Anna Lewandowska prosto z Barcelony: "Byliśmy na takiej małej bombie"

Transfer Roberta Lewandowskiego stał się faktem. Polak został oficjalnie zawodnikiem klubu FC Barcelona, co było spełnieniem jego marzeń. W Barcelonie trwa prawdziwe święto Lewandowskiego. Również jego żona Anna Lewandowska nie kryje dumy z męża. W rozmowie z Dominikiem Wardzichowskim z zaprzyjaźnionej redakcji Sport.pl opowiada, jak wyglądały ostatnie dni.

O transferze Roberta Lewandowskiego mówiło się już od dłuższego czasu. Choć wiele osób przeczuwało, ze Polak zostanie zawodnikiem FC Barcelony, to niektórzy podchodzili do tego z dystansem i czekali na oficjalne potwierdzenie. Nawet Anna Lewandowska przyznała, że w tym roku nie mieli prawdziwych wakacji, bo czekali na rozwój wydarzeń. 

Wakacji nie mieliśmy takich wymarzonych, byliśmy, powiedzmy na takiej małej bombie, czekaliśmy co będzie. Natomiast staraliśmy się cały czas stąpać mocno po ziemi. Co będzie, to będzie. Ale cieszymy się, że tak to się zakończyło. 

- powiedziała w rozmowie z Dominikiem Wardzichowskim ze Sport.pl 

Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej. 

Zobacz wideo

Anna Lewandowska wspomina czas w Niemczech 

Ostatnie lata Lewandowscy spędzili w Niemczech, gdzie najpierw Robert grał w Borussi Dortmund, a następnie w Bayernie Monachium. To właśnie z tą drużyną zdobył najwięcej, w tym wygrał Ligę Mistrzów. Anna Lewandowska przyznała, że z tego miejsca ma naprawdę dobre wspomnienia, a ostatnie trzy dni były dla nich trudne, jeśli chodzi o pożegnanie się z dotychczasowym miejscem zamieszkania.

Nasze córeczki urodziły się w Niemczech i nie ukrywam, że te ostatnie trzy dni były dla nas bardzo emocjonalne. Dziewczynki żegnały się z przedszkolem, my żegnaliśmy się z przyjaciółmi, żegnaliśmy się z bliskimi osobami, które pomagały nam w domu. My bardzo mocno przywiązujemy się do ludzi, ale przygotowywaliśmy się do tego, wierzyliśmy do końca, że to się uda. Robert wierzył w to mocno, ja go w tym wspierałam i wiem, że to było jego ogromne marzenie, więc my się cieszymy i podążamy za nim. 

- wyznała. 

"Ja zawsze będę miała ogromny sentyment do Bayernu, będę miała wielki sentyment do Niemiec i będę zawsze powtarzała, że dla mnie to było niesamowite doświadczenie. Myślę, że inne niż tutaj, ale wiem, że we mnie płynie trochę taka krew hiszpańska" - dodała. 

Anna i Robert Lewandowscy żyją w luksusie. A kiedyś? 'Po kuchni czasem biegały karaluchy' (zdjęcie ilustracyjne)Błąd w artykule na stronie FC Barcelony. Źle przedstawili Annę Lewandowską

Anna Lewandowska o mężu. "To jest jego wielka rola"

Na zakończenie rozmowy z dziennikarzem Sport.pl Anna Lewandowska podkreśliła, że to Robert jest niesamowitym profesjonalistą i to jest jego wielka rola i praca, którą wykonał, żeby znaleźć się w FC Barcelonie.

Tak jak zawsze powtarzam, rodzina tutaj tylko wspiera. 

- podsumowała. 

Jeśli chcecie zobaczyć więcej relacji z Barcelony, możecie je znaleźć tutaj

Anna i Robert Lewandowscy żyją w luksusie. A kiedyś? 'Po kuchni czasem biegały karaluchy' (zdjęcie ilustracyjne)Anna i Robert Lewandowscy żyją w luksusie. A kiedyś? "Po kuchni biegały karaluchy"

Wasze historie i opinie są dla nas ważne. Czekamy na Wasze listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.

Więcej o: