Ewa Sałacka zmarła nagle. To była chwila. "Smutek i ból są we mnie cały czas"

23 lipca minęła 16. rocznica śmierci Ewy Sałackiej. Aktorka znana z takich filmów jak "Och, Karol" czy "Sztuka kochania" była ulubienicą widzów. Odeszła nagle. Ten nieszczęśliwy wypadek wstrząsnął Polską.

Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl 

Ewa Sałacka zmarła nagle

Słoneczny, letni dzień. Ewa Sałacka wraz z rodziną odpoczywała na działce. Nikt nie spodziewał się, że 23 lipca 2006 roku ukochane miejsce odwiedzi po raz ostatni. W Arciechowie, gdzie mieścił się dom wypoczynkowy aktorki, doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Aktorka sięgnęła po sok. Nie spodziewała się, że w napoju pływała osa. Gwiazda doskonale wiedziała, że jest uczulona na jad osy. Owad użądlił ją w usta. Mąż szybko podał jej zastrzyki antyuczeleniowe, które artystka miała przy sobie. Błyskawicznie na działce pojawiła się także lekarka – anestezjolożka, która była sąsiadką pary. Niestety stan Ewy Sałackiej pogarszał się z minuty na minuty. Witold Kirstein, mąż aktorki, postanowił zawieźć ukochaną do szpitala. W połowie drogi spotkał karetkę i przekazał opiekę nad żoną profesjonalistom.

Artystka niestety doznała wstrząsu anafilaktycznego. Zmarła w drodze do szpitala.

Matylda Kirstein o śmierci mamy

Jedyną nieobecną tego dnia na działce była nastoletnia córka pary. Dziewczyna była wtedy na Mazurach. Dowiedziała się o śmierci mamy następnego dnia.

Smutek i ból są we mnie cały czas, tylko nie pozwalam im sobą rządzić. Musiałam zaakceptować sytuację, żeby normalnie żyć. Nie wypierałam tego, co się stało. (...) Wypłakałam wtedy chyba wszystkie łzy. Ale dzięki temu powoli odradzałam się

- zdradziła po latach w książce „Być dzieckiem legendy".

Zobacz wideo Wakacyjna pierwsza pomoc, czyli jak przykleić plaster, złagodzić oparzenia i ukąszenia owadów
Mama zmarła 23 lipca, ja 31 lipca mam urodziny. I przyznam szczerze, że trudniej znoszę nie tyle kolejną rocznicę jej śmierci, lecz właśnie dzień moich urodzin. Bo nie ma koło mnie tej, która mnie urodziła... A pamiętam, jak bardzo mnie kochała! Jak wielkim świętem były dla niej moje urodziny. Teraz szczególnie w tym dniu odczuwam jej brak. A ponieważ te dwie daty – śmierci mamy i moich urodzin – są bardzo blisko siebie, to ten czas jest nostalgiczny

- wyjawiła w wywiadzie dla „Rewii".

Więcej o: