe chwile są historycznymi wpadkami, które pary młode i goście weselni wspominają całe życie. 

Zobacz wideo Makijaż ślubny w stylu boho - jeden z najsilniejszych trendów ostatnich sezonów. Co jest w nim szczególnie istotne?

Nietypowa wpadka na weselu. "Wszyscy byli w szoku. To była masakra"

Nasza czytelniczka podzieliła się z nami pewną historią, która wydarzyła się na weselu u bliskich znajomych. Już na samym początku Maja przyznała, że dawno nie była tak udanym przyjęciu weselnym, gdzie prawie wszyscy goście cały czas tańczyli na parkiecie weselnym. Kiedy orkiestra ogłosiła, że tuż przed północą pojawi się tort weselny, to ludzi pojawiło się jeszcze więcej. Każdy gość z niecierpliwością czekał na tradycyjny słodki przysmak weselny.

Uwielbiam, kiedy na sale wjeżdża tort weselny. Lubię obserwować efekty starań pary młodej.  Moi znajomi wymarzyli sobie ten moment w sposób bardzo tradycyjny. Nie zdecydowali się na jakieś efekty specjalne. Tort wjechał do przyciemnionej sali tuż przed północą w akompaniamencie efektów wizualnych w postaci rac. Wyglądało to pięknie. Do tego wzruszająca muzyka. Byli goście, którym leciały łzy

- relacjonuje kobieta. Choć wydaje się, że to opis wyjątkowego momentu w trakcie wesela, to niestety chwile później wydarzyła się sytuacja, której zapewne nikt się nie spodziewał:

Kelnerzy w rytm muzyki bardzo powoli wjeżdżali z tortem weselnym. Choć wózek był małych rozmiarów, to prowadziło go aż czterech młodych kelnerów. W pewnym momencie niespodziewanie oderwało się kółko od wózka i cały tort wylądował na ziemi. Krem rozprysł po całym parkiecie. Wszyscy byli w szoku. To była masakra

Wielka wpadka na weselu. Tort weselny runął na oczach pary młodej. 'To była masakra'Wielka wpadka na weselu. Tort weselny runął na oczach pary młodej. 'To była masakra' Archiwum prywatne

Dzieci na weseluWesele bez dzieci. Tak czy nie? "Zarozumialstwo matek! Aż na wymioty się zbiera"

"Goście patrzyli się na siebie z przerażeniem. Nie wiedzieli, jak mają się zachować"

Choć para młoda zareagowała dość optymistycznie i błyskawicznie podniosła z parkietu race, to poczucie humoru zakochanych nie wpłynęło na gości, którzy byli zniesmaczeni i natychmiast obarczyli winą młodą obsługę kelnerską. Z relacji naszej czytelniczki wynika, że goście weselni byli zmieszani i nie bardzo wiedzieli, jak mają się zachować. Część z nich zwyczajnie opuściła parkiet taneczny:

Goście patrzyli się na siebie z przerażeniem. Nie wiedzieli, jak mają się zachować. Kilka osób mówiło, że to chyba jakiś żart i obsługa powinna być natychmiast zwolniona. Inni nie chcieli patrzeć na niekomfortową sytuację i wychodzili na zewnątrz lub wracali do stołów.

Maja zdradziła, że zaledwie dwie godziny później, na sali pojawił się nowy tort weselny. Goście byli zaskoczeni, że w tak krótkim czasie obsługa zorganizowała zastępczy przysmak.

Niektórzy żartowali, że pewnie skleli na zapleczu ten stary, a inni byli pełni podziwu dla domu weselnego, że tak profesjonalnie wyszli z twarzą po sytuacji kryzysowej. Do dziś wspominamy tę historię. Teraz jest kupa śmiechu, choć wcześniej reakcje były różne

- dodała na koniec. 

Co dać w prezencie, jeśli idziemy tylko na ślub? 'Większość uważa, że płaci się za talerz'Czy para młoda może wskazywać w zaproszeniu, co chce dostać? "Poczułam niesmak"

Więcej o: