Myślała, że dostała list miłosny od chłopaka. On zdecydował zerwać z nią w ten sposób

Karla dostała długi list od swojego chłopaka. W pierwszej chwili ucieszyła się myśląc, że zdobył się na romantyczny gest. - Powiedział mi, że w domu czeka na mnie niespodzianka - wyznała. Jej radość nie trwała jednak długo...
Zobacz wideo Najtrudniejsze rozwody polskich gwiazd. Oni nie potrafili rozstać się z klasą

TikTok robi furorę wśród internautek oraz internautów w różnym wieku i jest aktualnie jedną z najpopularniejszych platform w sieci. Ludzie dzielą się tam krótkimi filmikami o różnej tematyce. Znaleźć tam można nie tylko układy taneczne, makijażowe oraz domowe triki, lecz także stylizacje, przepisy oraz wiele innych inspiracji. Część osób na swoich profilach od czasu do czasu dzieli się również historiami ze swojego życia.

Dostała list od swojego chłopaka. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna niż oczekiwania

Karla prowadząca na TikToku profil pod nazwą @karlavelarde1234 podzieliła się w sieci swoją przykrą historią zakończenia związku. Wszystko zaczęło się od tego, że jej chłopak powiedział jej, że czeka na nią w domu niespodzianka. W pierwszej chwili, gdy zobaczyła list pomyślała, że jest to list miłosny. Jednak gdy zaczęła czytać, okazało się, jak bardzo się myliła. Nie było to bowiem romantyczne wyznanie, a siedmiostronicowe zakończenie związku.

- Ja podekscytowana myśląc, że mój chłopak napisał mi list miłosny... ale on powiedział niespodzianka to list zrywający - napisała w filmie. - Powiedział mi, że w domu czeka na mnie niespodzianka… ale nie, to był list o zerwaniu. Śmieszne jest to, że nie było żadnych kłótni - dodała w komentarzach.

Jesteś pewna, że nie ma 18 stron z przodu i z tyłu?

- skomentowała jedna z osób, nawiązując do serialu "Przyjaciele". Pod postem pojawiło się wiele innych komentarzy:

Wydrukował i zszył... jest taki poważny
Dodałabym adnotacje i od razu to oddała
Nawet bym tego nie przeczytała
Szczerze, kto zrywa w taki sposób omg
Nie potrzebujesz go, nawet nie zawracał sobie głowy wcięciem na początku każdego akapitu

- czytamy.

Więcej o: